4.12.12

Róż do policzków Sleek odcień Suede

Źródło: cocolita.pl
Tiaaaa... cieszyłam się, że pierwszy raz udało mi się napisać posta w niedzielę, a niestety poniedziałek mnie dobił i nic nie napisałam, za co bardzo Was przepraszam. Cały dzień na uczelni, kilka niemiłych sytuacji, oczekiwanie na wyniki badań, trochę biznesu no i niestety nie zdążyłam :/

W kwestii różu do policzków jestem ( chyba niestety ) dość zachowawczą osobą.
Do mojej lekko oliwkowej cery wybieram zawsze odcienie brązu bądź miedzi. Przez wiele lat za róż robiły u mnie perełki brązujące Avonu. Choć podobają mi się bardziej szalone odcienie to zawsze brak mi odwagi - może kiedyś... 

Cenię sobie delikatny efekt ponieważ w zasadzie nigdy się nie rumienię, dlatego, gdy drogeria internetowa Cocolita.pl zaproponowała mi, abym wybrała sobie odcień różu natychmiast rozpoczęłam poszukiwania brązów.

Wybór padł na odcień Suede ( choć ostatnio wypatrzyłam Sunrise i Sahara, które również są bardzo apetycznymi, ale jednak ciemniejszymi odcieniami ) - otrzymałam pełnowymiarową wersję testerową. 


Suede to ciepły brąz przypominający cynamon, który świetnie współgra z moim dziennym makijażem. 
Róż jest naprawdę drobno zmielony. Otula skórę delikatną mgiełką i pozwala na stopniowanie efektu, co bardzo mi odpowiada. Nie tworzy plam, ładnie stapia się ze skórą i spokojnie utrzymuje przez cały dzień.
Według producenta można używać go również do modelowania rysów twarzy, ja pozostaję jednak tylko przy podkreślaniu kości policzkowych, gdyż nie mam doświadczenia w konturowaniu twarzy.
Kosmetyk daje matowe wykończenie i jest całkiem dobrze napigmentowany. Na pochwałę zasługuje również jego wydajność. Po wielu, wielu użyciach, ubytek jest nadal znikomy. 
Róż zamknięty jest w niewielkiej, czarnej kasetce z dołączonym lusterkiem. 
Niestety nie mogłam uchwycić odcienia na twarzy bo mój aparat strasznie zżera kolory, więc wolałam skupić się na jak najbardziej realnym oddaniu koloru na wewnętrznej stronie przedramienia.



Za 8 g kosmetyku zapłacimy w drogerii Cocolita.pl 22,90 zł.

A jaki jest Wasz ulubiony róż? Ja obecnie testuję również Match Perfection od Rimmela i choć nie jest najgorszy to do Sleeka zupełnie się nie umywa.

23 komentarze:

  1. Świetny jest TEN kolor ♥ bardzo mi się podoba i dlaczego też wcześniej nie zwróciłam na niego uwagi. No?!

    Bardzo lubię róże Sleeka, chwalę sobie paletę Blush BY3 Lace oraz nieśmiertelny Rose Gold :)

    Chodzi za mną teraz paleta do konturowania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmmm... dostaję powiadomienia o komentarzach na maila, ale nie wyświetlają mi się na blogu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem dlaczego....dziwne :/

      Usuń
    2. O a teraz już się udało :)

      Usuń
    3. Ale pierwszego nie ma :/ a może on jest w spamie i trzeba go przywrócić? bo tak czasami u mnie bywało.

      Usuń
    4. Miałaś rację ! Poszedł do SPAMu. Niegrzeczny Blogger, żeby mi komentarze od Hexx any do Spamu wrzucać, no wstyd ! :)

      Usuń
  3. podoba mi się, szukam czegoś nowego i nie wiem może na niego się zdecyduje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam go, ale mi niestety nie pasował jakoś ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. wszyscy się rozpisują o różach, a mnie żaden nie pasuje ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki masz typ urody ? Jaki kolor włosów i jaką oprawę oczu ? Może wypróbuj paletkę róży do mieszania np. Match Perfection z Rimmela - dają naprawdę bardzo delikatny efekt.

      Usuń
  6. kurcze, mam chrapke na kilka rozy Sleeka i chyba sprawie sobie swiateczny prezent :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj taki prezent może być bardzo przyjemny :)

      Usuń
  7. Ja męczę róże od Catrice. Ale w ogóle to do szłam do wniosku, że skoro mam tylko dwa, pora powiększyć kolekcję :D

    Do oliwkowej cery polecam spróbować różu w matowym, malinowo-różowym kolorze - genialnie odświeża, na co wpadłam bardzo niedawno, a dzisiaj uzyskałam błogosławieństwo na ten patent od profesjonalnej wizażystki
    :)

    Podpisano: śniadolica :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ja w różu lubię się latem, ale jakoś tak na co dzień ciężko mi się przełamać. A z Catrice jeszcze nic nie miałam, ale wszystko przede mną :D

      Usuń
  8. Ja przetestowałam wieeele róży do policzków i o dziwo żaden nie przypadł mi do gustu, do żadnego nie wracałam, ba nawet żadnego nie zużywałam do końca :D. Aż w końcu w moje ręce trafił róż z manhattanu oktoberfest i z nim zostanę już na dłużej :D.
    Buziaki :*.

    P.S. Jeśli masz ochotę, zapraszam Cię do mnie na konkurs- do zgarnięcia dowolnie wybrana para butów! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo najważniejsze to znaleźć swój ideał :)

      Usuń
  9. Śliczny odcień, taki naturalny;) Nie mam ulubionego różu, ale za to uwielbiam duo bronzer i rozświetlacz też ze Sleeka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na co dzień sprawdza się świetnie :)

      Usuń
  10. czaje sie od dluzszego czasu na jakis roz ze sleeka i nie moge sie zdecydowac :?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się marzy odcień Rose Gold :)

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem