2.10.12

OCM - moje pierwsze wrażenia + dzisiejsze wygrane: Wizaż, Rossmann, Avon

Pisałam Wam tydzień temu, że mam zamiar wypróbować metodę oczyszczania twarzy OCM. Miałam zacząć po 6 października, ale... nie mogłam się powstrzymać i wczoraj była pierwsza próba :) Wszystkie wskazówki znalazłam na blogu Cudowne Diety ( swoją drogą naprawdę świetny blog ) link TUTAJ .
Przygotowałam mieszankę z oleju winogronowego i oleju rycynowego. Mam cerę mieszaną więc zdecydowałam się na proporcje 3:7 czyli 3 łyżki oleju rycynowego i 7 łyżek oleju z pestek winogron. Wszystko wlałam do ciemnej butelki po jakichś lekach ( wcześniej dokładnie umyłam i wyparzyłam ) i dokładnie wymieszałam.
Do zestawu dołączyłam również ściereczkę z mikrofibry kupioną w Biedronce za 2,99 oraz opaskę chroniącą nasadę włosów, aby nie umaziały się w oleju.
Do miseczki nalałam wrzątek i dodałam nieco zimnej wody. Woda była bardzo ciepła jednak na przyszłość wiem, że mogę dodać mniej zimnej ponieważ spokojnie wytrzymałabym większą temperaturę.
Jak olejowałam buzię ? W zagłębienie dłoni nalałam niewielką ilość oleju, chyba ok. 1 łyżki stołowej, może ciut więcej. Całość dokładnie wmasowałam w skórę twarzy. Początkowo byłam przerażona tym, że cały tusz rozmazał się wokół oczu, żałowałam nawet, że najpierw nie usunęłam go płynem micelarnym, jednak kompletnie niesłusznie.
Olej zupełnie nie szczypie w oczy. Po nałożeniu go mogłam spokojnie otworzyć je i nie odczuwać dyskomfortu, a oczy mam bardzo wrażliwe więc było to dla mnie wręcz niespotykane.
Po wmasowaniu oleju, wyżęłam ściereczkę i nałożyłam na twarz, trzymałam, aż poczułam, że już nie jest wystarczająco ciepła czyli chyba ok. 3 minut. Potem jeszcze 3 takie same powtórzenia. Po ostatnim starłam ściereczką pozostałości oleju, które świetnie się w nią wchłonęły. Wypłukałam w zimnej wodzie i nałożyłam jeszcze na dosłownie 2 minuty na twarz, aby zamknąć pory.
Cera była miękka i delikatna w dotyku, zero ściągnięcia czy podrażnień. Calutki makijaż oczu zniknął. Jestem pod ogromnym wrażeniem - nie została nawet kropeczka !
Na koniec przetarłam twarz delikatnym tonikiem i wklepałam krem pod oczy oraz krem do twarzy.
Kolejną moją obawą było to, że dzisiejszy dzień minie mi pod znakiem świecącej się cery. Oczywiście znów kompletnie niesłusznie. Cera świetnie sprawowała się przez cały dzień. Dochodzi 18.00, a makijaż nadal jest na swoim miejscu.
Dodatkowo mam wrażenie, że pory wydają się być dużo mniejsze, a przede wszystkim bardziej czyste. Zawsze mam w nich sebum, które można by było wycisnąć. Tak, tak korci bardzo, jednak jestem już dużą dziewczynką i wiem, że to w niczym nie pomaga. Gdyby moja mądrość w wieku dojrzewania była taka jak teraz to może nie miałam bym tak gigantycznie poszerzonych porów skóry. I tak nieco im się poprawiło po serum z Biodermy, ale o tym innym razem.
Wiem, że po pierwszym razie ciężko wydawać opinie. Niemniej jednak moje pierwsze wrażenia są mega pozytywne, baaa... chyba mogę rzec, że dawno nic mnie tak nie zachwyciło. Z pewnością włączę OCM do mojej stałej pielęgnacji. Może nie codziennie, bo nie zawsze jest na to czas, ale 3 razy w tygodniu to od tej pory moje absolutne minimum.
Moje kolejne eksperymenty na najbliższy czas to olejowanie i laminowanie włosów.

Pochwalę się jeszcze, że właśnie przeczytałam na Wizażu, że zostałam wybrana do testowania kosmetyku Cetaphil. Kompletnie się nie spodziewałam bo jakoś tak bez nadziei wypełniałam ankietę o emulsję micelarną do mycia twarzy, a tu taka niespodzianka.
Wygrałam również zestaw odżywek do paznokci Eveline z Rossmanna, myślę, że podzielę się z Wami :) Przyszła też dziś paczka z trzema wodami perfumowanymi z Avonu za wygraną w konkursie Color Trend na facebooku.
Dzień skończył się naprawdę dobrze :)


9 komentarzy:

  1. O gratulacje! :) Też wypełniałam tą ankietę, ale niestety się nie załapałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi pierwszy raz się udało załapać do testowania czegoś na Wizażu :)

      Usuń
  2. Cieszę się, że spróbowałas i się spodobało :) Ja też jestem zagorzałą fanką OCM :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widziałam jakie świetne efekty osiągnęłaś. Tez bardzo bym chciała żeby na mnie tak super działało :)

      Usuń
  3. Polecam Cethapil i gratuluję wybrania do testowania. Ja chyba też muszę kiedyś spróbować z olejowaniem twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja cera zrobiła się ostatnio bardzo obrażalska, więc liczę na to, że Cetaphil się sprawdzi.

      Usuń
  4. olejowanie twarzy duzo czytalam ale nie praktykowalam jeszcze ;)
    gratuluje wspolpracy

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem