Popularne posty

Konkursowa przypominajka - tylko do jutra możecie zgarnąć 3 nagrody!

Po porannej wycieczce do salonu Sposabelli w Radomiu celem zdjęcia miary na suknię, reszta dnia jakoś totalnie przeleciała mi przez palce. Wieczór postanowiliśmy spędzić z narzeczonym na totalnym relaksie i nadrabianiu zaległości prasówkowych z całego tygodnia. Zanim jednak oddam się błogiemu nic nie robieniu chciałabym Wam przypomnieć o kończącym się konkursie.



Do wygrania 3 nagrody od GlySkinCare i Dermastik. Plastry na porost włosów cieszę się największa popularnością, ale zaręczam, że krem i serum są tak samo świetne :)

Udanego wieczoru :)
Czytaj dalej »
Blogger Widgets

Ecocera - puder ryżowy i bambusowy, tańsze zamienniki Kryolanu?

Pudry Ecocera - hit blogosfery, który towarzyszy mi od wielu miesięcy. Przerobiłam dwa opakowania ryżowego i jeden bambusowy. Jakie są moje wrażenia i dlaczego tak namiętnie porównuję je z pudrem Anti Shine Kryolanu?

Czytaj dalej »

Przegląd kosmetyków na słoneczny weekend - Kolastyna SUN

Lipiec dobiega już końca, a ja nie miałam zbyt wielu okazji do opalania - nic dziwnego, że został okrzyknięty mianem lipcopada. Wierzę jednak w to, że sierpień będzie miesiącem zdecydowanie bardziej obfitym w słońce - dzięki Kolastynie czuję się w 100% przygotowana.

Czytaj dalej »

Garnier Pure Active - korygujący krem matujący. Co koryguje i czy matuje?

Typowo drogeryjnych kremów do twarzy nie miałam od dawna. Moim orężem w walce z trądzikiem były produkty apteczne i liść oliwny ( swoją drogą temu suplementowi muszę poświęcić osobny post ). Z ciekawością jednak śledzę nowinki i z zadowoleniem patrzę na to, że popularne marki serwują nam coraz lepsze produkty. Gdy więc zostałam zaproszona do testowania nowości od Garniera nie zastanawiałam się zbyt długo. Chciałam sprawdzić czy przy ograniczonym budżecie również można pomóc swojej cerze. Jakie są moje wrażenie po kilku tygodniach z korygującym kremem matującym Pure Active od Garniera?

krem do walki z trądzikiem i nidoskonałościami garnier
Czytaj dalej »

Szybki makijaż na co dzień - moja rutyna

Należę do osób, które malują się na co dzień - rzadko, ale jednak zdarzają się osoby, które lubią wszem i wobec ogłaszać, że one nie muszą tego robić. Cóż - nie muszę, ale chcę bo lubię :) Nie co dzień mam jednak czas na wykonanie pełnego make-upu, zresztą w pracy nie przepadam za przesadną ekstrawagancją. Wypracowałam sobie więc pewną rutynę, która zajmuje mi maksymalnie 10 minut. Zdarza się, że nie zdążam wykonać makijażu w domu więc zabieram swój niezbędnik do pracy. Jak wygląda mój makijaż na co dzień?

Kosmetyki do makijażu rimmel

Czytaj dalej »