21.12.12

Maska do twarzy ze 100 % olejem winogronowym od Bingo SPA

Maskę dostałam od Bingo Spa w ramach współpracy z blogerami. Bardzo się cieszyłam z tego powodu ponieważ nigdy wcześniej nie miałam okazji próbować ich kosmetyków.


Maska zapowiadała się nieźle - według zapewnień producenta miała być przeznaczona do cery tłustej, mieszanej i zanieczyszczonej. Hmmmm... pomyślałam, że będzie idealna dla mnie.
Kosmetyk zamknięty jest w wygodnym, plastikowym słoiczku. Lubię takie opakowania bo pozwalają wykorzystać zawartość do końca.


Konsystencja jest lekka, dość rzadka, ale nie spływa z twarzy. Gdy potrząśnie się opakowaniem to przypomina galaretkę. Łatwo aplikuje się na twarz, jednak do zmywania trzeba mieć chwilkę cierpliwości. Nie wiem czy to kwestia gliceryny w składzie, ale ślizgają się palce po cerze pokrytej tym mazidłem. Mi najłatwiej było zmyć ją przy pomocy gąbeczek Calypso.

KONSYSTENCJA
Preparat dobrze się wchłania, niektóre maski muszę dodatkowo wmasowywać w twarz, ta po 15 minutach pozostawiała tylko lekki film.
Działania oczyszczającego, czy redukującego błyszczenie nie zauważyłam jednak skóra po zastosowaniu była gładsza i milsza w dotyku. Miałam też wrażenie, że jest lepiej napięta. Uważam jednak, że jest z gatunku tych średnich. Nałożona na bardzo suchą skórę może podrażnić, na bardzo tłustą - nie zredukuje sebum. Najlepiej sprawdzała się profilaktycznie - gdy twarz nie miała większych problemów.
Do składu nie miałabym większych zastrzeżeń gdyby nie parabeny w składzie. Jeśli silimy się na naturalność to naprawdę nie powinno ich tu być.

SKŁAD
Nie sądzę jednak żebym kolejny raz się na nią zdecydowała, wolałabym chyba spróbować czegoś innego. W każdym razie z pewnością zużyję ją do końca bo przy braku większych problemów skórnych spisywała się dobrze.

Za 120 g zapłacimy 12 zł. Cena jak najbardziej adekwatna do jakości. Do kupienia TUTAJ, a co za tym idzie, należy doliczyć koszty wysyłki.

23 komentarze:

  1. Miałam tą z olejem sojowym, żadna rewelacja ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to średniak, nie zaszkodzi, ale cudów też nie spowoduje.

      Usuń
  2. Chyba się nie skuszę, liczyłam na bardziej widowiskowe efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomnij - widowiskowych efektów brak :D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dla mnie może być, choć mam dużo lepsze.

      Usuń
  4. Hmm. Nie wym czy dla mojej wrażliwej cery byłaby dobre. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz bardzo wrażliwą to chyba bym nie ryzykowała.

      Usuń
  5. mam ją, ale też uważam, że to średniak w działaniu a jeśli chodzi o zapach to wyjątkowy śmierdziel :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo tak, tego zapomniałam dodać. Faktycznie zapach jest beee, ale zauważ, że w składzie jest " Parfum " - ja nie wiem co to się ma znaczyć, bo jest obrzydliwy.

      Usuń
  6. Nie miałam nic z tej firmy, jedynie czytam na Waszych blogach opinie:)
    Pozdrawiam.
    Wesołych Świąt:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory też tylko czytałam.
      Bardzo dziękuję za życzenia, na pewno Cię jeszcze na blogu odwiedzę :)

      Usuń
  7. Cena nie przeraża, więc może bym się na nią skusiła ;)
    Widzę, że też uzywasz tych gąbeczek Calypso :D Ja się dopiero niedawno na nie zdecydowałam, ale nie żaluję ;)
    Pozdrawiam z Malinowego Klubu i dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gąbeczki Calypso to jedna z moich najlepszych inwestycji :D

      Usuń
  8. Dziękuję Ci kochana za śliczną świąteczną karteczkę z miłymi życzeniami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co Słońce, cała przyjemność po mojej stronie :)

      Usuń
  9. Szkoda, spodziewałam się bardziej widocznych efektów:) Ale za tą cenę w sumie efekt zadowolający:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic spektakularnego nie zaobserwowałam, ale szkód nie wyrządziła :)

      Usuń
  10. Mam maskę z BingoSpa, ale wersję z olejem sojowym.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że nie ma tych produktów w drogeriach;/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem