24.9.12

Wcierka/odżywka Jantar Farmona - recenzja po 3 tygodniach stosowania

Po niedzielnym urlopie wracam dziś do Was z recenzją wcierki Jantar. Jakiś czas temu pisałam Wam o tym, że przywiozłam ją sobie w ramach pamiątki z Zakopanego :D Jeśli chcecie poznać jej historię to zapraszam tu KLIK . Jestem teraz w trakcie kilkudniowej przerwy, ale już szykuję się po następną butelkę, bo przekonało mnie jej działanie.
Odżywkę stosowałam bezpośrednio na skórę głowy. Robiłam przedziałek, nanosiłam kilka kropli na skórę i wcierałam, potem robiłam następny przedziałek, w innym miejscu i powtarzałam czynność, aż odżywka była naniesiona na całą głowę. Wydaje się to czasochłonne, ale tak naprawdę zajmowało tylko kilka chwil. Butelka wyposażona jest w dozownik więc nie ma ryzyka wylania na siebie od raz połowy butelki.
Na początku zaczęłam zauważać, że włosy stają się bardzo miękkie, delikatne i gładkie. Bardzo przyjemne w dotyku co nie umknęło uwadze mojego Miśka. Później zaobserwowałam, że dzięki wcieraniu preparatu w skórę głowy, włosy stają się uniesione od nasady i optycznie wydaje się, że jest ich znacznie więcej. W ten sposób przypadkowo dowiedziałam się jak nadać im objętości. Przez pierwszy tydzień smarowałam skalp i nie przyglądałam się zbytnio czy coś dzieje się z włosami czy nie. Po ok. 2 tygodniach postanowiłam popatrzeć z bliska jak się sprawy mają i zauważyłam, że zaczynają mi odrastać malusieńkie włoski ( szczególnie na czubku głowy, na którym były wybitnie przerzedzone ). Dodatkowo, mój meszek przy skroniach przypominający nieopierzonego kurczaka, zaczął przeistaczać się w pełnowartościowe włosy. Myślę, że duże znaczenie w działaniu odżywki ma masaż skóry głowy jaki się przy jej nakładaniu wykonuje. Lepsze ukrwienie plus substancje zawarte we wcierce faktycznie dają wymierne rezultaty.
Odżywka nie powoduje przetłuszczania włosów, jest lekka i nieobciążająca. Ma bardzo delikatny i przyjemny zapach i w moim przekonaniu nie wymaga wielkiego wysiłku przy nakładaniu. Zamknięta jest w szklanej buteleczce wyglądającej identycznie jak Amol, nawet dozownik ten sam.
Ponieważ do Zakopanego w najbliższym czasie się nie wybieram, więc wcierkę zamówię w aptece DOZ bo mają ją w ofercie, ale chyba chwilowo jest niedostępna. W każdym razie 100 ml odżywki kosztuje tam 10,09 zł. Choć nie do końca w nią wierzyłam to cieszę się, że dałam jej szansę. Warto !

SKŁAD

21 komentarzy:

  1. chyba muszę do niej wrócić, bo włosy mi lecą :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w wakacje przeżywałam prawdziwy koszmar, myślałam, że już do reszty wyłysieję... przy okazji wizyty u lekarza rodzinnego, "miła" pani doktor powiedziała mi, że " tak to bywa ". Dlatego postanowiłam ratować się sama. Nie bardzo chciałam brać suplementy bo ostatnio słabo je toleruję, więc jak w łapki wpadł mi Jantar to modliłam się, żeby zadziałało - i nie zapeszając, jest lepiej, uff....

      Usuń
  2. Tyle razy przechodziłam obok niej, chyba jednak w końcu ją kupię, znów mi zaczęły wypadać włosy i łamać się. Super recenzja !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za tą cenę naprawdę warto spróbować, dzięki za opinię, bardzo mi miło :)

      Usuń
  3. Przekonałaś mnie. Niedawno włosy przestały mi wypadać garściami, więc pora je trochę zagęścić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twardo testowałam te 3 tygodnie, czasami wracałam późno do domu i kompletnie mi się nie chciało, ale postanowiłam, że wszystko mogę sobie darować, ale nie wcieranie i chyba dobrze zrobiłam bo wypada mi co najmniej o połowę mniej włosów. Boję się tylko czy ta odżywka wróci do apteki DOZ bo inaczej to nie bardzo mam gdzie ją kupić i będzie trzeba na większe poszukiwania wyruszyć :/

      Usuń
    2. Właśnie widzę, że niedostępna :/ Nawet nie mam jak kupić bo nie mam środków na koncie, tylko w portfelu, więc internet odpada.

      Usuń
    3. Pasowałoby połazić bo jakichś małych sklepach kosmetycznych, słyszałam, że w wielu aptekach też można ją spotkać.

      Usuń
    4. kupiłam dzisiaj w drogerii Jasmin! :) już przelałam do wygodniejszej buteleczki i wysmarowałam głowę :D

      Usuń
    5. To świetnie :) Ja już widziałam, że wróciła do DOZ, niedługo będzie moja :D

      Usuń
  4. Hej,widziałam tą odżywkę na allegro,nawet jest nią duże zainteresowanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że jest na allegro, ale wolałabym nie płacić za przesyłkę, jednak jak nie znajdę nigdzie indziej to nie będzie wyjścia :(

      Usuń
  5. Muszę ją mieć! A jak często jej używasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Codziennie wieczorem, naprawdę nie zajmuje to dużo czasu, a dla takich efektów chyba warto :)

      Usuń
  6. Za kazdym razem jak jestem w Polsce rozgladam sie za nia. Ciezko ja dostac.:-(

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam pytanie, bo właśnie zamówiłam odżywkę, ale zastanawiam się jak ją stosować. Tzn. - nakładasz ją po umyciu głowy, gdy włosy już wyschną? Czy może na kilka godzin przed myciem?
    pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam :) Ja myję włosy średnio 2 - 3 razy w tygodniu, ponieważ nie wymagają częściej. Wcierkę stosuję codziennie wieczorem. Nie musisz każdorazowo myć po niej włosów ponieważ wcierka nie powoduje przetłuszczania. Po prostu wsiąka w skórę głowy nie pozostawiając śladu :)

      Usuń
    2. Dzięki wielkie za odpowiedź, właśnie o to mi chodziło - czy nie przetłuszcza :)

      Usuń
    3. Nie ma za co :) W moim przypadku wcierka nawet przedłużała świeżość czupryny, a wmasowywanie jej w skórę głowy sprawiało, ze włosy podnosiły się u nasady i sprawiały wrażenie, jak gdyby było ich więcej :)

      Usuń
  8. Ja kupiłam w Aptece "Dbam o zdrowie", początkowo jej nie było ale pani powiedziała mi, że może zamówić. Kiedy poszłam ją odebrać wszystkie ekspedientki po kolei ją oglądały:P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kolejną flaszeczkę kupowałam w DOZ, mają tam bardzo przyzwoitą cenę :)

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem