22.8.12

Kredki do oczu: Essence 08 TEDDY i AVON Super Shock Golden Fawn

Problemy, problemami, ale przecież nie mogę zaniedbywać czysto kosmetycznych tematów. Jak pewnie zauważyłyście, w moim makijażu przeważają odcienie brązu. Na co dzień często rezygnuję z cieni na rzecz kolorowych kredek do oczu. Pozwalają na ekspresowe wykonanie makijażu i świetnie podkreślają oczy. Zebrałam już pokaźną kolekcję, ale dziś chętnie podzielę się z Wami moimi zdecydowanymi ulubienicami, które z reguły stosuję razem. Są to : trwała kredka do powiek ESSENCE odcień 08 TEDDY ( lekko połyskliwa ) oraz żelowa kredka do oczu AVON Super Shock odcień Golden Fawn ( metaliczna ).
Obie kocham po równo, gdyż świetnie się uzupełniają. 

Zacznę od kredki Essence

Jest to ciepły, czekoladowy brąz z efektem lekkiego połysku. Kredka jest bardzo miękka, wystarczy delikatny ruch, aby wykonać ładną, zgrabną linię. Dodatkowy atut ze strony technicznej to łatwość temperowania. Kredka jest dość trwała. Nie zbiera się w załamaniach powiek, ani nie odciska. Bez problemu wytrzymuje na oku cały dzień. Nie rozmazuje się. Łatwo daje się zmyć wodą. 
Za 1 gramową kredkę zapłaciłam w promocji w Hebe ok. 3 zł jednak standardowa cena waha się w granicach 6 - 8 zł. 

AVON Super Shock:


jest to żelowa kredka, niezwykle miękka i łatwa w aplikacji. Daje mega metaliczny efekt. Dzięki swojej konsystencji, nawet nie wprawione osoby łatwo pokreślą nią oko. Łatwa w temperowaniu choć trzeba uważać aby końcówka się " nie rozmaśliła ". Kredka jest BARDZO trwała. W moim przekonaniu wręcz wodoodporna. Oczy zawsze zmywam płynem micelarnym dlatego wcześniej tego nie zauważałam, jednak dziś po narysowaniu kredką linii na dłoni w celu zrobienia foci, zmywanie wodą z mydłem i tarcie ręcznikiem nie dawało efektu, musiałam zmyć ją płynem do demakijażu. Osobiście najczęściej używam jej do rozświetlania wewnętrznych kącików oka, daje świetny efekt o czym możecie przekonać się na zdjęciach.
W zależności od promocji, za kredkę o gramaturze 1,2 grama zapłacimy ok. 15 zł.







12 komentarzy:

  1. Ładnie :) Ja mam naszą avonową, jestem z niej bardzo zadowolona, bo faktycznie jest trwała. Jeśli zamiast kreski wolę cień, rozmazuję kreskę na całej powiece. Nic się nie waży, nie wchodzi w załamanie. Ta Teddy też mi się spodobała, oj będę musiała ją kupić :0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie wpadłam na to, że można użyć jej na całą powiekę, jesteś genialna ! :D

      Usuń
    2. Oj tam zaraz genialna... :D za to Ty masz piękne oczy i pisze to po raz kolejny ^^

      Usuń
    3. Oj dawno tylu komplementów nie usłyszałam, aż się zaczerwieniłam :)

      Usuń
  2. Jesteś konsultantką Avon? Bo widzę, że sporo rzeczy masz :) Ja czasem chcę coś kupić a wszyscy wokół mnie tylko Oriflame... Z tej serii essence mam białą kredkę ale ciężka jest do współpracy i nietrwała, a jak kiedyś dorwę kogoś z A. to zamówię czarnego SuperShocka, bo to chyba już kultowy kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można tak to ująć chociaż zamawiam AVON razem z trzema koleżankami i każda robi zamówienia dla siebie i znajomych. Nie traktuję tego zarobkowo, cieszę się tylko, że mam rabat :) A że zawsze mają tyle ciekawostek to nie mogę się powstrzymać przed kupnem. U mnie Oriflame jest mało popularne, ciężko znaleźć dziewczynę, która się tym zajmuje. Widać bywa różnie :)

      Usuń
  3. Mam czarną Supershock i bardzo ją lubię. Niestety w upalne dni mi się rozmazuje i spływa ;/

    Zapraszam :)
    http://delancydame.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja ulubiona kredka z Avonu to Black Ice z brylantowej serii:)

    OdpowiedzUsuń
  5. zastanawiam się nad kredką z avonu pewnie to będzie brązowy supershok :)
    chciałam się zapytać jeszcze czy dobrze mi się kojarzy główne zdjęcia bloga że jest to Chorwacja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. też tam byłam ubiegłego roku jest po prostu cudnie :) niestety w tym roku nie udało się.
    Bardzo ładne kreski malujesz :) u mnie jakoś strasznie grube wychodzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też nie są bardzo cieniutkie, chociaż i tak wydaje mi się, że lepiej wyglądam w takiej grubszej. Co do Chorwacji to faktycznie pięknie, ale jeśli kiedyś chciałabyś pojechać gdzieś bliżej i mieć równie ciepłą wodę i ładną pogodę to polecam Balaton na Węgrzech :)

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem