5.9.12

Dziś są moje urodziny... + Szminka uwodzicielskie nawilżenie AVON odcienie Nude Perfection i Tangerine

Nie wiem czy to wypada, czy nie wypada, ale stwierdziłam, że nie będę się kryć i odważnie przyznam się, że mam dziś urodziny :) Stuknęły mi właśnie 23 lata. Szczerze mówiąc nie bardzo wiem kiedy to zleciało. Nie lubię nieparzystych liczb ale może tym razem pozytywnie mnie zaskoczą :) Niestety dziś nie bardzo uda mi się uczcić ten na swój sposób wyjątkowy dzień, bo jutro o 10.00 mam poprawkę egzaminu z biotechnologii i muszę wstać coś koło 5.00 aby zdążyć dojechać, ale za to odbiję sobie w weekend, w końcu moja wygrana flaszka z Wyborowej nadal stoi nietknięta :D Nie będę jednak dłużej Was zanudzać i przejdę do rzeczy, czyli do recenzji szminki Uwodzicielskie Nawilżenie AVON.
O tym, że jestem maniaczką szminek, w szczególności tych z Avonu mogłyście dowiedzieć się STĄD . Dziś postanowiłam dorzucić kolejną porcję. 
Co mogę powiedzieć tak ogólnie na temat szminek z tej rodziny ? Przede wszystkim to, że producent absolutnie nie skłamał mówiąc o nawilżaniu. Faktycznie, już samo nakładanie pomadki na usta jest niezwykle przyjemne. Jest ona dość miękka, delikatna, dobrze ślizga się po ustach pozostawiając na nich lekką jak mgiełka warstwę. Plusem jest to, że nie emigruje poza ich krawędź. Ciężko było mi to oddać na zdjęciach, ale ta szminka charakteryzuje się naprawdę dobrym kryciem. Nie wysusza ust i nie podkreśla suchych skórek, wręcz przeciwnie, pielęgnuje lepiej niż niejeden balsam ochronny. Zalicza się raczej do tych z rodzaju lśniących, ale bez drobinek. Jak większość pomadek Avonu, nie jest bardzo trwała. Ale na szczęście równo się " zjada" nie tworząc nieestetycznych plam. 
Patrząc na szminkę możemy dostrzec, że część nasycona pigmentem przeplata się z białymi smugami, jest to właśnie dodatek balsamu pielęgnacyjnego z formułą Aqua Silk. Choć początkowo nie do końca wierzyłam w te zapewnienia to po przetestowaniu jestem zachwycona. Dodam, że zawiera filtr SPF 15, co jest mądrym posunięciem ze strony Avonu.
Odcienia Nude Perfection używam raczej na co dzień. Jest to delikatny beż ładnie komponujący się z wieloma makijażami. Pasuje w zasadzie do wszystkiego co widać po ilości jaka mi pozostała :)

                                  
                                         Nude Perfection

Nude Perfection










Odcień Tangerine jest moim prywatnym odkryciem. Nie ukrywam, nie czuję się dobrze w czerwieniach. Mimo oliwkowej cery, ciemnych włosów, brązowych oczu i ciemnej ich oprawy jakoś zawsze bardziej przyjaźniłam się z beżami. Tangerine kupiłam po skorzystaniu z próbki. Jest to mieszanka czerwieni, różu i pomarańczu. Bardzo żywy odcień, doskonale nadający się zarówno na dzień jak i na wieczór. Przykuwa wzrok o czym już kilkakrotnie się przekonałam. Dzięki niej odważyłam się używać intensywniejszych odcieni.
                                     
                                               TANGERINE
TANGERINE








Moja koleżanka posiada szminkę uwodzicielskie nawilżenie w kolorach Rose Ribbons i Soft Pink i jest równie zadowolona jak jak. Dodam, że z ciekawości weszłam dziś na wizaż aby sprawdzić jak podoba się innym dziewczynom. Również potwierdzają moją teorię :) 
Za 3,6 gramowe opakowanie zapłacimy ok. 20 zł, warto jednak wypatrywać promocji, a jeśli nie jesteście pewne koloru, poproście konsultantkę o próbkę. 






12 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego.
    Weny na blogu i w życiu osobistym.

    OdpowiedzUsuń
  2. stówka :) zarówno lat jak i obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D I jedno i drugie by się przydało :)

      Usuń
  3. Wszystkiego najlepszego! Widzę, że rocznik ten sam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę dobrze wiedzieć :) Dziękuję bardzo :)

      Usuń
  4. tez mam, kocham i uzywam! :) coprawda nude perfection oddalam mamie (dla mnie jednak troche za ciemny), ale lillac shimmer zostal ze mna ;) szminki Avon naprawde sa godne polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tangerine uwielbiam. Cudowny odcień czerwieni, idealny na dzień :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem