20.9.12

Moje dzisiejsze zakupy kosmetyczne + rabaty do Rossmanna !!!

Nigdy nie wstawiałam takich postów choć sama lubię je czytać na innych blogach. Tym razem postanowiłam uwiecznić jedne z moich zakupów również na swoim blogu.
Byłam dziś z moim chomikiem - staruszkiem u Pani weterynarz bo się bidula coś podziębiła. Na widok lekarza oczywiście doznał natychmiastowego ozdrowienia i żebyśmy mu uwierzyły ugryzł Panią weterynarz :D A zdążyłam powiedzieć, że nie gryzie hehe. Po cudownym wyzdrowieniu postanowiłam skoczyć na małe zakupy. W moim dorobku znalazły się raczej produkty używane przeze mnie od dawna, ale jest i mała nowość.

1. Zakup nie kosmetyczny czyli płyn Woolite Perła do tkanin delikatnych. Dostałam kupon z Rossmana na 40 % rabatu na ten produkt. Poczekałam kilka dni, dali go na promocji za 8.99 zł więc ruszyłam z rabatem i tym sposobem mam go za 5,39 zł - prawda, że miło ? Gdyby któraś chciała skorzystać to poniżej macie trzy kody na Woolite, Air Wick i Finish odpowiednio na 40, 30 i 20 % rabatu. Wystarczy podyktować je pani przy kasie. Można z nich skorzystać do 23 września.

WOOLITE 40% : 2981417257554

AIR WICK 30% : 2981417257561

FINISH 20% : 2981417257578

2. Żel do włosów z Naturki - artiste. Używam go już od ok. 4-5 lat. Cena 2,99 zł.
3. L'oreal Casting Creme Gloss. Używam od 5 lat, z reguły zawsze w kolorze ciemnego brązu. Dziś miałam ochotę na mroźne kakao ale bałam się zaryzykować. W Hebe w promocji za 17.99 zł
4. Maska anty - stress Ziaja. W Rossmannie za 1,29 zł, chyba nigdzie taniej nie widziałam. Recenzje możecie znaleźć TUTAJ KLIK
5. Mój kochany micelek z Bourjois, również z promocji w Rossie za 10,99 zł - recenzja KLIK TUTAJ .
6. Nowość do wypróbowania. 2 - fazowy płyn do demakijażu oczu z Bielendy. Całe wieki nie miałam nic tej firmy. Nie przepadam za dwufazowcami, ale czytałam na jego temat bardzo pochlebne opinie. Był w Hebe za 6,29 zł ( cena wychodzi tak samo jak Bourjois bez promocji ) więc postanowiłam się skusić i przekonać czy wart jest pochlebstw.
7. Taaa głupio się chwalić pastą, ale jak już wszystko do zdjęcia położyłam, no to cyknęłam. Jeden elmex dla mnie drugi dla mojego Misia. W Rossie za 9,99 zł, w Naturze i w Hebe drożej dlatego jestem z siebie dumna. 

Wstawiać na przyszłość takie notki zakupowe czy sobie raczej darować ?


22 komentarze:

  1. Mam ten płyn do demakijażu oczu, ale wersję z Awokdao i bardzo go sobie chwalę, chociaż też przez dłuższy czas miałam awersję do dwufazówek :) Bawełna podobno równie dobra a niektórzy twierdzą, że nawet lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli zakup dobry ? Patrzyłam dziś też na ten z awokado i z czarną oliwką, ale wstyd się przyznać, to różowe opakowanie mnie skusiło :D

      Usuń
  2. micelek z Bourjois bije na głowę wiele bardzo drogich płynów więc też jestem jego wielką fanką :) udane zakupki :)
    zapraszam do mnie :):*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem w nim wprost zakochana, ale nie mogłam się oprzeć tej Bielendzie :)

      Usuń
  3. Micel z Bourjois i dwufazówka z Bielendy to moi ulubieńcy, udane zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufff... słuchając tylu pozytywnych opinii mam nadzieję, że faktycznie Bielenda będzie tak dobra :)

      Usuń
  4. Witaj! ;)
    Właśnie zobaczyłam, że jestem u Ciebie w blogrollu. Bardzo mi miło. Dziękuję ;*

    A te zniżki się na pewno przydadzą. Z Air Wicka skorzystam na pewno. Testuj dwufazówkę i daj znać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dajcie mi trochę czasu, a na pewno rzetelnie ją przetestuję. A co do blogrolla - ciekawe blogi warto mieć zawsze pod ręką :)

      Usuń
  5. niech żyją zakupy w rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D ale Hebe i Naturkę też lubię odwiedzać, to już nałóg :)

      Usuń
  6. O, dziękuję za kod, też się skuszę na tego Woolite'a :) Podobnie jak Ty uwielbiam micela z Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pewnie ze wstawiac, uwielbiam zakupy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tę dwufazówkę i jakoś nie mogę przeboleć tego tłustego filmu, który zostawia. Wolę micela z Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja, tak jak pisałam, nie lubiłam do tej pory 2-fazówek, ale ta mnie kusiła kusiła i skusiła. Zobaczymy jak się spisze :)

      Usuń
  9. ta farba casting starczy CI jedno opakowanie na takie dlugie wlosy ? bo sie zastanawiam ja kupuja taka farbe w shakerze to mi jedna styknie, ale z innych farb musze kupowac dwie dlatego jestem ciekawa jak z ta farba ile jej jest (mam wlosy za łopatki cieniowane)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz mam włosy do połowy pleców, ale kiedyś miałam dłuższe i spokojnie starczała na całe - choć w sumie ja mam kręcone włosy, więc po wyprostowaniu są dłuższe. Plusem jest to, że nie trzeba kłaść grubej warstwy, a i tak uzyskujemy naprawdę intensywny kolor. W moim przekonaniu jest bardzo wydajna. Próbowałam kiedyś farby z garniera, również bez amoniaku i ciężko było mi pokryć włosy na całej długości.

      Usuń
  10. musze wyprobowac :) ja z normalnych farb kupuje 2, ale od czasu jak odkrylam ta w shakerze to jedna spokojnie starczy.. teraz jest taka nowosc z palety studio cos tam z pigmentami cenowo nie tak zle bo w rossie 18 zl ale wlasnie sie boje ze mi z tej noosci jedna nie styknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja przyznam szczerze, że mam takie zaufanie do Castingu, że nawet nie bardzo rozglądam się za innymi farbami. Mam kręcone włosy i amoniak działa na nie destrukcyjnie. Początkowo farbowałam się sama, teraz farbują mnie koleżanki i jedno opakowanie daje radę pokryć włosy na całej długości :)

      Usuń
  11. kręcone wlosy fajna sprawa, bo jednak nie wymagaja tak duzo pielegnacji jak proste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak i nie. Przede wszystkim są bardzo suche, trzeba nieustannie je nawilżać. Ciężko jest również o dobrego fryzjera, bo kręcone włosy wymagają innego cięcia. A już najgorsze jest to, że nigdy nie można się spodziewać jaki kaprys będą miały danego dnia :(

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem