BeGlossy Bliżej Natury Luty 2017 - najlepsze pudełko ever?

16.2.17

BeGlossy Bliżej Natury Luty 2017 - najlepsze pudełko ever?

Dziś rano kurier dostarczył mi świeżutkie i pachnące pudełeczko BeGlossy Bliżej Natury. Już po zapowiedziach wiedziałam, że szykuje się naprawdę świetna edycja. Zawartość jednak całkowicie rozłożyła mnie na łopatki i z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że to najlepsze pudełko BeGlossy jakie kiedykolwiek miałam. Wszystko, ale to absolutnie wszystko trafiło w mój gust i z wielką przyjemnością zabiorę się za testy. Dodatkowo firmy zadbały o dołączenie pokaźnych rabatów, które zdecydowanie wykorzystam. Zapraszam na wycieczkę po pudełeczku z zielonym serduszkiem :)

Pielęgnować i nie zwariować - Skin Coach Twoja Droga do Pięknej Skóry - Bożena Społowicz

15.2.17

Pielęgnować i nie zwariować - Skin Coach Twoja Droga do Pięknej Skóry - Bożena Społowicz

Dziś premiera książki, na którą czekało wiele dziewczyn. SKIN COACH - Twoja droga do pięknej skóry autorstwa Bożeny Społowicz. Jakiś czas temu pisałam Wam o tym kim jest i czym się zajmuje pani Bożena KLIK, słowem wstępu mogę odesłać do tamtego wpisu. Dziś całą swoją uwagę chciałabym jednak poświęcić książce. Otrzymałam ją kilka tygodni temu i jakoś nie rzuciłam się natychmiast do czytania. Dawkowałam sobie wiedzę, wracałam do poszczególnych rozdziałów i starałam się przemyśleć poszczególne aspekty. Czytając ją na gorąco i pędem można być albo totalnie rozczarowanym albo totalnie zachwyconym. Ja chciałam uwzględnić zarówno jej plusy jak i minusy. Zapraszam więc na małą podróż przez lekturę.

Styczniowa Liferia - czy było warto?

13.2.17

Styczniowa Liferia - czy było warto?

Moja rodzina deklaruje zgodnie ( no może poza mamą, ona jest śródziemnomorska ), że kocha zimę. W tym roku jednak wszystkim jakoś ta zima nie na rękę i wierzcie mi, gdy przeczytałam, że od jutra odwilż i temperatury na plusie to piałam z zachwytu. W sumie sama nie wiem czemu bo ostatni miesiąc nie wychodziłam z łóżka - pierwszy trymestr kończę bilansem -4 kilo, lekką anemią i nadczynnością tarczycy, którą zawsze miałam idealną. Dziś pierwszy dzień od wieków, gdy nudności nie są wyjątkowo uciążliwe więc zmobilizowałam się żeby wreszcie pokazać Wam styczniową Liferię. Jaki tym razem zrobiła na mnie wrażenie?

Słuchawki szyte na miarę - Sudio Sweden Regent

5.2.17

Słuchawki szyte na miarę - Sudio Sweden Regent

Wiem, że ostatnio skandalicznie mało mnie tutaj. Wczoraj przeczytałam ulotkę moich leków i chyba poznałam źródło permanentnych mdłości nasilających się w ciągu dnia by wieczorem osiągnąć apogeum. Dodajmy do tego kilka innych ciążowych przypadłości i recepta na absolutne wyłączenie z życia gotowa... Dziś mam jakby lepszy dzień więc wreszcie zmobilizowałam się do napisania o wyjątkowych słuchawkach, które towarzyszą mi od jakiegoś czasu. Sudio Sweden Regent to słuchawki skrojone na miarę moich potrzeb.

BeGlossy Hello 2017 - styczniowa edycja i prezent dla Was

26.1.17

BeGlossy Hello 2017 - styczniowa edycja i prezent dla Was

Ostatnie kilka dni dało mi mocno w kość. W piątek spędziłam w kolejce do lekarza prawie 4 godziny... I pomyśleć, że chodzę prywatnie :) W pakiecie z badaniami dostałam też jakiegoś wirusa i od piątku konsekwentnie zdycham, pobiłam chyba mój rekord w ilości kichnięć w ciągu jednego dnia. Dołączając do tego permanentne mdłości i ogólnie średnie samopoczucie już przed przeziębieniem miałam ochotę wyć do księżyca. Dziś już jest nieco lepiej więc w przerwach między mdłościami mogłam wreszcie przygotować post o najnowszej edycji BeGlossy Hello 2017.

Przeżywa to 1/4 kobiet, a wciąż boimy się o tym mówić

25.1.17

Przeżywa to 1/4 kobiet, a wciąż boimy się o tym mówić

Dzisiejszy post nie będzie ani łatwy ani przyjemny. Wiecie, że zazwyczaj poza postami kosmetycznymi, czasami ciuchowymi czy książkowymi, nie poruszam innych tematów. Nawet o ślubie nie zebrałam się żeby napisać bo po prostu pewne rzeczy warto zostawić dla siebie. Tym razem jednak czuję, że muszę wreszcie to z siebie wyrzucić. Nie dlatego, aby się pożalić i czekać na klepanie po pleckach, ale po to żeby być może ktoś kiedyś wiedział, że lekarz w szpitalu nie jest Bogiem i nie zawsze trzeba ulegać jego presji i krzykom, że o poniżaniu nie wspomnę...
Okazało się również, że przez podobną sytuację przeszło wiele znajomych mi kobiet o czym nie miałam pojęcia. To nadal temat tabu, o tym lepiej nie mówić, ba! wiele osób uzna, że to pewnie Wasza wina, że coś poszło nie tak. Post będzie długi więc jeśli nie interesuje Was taka tematyka to zapraszam jutro - wszakże nie każdy chce czytać o poronieniach...