13.11.12

Beauties Factory szminka do ust 001 Milan od drogerii Cocolita

Przy okazji zakupów w drogerii internetowej Cocolita nawiązałam również współpracę z firmą. Z niecierpliwością oczekiwałam na kosmetyki, które miałam dostać do testowania. Pierwszym produktem, który rozpakowałam była szminka. Aż usiadłam z wrażenia. Fuksji nigdy w życiu bym się nie spodziewała bo do tej pory wybierałam raczej jasne beże i chłodne, delikatne róże. Intensywne odcienie różu często kojarzyły mi się nieco tandetnie...

Wrodzona ciekawość oczywiście zmusiła mnie do natychmiastowego pomalowania ust i muszę przyznać, że wpadłam jak śliwka w kompot :D Kolor jest cudowny ! Wydaje mi się, że stanowczo lepiej mi w nim niż w klasycznej czerwieni, którą kocham ale nie szczególnie się w niej czuję.
Jednak nie tylko kolor przypadł mi do gustu, ale również same właściwości szminki.

Przede wszystkim jest niesłychanie mocno napigmentowana. Wystarczy lekko dotknąć ust, a od razu pojawia się intensywne zabarwienie. Choć nie posiadam ( jeszcze ) pędzelka do malowania to zupełnie dobrze radzę sobie nakładając szminkę bezpośrednio z opakowania.
Tak jak już pisałam kolor to nasycona fuksja, myślę, że można podciągnąć go również pod amarant czyli intensywny róż z lekką domieszką fioletu.





W pomadce zatopione są delikatne, błyszczące drobinki, które nie są bardzo widoczne na ustach. Po kilku godzinach wykończenie jest już w zasadzie zupełnie matowe. Tak - po kilku godzinach ! To pierwsza tak trwała pomadka w moim życiu. Jadłam, piłam, całowałam się, a kolor nadal był widoczny na ustach. "Zjadanie" się pomadki jest też w miarę równomierne choć kolor prędzej "gaśnie" na środku ust podczas gdy na brzegach jest jeszcze dość widoczny.


DELIKATNIE WIDOCZNE DROBINKI













Konsystencja pomadki jest bardzo treściwa, ale z pewnością nie można nazwać jej ciężką. Aby pokryć usta równomiernym kolorem wystarcza naprawdę cieniutka warstwa.
Bałam się, że kosmetyk wysuszy mi usta bo z reguły tak kojarzyły mi się ciemne pomadki. Po kilku dniach noszenia jej prawie bez przerwy nic takiego nie zaobserwowałam.
Oko cieszy również proste aczkolwiek przyciągające uwagę opakowanie. Pewnie leży w dłoni i nie wyślizguje się.






 





Jestem wielką miłośniczką szminek o czym już wielokrotnie pisałam. Muszę przyznać, że jest to jedna z lepszych pomadek jakie miałam przyjemność używać. Najbardziej zaskakująca jest dla mnie cena - 13,90 zł za 4,2 ml. Bardzo niska cena jak za tę jakość kosmetyku.
Szminka występuje w 9 kolorach od delikatnych beżów przez naturalne róże aż po moją nieco szaloną fuksję :)
Jeśli jesteście na etapie poszukiwań pomadki, która przetrwa na ustach nawet namiętne buziaki to z czystym sercem mogę ją Wam polecić.
Wszystkie 9 odcieni znajdziecie w drogerii internetowej CocolitaKLIK

Przypominam również, że na hasło " Kaczka " otrzymacie 5 % rabatu !!!



21 komentarzy:

  1. Śliczny odcień, lubię poszaleć z takimi intensywnymi kolorami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory raczej ich unikałam, ale ta szminka podbiła moje serce :)

      Usuń
  2. Odcień jeden z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba do moich ulubionych również dołączy :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) Ja na początku bałam się, że będę wyglądała w nim tandetnie :P

      Usuń
  4. Nie przepadam za takimi odcieniami ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ja też do niedawna omijałam raczej szerokim łukiem.

      Usuń
  5. Nie mój kolor aczkolwiek ładnie wygląda na Twoich usteczkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy kolor, myślę że tobie do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Cieszę się, że jednak mi pasuje. Wasza opinia była tu kluczowa :)

      Usuń
  7. o matko, muszę mieć tą szminkę:)ostatnio szukałam takiej właśnie w drogerii, ale były tylko z mega dużymi drobinkami..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie bardzo się cieszę, że tutaj drobinki są prawie niewidoczne. Gdyby jeszcze dodatkowo się błyszczała to byłoby dla mnie zbyt wiele :D

      Usuń
  8. Odważny kolor ale bardzo twarzowy do czerni -wyśmienicie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Żałuję, że sama nie mogę nosić takich kolorów bo świetnie się prezentuje i przyznam się, że nie zwróciłabym na nią uwagi na podstawie samego opakowania czy testera. Uważam, że poinnaś celować w pomadki z domieszką fioletu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :* Ja pewnie też nigdy nie pomyślałabym, że będzie mi dobrze w takim odcieniu. Wszelkie fiolety omijałam szerokim łukiem, teraz chyba jednak skuszę się jeszcze na coś bardziej w kierunku tego koloru :)

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem