19.12.12

Słów kilka o Choisee i moja wygrana od firmy Dabur Direct :)

Wczoraj w nocy dotarłam wreszcie do domu gdzie czekało na mnie nieszczęsne zamówienie z Choisee. Nie będę rozpisywać się na temat ostatnich wydarzeń związanych z tą firmą bo pewnie większość z Was już o nich słyszała ( pseudo - naturalny skład, przeklejanie dat ważności, niezgadzające się opakowania itd. ). Byłam szczerze przerażona gdy o tym wszystkim czytałam. Pani z firmy Choisee starała się wszystko powyjaśniać na fb i myślę, że nie ma sensu uprawiać dalej linczu, zbiorowego hejtu i doszukiwać się minusów na siłę. Popełnili błąd i mają nauczkę na przyszłość. Ja obejrzałam, a nawet wypróbowałam już co nieco i myślę, że cena za jaką kupiłam te kosmetyki jest w sumie adekwatna do jakości. Jestem nieco rozczarowana bo parabenów staram się unikać, jak również parafiny w kremach do twarzy, ale najpierw wypróbuję, a potem ewentualnie będę krytykować. Na razie zaprezentuję Wam jak to wszystko wyglądało.

Kosmetyki przyszły w estetycznych opakowaniach, kremy były dodatkowo zapakowane w pergaminowe torebeczki. Mleczko do demakijażu i jeden z kremów pod oczy są dla mamy więc nie będę się na ich temat rozpisywać. Mleczko niestety miało przeklejoną kartkę z datą ważności, pani jednak zapewniała, że kosmetyki są świeże i tylko stare etykiety mieli... nie wiem czy wierzyć czy nie, zastanowimy się z mamą, powąchamy, zrobimy test na alergię jak nic się nie będzie działo to może uwierzymy.

Dla siebie zamówiłam krem pod oczy, krem do twarzy, żel do mycia twarzy i olejek do masażu z myślą o wykorzystaniu go do włosów. No i ze składu olejku jestem chyba najbardziej zadowolona, jak również z bardzo wygodnej formy opakowania. Kosztował mnie 6, 40 zł więc nie mam mu nic do zarzucenia od strony technicznej, zobaczymy jak sprawdzi się w praktyce.
Krem pod oczy już wypróbowałam. Parafina na tą okolicę mi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie bardzo dobrze działa, ale w sumie wiele kobiet używa wazeliny pod oczy więc to chyba nic dziwnego. Czuję, że akurat z nim się zaprzyjaźnię. Foch na parabeny w składzie no ale mówi się trudno, kosztował mnie również 6, 40 zł więc jest OK.
Najbardziej niezadowolona jestem z kremu do twarzy i żelu. Boję się stosować na moją skłonną do niedoskonałości skórę, kremu z parafiną. Może spróbuję na noc ( bo z taką myślą go kupiłam ), ale nie mam przekonania. Oczywiście również zawiera parabeny. Kosztował co prawda tylko 6,36 zł, ale gdybym znała skład to bym się nie zdecydowała.
Żel do mycia twarzy natomiast ma w składzie Laureth Sulfate. Po żelu z Bourjois, o którym pisałam TUTAJ wiem, że niestety mocno przesusza mi się cera po tej substancji. Reszta składu jest całkiem niezła ( poza parabenami oczywiście ) więc może wypróbuję go do wieczornego zmywania makijażu. Kosztował mnie 5,20 zł. Mam nadzieję, że okaże się być chociażby znośny.


Jedną z rzeczy, która cieszy mnie najbardziej jest to, że wszystkie opakowania wykorzystam ponownie bo mają fajne, praktyczne rozmiary i ładnie wyglądają. Jestem właścicielką chomika więc pewne nawyki mi się udzieliły :P

Na osłodę prezentuję moją wygraną z Dabur, o której niedawno wspominałam. Padniecie, ale zarówno w olejku do włosów jak i w kremie do stylizacji jest parafina :D Wszystko już wypróbowałam, ale po jednym razie to co ja mogę o nich powiedzieć ? Chyba tylko tyle, że świetnie pachną, no i że pierwsze wrażenie jest na plus, choć olejku nie wcierałam w skórę głowy właśnie z uwagi na parafinę. Poużywam to podzielę się spostrzeżeniami.


