7.9.12

Nabłyszczająca szminka do ust, Glazewear Silky Shine - AVON odcień Sunset

W słońcu
Jak wiele dziewczyn, zdecydowałam się na odcień Sunset. Nie będę kolejny raz pisać o mojej słabości do szminek Avon, możecie o tym przeczytać tutaj KLIK i tutaj KLIK. Nabłyszczająca szminka jednak znacznie się od nich różni. Zacznę może jednak od anegdoty o tej pomadce, mianowicie bardzo spodobała się mojej koleżance, gdy ją u mnie zobaczyła. Przez kilka katalogów nie było jej w ofercie, więc gdy tylko się pojawiła, natychmiast ją kupiła, ten sam odcień co ja :) Używała jej 2 tygodnie od rana do wieczora, gdy została jej resztka, stwierdziła, że zostawi ją sobie na zbliżające się wesele i... zgubiła! Lamentom nie było końca, na szczęście zdążyła zamówić kolejną, zastanawiała się nawet nad zakupem od razu większego zapasu. Jak widać - można ją polubić :)
Wracając do szminki i jej podstawowych atutów. Ma gęstą, lekko tłustawą konsystencję. Jest jakby błyszczykiem zamkniętym w sztyfcie. Całkiem dobrze trzyma się ust i jest trwalsza niż jej avon'owe siostry. Nie wysusza, a wręcz pielęgnuje usta. Odcień Sunset to odcień różowo - brzoskwiniowy ( bardzo ciężko uchwycić jego właściwy kolor na zdjęciach ). Ożywia i rozpromienia cerę, naprawdę bardzo twarzowy. A do tego bosko pachnie owocami. Jest lśniąca, ale nie zawiera praktycznie drobinek. Wygląda jak matowa szminka pociągnięta bezbarwnym błyszczykiem - a to wszystko w jednym produkcie. Jedyny minus - przy codziennej aplikacji szybko się zużywa, być może z powodu swojej miękkości.
Za 3 gramowe opakowanie zapłacimy w katalogu 13/2012 14,99 zł - być może to ostatni dzwonek na jej zakup...
         

                       
                       W sztucznym świetle


       


                  
                   W cieniu





12 komentarzy:

  1. Cudowny delikaty kolor i soczysty wygląd! To co lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładny, taki zdrowy, świeży kolor (:

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam szminki. Całą siłą woli powstrzymuję się przed zakupem kolejnej. Na szczęście jakoś mi się udaje. Dzielna jestem, bo strasznie kusisz tymi z Avonu. Nigdy nie miałam pomadki tej marki, więc tym bardziej jestem ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już raz wyleczyłam się ze szminkomanii, ale ten wstrętny Avon zawsze wprowadzi jakąś nowość, która tak strasznie kusi :D Teraz weszła nowa wersja Color Trenda i już mi się 5 odcieni podoba ! Masakra. Dodatkowo z Ultra Colour Rich wyszły nowe szminki Brillance, ślina mi cieknie na kolor Vermilion bo zaczęłam zaprzyjaźniać się z odcieniami czerwieni...

      Usuń
  4. ooooo, trafilas w moj gust! mam ta i jeszcze odcien peach silk, czy jakos tak, uwielbiam obie :) moglyby tylko dluzej trzymac sie na moich ustach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zastanawiałam się właśnie między tymi dwoma odcieniami i wybór padł na Sunset:)

      Usuń
  5. Ładnie się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładnie wygląda na ustach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ją oraz Coral Bliss. Obie uwielbiam. Słabość do szminek Avon to również mój problem :D Mam ich ze 30 i ciągle chcę więcej! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem