12.12.12

Lakier do paznokci AVON nailwear pro + odcień Noir Emerald

Zawsze myślałam, że nie jestem lakieromaniaczką. 
Chyba do czasów gimnazjum obgryzałam paznokcie ( potem zaczęły boleć mnie zęby hehe ), potem miałam czas lakierowego szaleństwa, które na długo się wyciszyło. ostatnio jednak zgromadziłam tak potężne zapasy lakierów, że kilka nieużywanych czeka jeszcze na swoją kolejkę. 
Ostatnim noszonym przeze mnie lakierem jest właśnie głęboka, lekko metaliczna zieleń od Avonu.


Lakiery tej firmy są diametralnie różne. Mam takie, z których jestem bardzo zadowolona, ale są też totalne buble. Ten, choć ma naprawdę piękny kolor ( czego nie udało mi się niestety uchwycić na zdjęciach ) to niestety ma wiele wad.
Sama aplikacja jest łatwa i komfortowa. Płynna, lecz nie za rzadka konsystencja oraz średniej grubości pędzelek pozwalają na dokładne nałożenie kosmetyku. 
Jedna warstwa niestety nie jest wystarczająco kryjąca w moim przekonaniu dwie do absolutna konieczność.
Lakier dość szybko schnie i utwardza się. Nie trzeba czekać godzinami, aby wrócić do normalnego funckjonowania. 

                  
                       W NATURALNYM ŚWIETLE
Z FLASHEM
W zasadzie jedynym, ale najpoważniejszym minusem tego lakieru jest jego trwałość, a w zasadzie jej brak. Na moich paznokciach wyglądał nieskazitelnie jeden dzień. Potem zaczął ścierać się na końcach i odwarstwiać. Przyznam, że byłam w lekkim szoku. Myślałam, że może nie podeszła mu baza, więc wypróbowałam z inną. Efekt niestety ten sam, a szkoda bo w dziennym świetle jak również w sztucznym prezentuje się wprost cudnie. Mieniące drobinki nadają mu niesamowitego uroku.
Na zdjęciach bardzo słabo uchwyciłam odcień ponieważ światło absolutnie mi nie sprzyjało, a nie chciałam dłużej czekać z robieniem zdjęć gdyż wiedziałam, że kolejnego dnia lakier będzie już mocno uszczerbiony. Zresztą jak dobrze się przyjrzycie to znajdziecie pierwsze ślady startych końcówek.

Poniżej zdjęcia w różnym oświetleniu:


Choć odcień i aplikacja są jak najbardziej na tak to niestety nie polecam. Wiem, że wiele innych odcieni lakierów Avonu sprawdza się bez zarzutu jednak Noir Emerald trwałością nie grzeszy
Za 12 ml kosmetyku zapłacimy ok. 10 - 12 zł w zależności od promocji w katalogu.


SKŁAD 

26 komentarzy:

  1. Kolor bardzo fajny, ale jeden dzień trwałości, to rzeczywiście trochę masakra:)

    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, a liczyłam na to, że będzie to kolor tegorocznych Świąt :(

      Usuń
  2. Świetny ten kolor, bardzo mój :D
    Szkoda, że trwałość taka marna...choć ciekawe, czy Seche Vite by pomógł.
    A jaką bazę stosujesz pod lakier?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stsosuję albo odżywki z Eveline, które nadają się pod lakier np. SOS, albo bazę z Avonu.
      No kolor też mnie uwiódł, tak jak i ten, o którym pisałaś ostatnio u siebie :)

      Usuń
    2. Spróbuj skusić się na Seche Vite, jest naprawdę dobry i nawet jak lakier jest słaby, to pozwala przedłużyć jego żywotność na kilka dni.

      Usuń
    3. Ja z kolei stosuję Good To Go, SV mi (przepraszam) śmierdzi :)

      Usuń
  3. Uwielbiam takie kolory:D To dziwne, że przy takim ciemnym odcieniu jedna aplikacja nie daje już całkiem dobrego krycia, ale chyba warto sie przemęczyć bo wygląda pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po jednej warstwie były spore prześwity, myślę, że bardziej wymagające osoby skusiłyby się nawet na 3 warstwy. Postanowiłam, że zostaje ze mną tylko dlatego, że ma tak cudny kolor :)

      Usuń
    2. Też bym takiego lakieru nie oddała!:D

      Usuń
  4. Bardzo podobny do jednego z OPIkow na mojej muszmieciowej liście, taki świąteczny właśnie :) OPI prawdopodobnie będzie jednak trwalszy. W kazdym razie - oby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki masz kolor z OPI na oku?:)
      OPI są z reguły trwalsze choć są różne serie/kolory, tak jak w każdej firmie.

      Usuń
    2. Ja z OPI jeszcze nigdy nic nie miałam, ale może kiedyś... :)

      Usuń
    3. Dotychczas nie narzekam na trwałość, a OPI to połowa mojej lakierowej kolekcji. A myślę o Cuckoo for this Color, kolekcja Swiss z 2010 r.
      Pokażę Wam kiedyś, jak go w końcu kupię :D

      Usuń
  5. Lubię lakiery AVON i akurat mam szczęście co do odcieni :)
    Szkoda,że ten nie jest trwały,bo ładny kolorek ma :(

    pozdrawiam,zapraszam do siebie na małe perfumkowe rozdanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie szczęście rozkładało się na razie pół na pół :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. No z koloru jestem bardzo szczęśliwa :)

      Usuń
  7. Ja nie miałam jeszcze żadnego lakieru z Avonu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, nie mogę chyba z czystym sercem polecić bo to zależy od odcienia. W aplikacji i kryciu nieco lepsza jest linia Speeddry. Nailwear pro+ to los szczęścia, albo trafimy, albo nie :(

      Usuń
  8. Pięknie wygląda na paznokciach- a w buteleczce tak niepozornie :) szkoda, że taka słaba trwałość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku wygląda na ciemny i bez wyrazu, ale gdy dostanie odrobinę światła to drobinki zdradzają jego magiczną moc :D

      Usuń
  9. ja dodatkowo na lakiery z avonu używam utwaradzacza z eveline po kazdej aplikacji lakierem i trzyma mi sie więcej niż 3 dni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja spróbuję też z topem, ale i tak przykro mi, że jest tak nietrwały.

      Usuń
  10. Piękna zieleń ale szkoda że nietrwała.

    OdpowiedzUsuń
  11. te lakiery sa trwale nosze ten lakier przez dwa tygodnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy który odcień i która formuła. Byłam konsultantka przez wiele lat i niestety dziewczyny zawsze narzekały na trwałość. Fajnie, że u Ciebie tak się trzyma.

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem