17.8.12

Marion Nature Therapy - Kąpiel odbudowująca włosy na bazie octu z malin

Zdobyłam, przetestowałam, obiecałam recenzję, więc nie mogę pozostać gołosłowna. Nie ukrywam, że napaliłam się na ten produkt jak szczerbaty na suchary. Pochwały w sieci, maliny na opakowaniu... wszystko przemawiało za jego kupnem. Pierwszego szoku doznałam dziś w sklepie, aż założyłam okulary żeby aby dobrze się przyjrzeć ( kąpiel stała daleko, sklep nie samoobsługowy, a ja ślepa = poszukiwanie okularów w torebce ). Mój błąd że nie przeczytałam wcześniej jaką pojemność ma ten kosmetyk. Za 130 ml zapłaciłam 8 zł. Co w przypadku moich długich i kręconych włosów faktycznie starczy 
( przy dużej oszczędności ) na maksimum 6 - 7 razy. Trzeba więc jasno powiedzieć, że nie jest to wydajny produkt, mogli już dać te 200 ml... Jeśli ktoś myje włosy codziennie i chciałby za każdym razem używać tej kąpieli, według producenta ma ona starczać na 5 razy, to łatwo może przeliczyć ile kosztowałaby miesięczna kuracja - chyba jednak ciut za drogo. Dlatego myślę, że będzie to dla mnie produkt jedynie okazjonalny.
Co do samego działania na włosy mogę powiedzieć, że są miękkie i bardzo dobrze się układają. Dawno moje loki nie miały tak ładnego skrętu. No i ten zapach... naprawdę jest cudowny. 
Jako, że jest to kąpiel na bazie octu z malin to fajnie by było, gdyby nie trzeba było jej spłukiwać
( zwykle ocet dodawało się do ostatniego płukania ), kąpiel jednak delikatnie się pieni dlatego, tak jak zaleca producent, należy ją zmyć - najlepiej chłodną wodą, która zamknie łuski i wygładzi powierzchnię włosa. 
Sam skład preparatu, nie jest dla mnie szałowy. Zawiera silikon, dlatego dziewczyny unikające tego składnika będą niepocieszone. 
Plusem jest wygodne opakowanie z szybkim otwarciem i dość cienką dziurką, które pozwala stopniowo nałożyć kąpiel na całe pasma. 
Czy jestem lekko zawiedziona ? Chyba tak... to 130 ml za 8 zł na 5 użyć troszkę wytrąciło mnie 
z równowagi. Podoba mi się zapach oraz efekt miękkich i łatwo układających się włosów. 
Czy kupię ponownie ? Myślę, że tak. Jednak nie przewiduję stosowania kąpieli po każdym myciu włosów. Będzie to bardziej produkt na ważniejsze okazje. 
Macie jakieś ciekawe sugestie dotyczące malinowej kąpieli Marion ? :)


Skład kąpieli do włosów z octem z malin Marion


17 komentarzy:

  1. Akurat ją kupiłam i zaczynam testy. Też byłam zaskoczona rozmiarem butelki w sklepie, nie wiem czemu, ale wyobrażałam sobie sporą butlę... Używałaś malinowej płukanki Yves Rocher? Bardzo ją lubię, ładnie nabłyszcza. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Yves Rocher malinowy miałam tylko żel/płyn do kąpieli, który nota bene bardzo, ale to bardzo lubiłam. Dzięki za sugestię, przy najbliższej okazji chętnie ją wypróbuję.

      Usuń
  2. gdzie mozna to kupic w jakim sklepie a najlepiej w jakiej sieci handlowej ? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Rossmannie, Naturze czy Hebe niestety próżno tego szukać. Najlepiej poszukać za pośrednictwem strony Marion z wykazem sklepów http://www.marionkosmetyki.pl/sklepy.html . Po wybraniu województwa i miejscowości wyświetli się informacja, gdzie można znaleźć kosmetyki tej firmy. Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. a tak przy okazji ten puder co uzywasz stay matte to kolor 009 to jest najciemniejszy odcien ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co mi wiadomo, to u nas w Polsce to jest najciemniejszy odcień. W każdym razie nigdy z ciemniejszym się nie spotkałam.

      Usuń
  4. Kuszą mnie te nowości do włosów z Mariona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też :) Ogólnie ta firma ma dużo ciekawych propozycji, tylko jest trochę ciężko dostępna ( przynajmniej w mojej miejscowości ). Znalazłam ją w większej gamie jedynie w jednym sklepie kosmetycznym, którego podstawową wadą jest brak samoobsługi plus upierdliwe ekspedientki, które dyszą Ci w kark gdy chcesz coś obejrzeć...

      Usuń
  5. ja mam zamairu kupic ta terapie i jezeli dostane to z tej samej serii z malinami jest spray mam nadzieje ze uda mi sie to dostac i wyprobowac :) jutro sie wybieram do miasta do jednego sklepu gdzie moga miec te kosmetyki a swoja droga wypatrzylam ze marion ma tez serum chroniace przed wysoka temperatura, ja codziennie myje i susze wlosy wiec moze byc fajna sprawa :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też widziałam ten spray, u mnie był w tej samej cenie co kąpiel. Mam na niego chrapkę :) Również pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  6. kąpiel kupiłam za 7zł, spray tak samo i kupilam na probe mgielke termoochronna i serum do prostowania wlosow, bo moje wlosy sa podatne na wilgoc, zobaczymy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo to fajnie, bo ogólnie to ją właśnie za ok. 7 zł reklamowali, ale cóż poradzić, dałam 8 hehe. Jak wypróbujesz spray to pochwal się :)

      Usuń
  7. do tej kąpieli mam takie mieszane uczucia.. uzywam jej po szamponie i odzywce tak jak bylo napisane na opakowaniu i generalnie musialam potem popsikac sprayem do prostowania bo tak to mialam po tej kapieli problem z rozczesaniem wlosow, starczyla mi na 4 uzycia (mam wlosy za łopatki) .. generalnie jakiejs specjalnej rewelacji nie zauwazylam, spray wydaje sie calkiem ok uzylam go narazie tylko 1 raz po myciu wlosow, ladny zapach, jak dzialanie to narazie ciezko mi ocenic ale tez niestety nie ulatwia rozszesywania wlosow napewno ladnie pachna i sa miekkie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to widzę, że masz tak samo mieszane uczucia jak i ja :)Tak jak pisałam trochę się zawiodłam, chyba po prostu spodziewałam się trochę innych rezultatów...

      Usuń
  8. a tak swoja droga to konsystencja tej kombieli by mogla byc bardziej gesta i trzeba uwazac mnie w oczy draznil zapach i szczypaly

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem