9.8.12

Lakier Bell Air Flow Lotus Effect

Lakier Bell Air Flow EffectTak ! Ja też kocham Biedronkę :D I  gdy zobaczyłam, że będą promocje kosmetyków " czem prędzej pobieżyłam ". Moim łupem padły dwie maseczki AA ( ale o tym innym razem ) oraz szary lakier Air Flow Bell 
( poczułam się nieco urażona gdy za 2 dni poszłam do Hebe a tam te same ceny - ale można się było tego spodziewać, w końcu ten sam właściciel ). 
Ale starczy tego wysmętniania, przejdę do konkretów. O szarym lakierze myślałam od dawna. Najzwyczajniej w świecie mi się podobał i takiego 
w swojej kolekcji jeszcze nie miałam, więc nabyłam drogą kupna 
i niezwłocznie przystąpiłam do manikiuru. Początkowo myślałam, że ten "oddychający " efekt to ściema. Jednak muszę się przyznać - myliłam się. Przy nakładaniu lakieru widać drobniutkie pęcherzyki powietrza, które po zaschnięciu lakieru pozostają niewidoczne. Czy moje paznokcie oddychają, tego Wam nie powiem, ale za to mogę zapewnić, że lakier jest mega trwały. Wytrzymał bez problemu 5 dni, a podejrzewam, że dobił by do tygodnia, gdyby nie mycie okien :) Producent zapewnia, że lakier intensywnie kryje już podczas pierwszej aplikacji. Owszem, krycie jest niezłe, ale ja uważam, że dwie warstwy prezentują się lepiej. Niesamowicie jednolity i intensywny kolor to dodatkowy atut. Początkowo bałam się, że będzie trudny w aplikacji z uwagi na dość długi, cienki pędzelek 
( smugi, nierówności ). Obawy były bezpodstawne, ponieważ lakier nawet nie najstaranniej nałożony, gładko, a przede wszystkim szybko łączy się w idealną taflę. Producent nie kłamie mówiąc, że nie ściera się i nie odpryskuje. Muszę przyznać, że to jeden z lepszych lakierów jakie ostatnio zdarzyło mi się używać i mam chrapkę na jeszcze co najmniej jeden :)
Za 10 gramową flaszunię zapłaciłam 6.99 zł bez promocji ok. 10 zł.



 


2 komentarze:

  1. U mnie już tylko te szare zostały i się wahałam, ale jutro lecę kupić :D Tym bardziej, że wzięłam już 3, jeden mam aktualnie na paznokciach- prałam ręcznie, zmywałam i robiłam milion różnych rzeczy a tu nawet końcówki nie starte!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Nie dawał pretekstu żeby szybko pozbywać go się z paznokci. U mnie wczoraj to już w zasadzie pustki były :/

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem