Popularne posty

BeGlossy sierpień 2016 - Na szpilkach!

Na sierpniową edycję BeGlossy czekałam jak na szpilkach - w końcu tytuł boxa do czegoś zobowiązuje :) Cóż może być bardziej kobiecego niż szpilki? Pudełeczko zazwyczaj dociera do mnie gdy jestem w pracy więc zaraz po powrocie do domu zabieram się za delektowanie niespodzianką. Muszę przyznać, że tym razem była mała konsternacja... Pudełko zrobiło na mnie tak kiepskie pierwsze wrażenie, że rzuciłam je w kąt i omijałam przez kilka kolejnych dni. Po jakimś czasie usiadłam do niego jednak na spokojnie i analizując zawartość muszę przyznać, że pośpiech nigdy nie jest dobrym doradcą.

Czytaj dalej »
Blogger Widgets

Ultra trwały róż do policzków - The Balm Instain odcień Argyle ( Petal Pink )

Gdy pomyślę, że jeszcze kilka lat temu róż do policzków był mi kompletnie obcy to aż łapię się za głowę. W tej chwili nie wyobrażam sobie życia bez tego produktu i mogę zrezygnować z szeregu innych kosmetyków, a róż musi być zawsze. Początkowo wydawało mi się, że wszystko tylko nie różowy odcień na policzkach. Zaczęłam więc od brązów, potem przeszłam w ukochane brzoskwinie, a teraz eksperymentuję z różnymi odcieniami. Ten prawdziwie różowy róż uwielbiam przede wszystkim latem, na lekko opalonej cerze. Na swój ślub mam już właśnie taki dziewczęcy typ, a jest nim The Balm Instain w odcieniu Argyle ( Petal Pink ), który przywędrował do mnie z Hairstore.pl


Czytaj dalej »

Makijażowa rewolucja? HOLIKA HOLIKA GUDETAMA CUSHION BB SET odcień 21

Od kiedy poznałam pierwszy, prawdziwy, azjatycki krem BB KLIK jestem wielką fanką tych produktów. Książka "Sekrety urody Koreanek" jedynie pogłębiła ciekawość i miłość do produktów z dalekiego wschodu. Początkowo zostawał mi ebay, teraz dzięki takim sklepom jak MyAsia - azjatyckie kosmetyki możemy mieć na wyciągnięcie ręki. Właśnie od nich przywędrował do mnie mój pierwszy cushion. Jesteście ciekawe co to takiego? Dla mnie to prawdziwa rewolucja!

Czytaj dalej »

Na przekór pogodzie - Yankee Candle Flowers in the Sun

Kilka ostatnich recenzji wosków Yankee Candle było u mnie na "nie". Nudne, mdłe, bez wyrazu albo po prostu paskudne. Nie wiem co się stało, ale zaczęło brakować im polotu. Stopniowo przerzucałam się na Kringle Candle, które były dla mnie nowością, Mimo wszystko ciekawość zawsze zwyciężała i tak zamówiłam kolejną kolekcję czyli Warm Summer Night Q3. Ostatnio pisałam o kiepskim Dreamy Summer Night. Już myślałam, że i ta kolekcja będzie taką słabizną jak Q2, ale chyba mamy jakiś przebłysk. Dziś kilka słów o Flowers in the Sun.

Czytaj dalej »

Wyjątkowa kąpiel - smakołyki od Sweet Bath

Kilkanaście dni temu pokazywałam Wam na Insta i na FB tajemnicze, białe pudełeczko. Uchylając rąbka tajemnicy, powiedziałam, że skrywa słodkości od Sweet Bath. Ponieważ przygotowania do ślubu ruszyły pełną parą, jakoś nie mogłam wygospodarować czasu dla siebie, a co za tym idzie zamiast relaksującej kąpieli w wannie był jedynie szybki prysznic. Ostatni tydzień przyniósł nieco wytchnienia więc znalazłam również chwilę na kąpiel w tym wyjątkowym towarzystwie. Wiecie, że u mnie liczy się przede wszystkim efekt. Nie chciałam więc przygotować Wam suchego posta z ochami i achami na temat tego jak rozkoszne są babeczki. Chciałam sprawdzić czy wygląd idzie w parze z działaniem - nareszcie mogę więc opowiedzieć Wam o czymś absolutnie wyjątkowym. Z góry przepraszam za ciut długi wywód, ale muszę się dokładnie wytłumaczyć.

Czytaj dalej »