A teraz idę dalej grzać moje nieszczęsne nerki :/

47 komentarzy:

  1. Ja również już miałam kupować te kosmetyki, jednak coś mi nie pasowało w tą wysoką promocją:)
    Przypomniałaś mi że muszę kupić Vatike kokosową do włosów:D

    P.S Obserwuje,zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja skusiłam się zaraz na początku, bo lubię nowości, a tu wyszedł lekki klops :/

      Usuń
  2. Cieszę się że nie dałam się zwieść na tej promocji od Choisee, ale to chyba tylko dlatego że miałam do czynienia z ich firmą wcześniej i średnio mi przypadła do gustu...
    Zazdroszczę zestawu z vatikę!
    PS Obserwuję koleżankę z malinowego klubu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) cóż, na przyszłość będę bardziej nieufna

      Usuń
  3. Nigdy nie słyszałam o Choisee.

    6zł to rzeczywiście niewiele jak za krem, w najgorszym razie możesz smarować stopy:)

    Kuruj się bidulko. Jeszcze mi przyszło do głowy, że Urosan jest dobry. Ja stosowałam w połączeniu z Uro/furaginą. Jeśli Cię cały czas boli to zapodaj sobie NoSpę do kompletu.

    Buziaki:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No spę już jadłam i przeciwbólowe, bo nie dałabym rady, ale jest już znacznie lepiej. Dzięki Kochana :*

      Usuń
    2. No to super, że już Ci lepiej. Ja się teraz zwijam w kłębek po tej wyrwanej ósemce:D

      Buziaki:))

      Usuń
    3. Biedna, współczuję Ci strasznie :(

      Usuń
  4. Super wygrana :) Mi dziś przyszedł taki szampon tylko dodający objętości, ale później sie pochwalę :D co do choisee to na szczęście udało mi sie zrezygnować z zakupu (nie przeszkadzał mi skład, ani opakowania, ale bardzo sie bałam przeterminowanych) przed wysyłka i dostałam zwrot pieniędzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zamówiłam zaraz na samym początku promocji dlatego nie wiedziałam jeszcze, że taki szwindel z tym wyjdzie.

      Usuń
  5. Ciekawa jestem tej Vatiki :) Świetna nagroda! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. powodzenia w leczeniu nerek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tej Vatiki to Ci 90% z nas zazdrości :D
    Ja w tej większości oczywiście jestem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi, ja byłam w szoku, gdy dowiedziałam się, że wygrałam. Akurat w Mikołajkowy wieczór mnie poinformowali :)

      Usuń
  8. Ciekawi mi ta Vatika :) Jako Malinowa Klubowiczka dołączam do obserwujących :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, tez Cię odwiedzę :) Pierwsze wrażenie z Vatiki na plus, ale zobaczymy jak sprawdzi się po dłuższym czasie :)

      Usuń
  9. Właśnie chciałam sobie kupić tą odżywkę z Vatiki, ale po zobaczeniu w składzie parafiny zrezygnowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę przyznać, że po pierwszym zastosowaniu jestem bardzo zadowolona z efektów więc może akurat moim włosom parafina służy :)

      Usuń
  10. Osobiście nie użyłabym mleczka - szybciej zażądała zwrotu pieniędzy. Nawet tych najmniejszych. Po prostu nie można ufać firmie, która robi takie przekręty.

    Nie wiem skąd tak powszechne złe zdanie o parafinie, ponieważ większość z nas dobrze znosi jej działanie. Fakt, może obciążać włosy, ale jest to chyba jedyny i najbardziej powszechny zarzut. Chyba że sama źle traktujesz parafinę, ale wówczas to inna bajka ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem tkwi w tym, że parafina potrafi zapychać pory, które są u mnie olbrzymie. A jeśli chodzi o włosy to u mnie sprawdza się dobrze :)

      Usuń
    2. Czy ja wiem - mam poważne problemy z porami (może kiedyś w sekrecie wyślę do Ciebie fotkę, żeby okazać dowody :), ale jakoś nie zauważyłam, żeby parafina miała coś z tym wspólnego. W moim przypadku to jest mit, który pewnie będę obalać, bo sama nigdy tego nie doświadczyłam ;)

      Usuń
    3. No dobra, spróbuję, ale jak mi coś wyskoczy to będzie na Ciebie :P

      Usuń
  11. Gratulacje nagrody ! ;) Czekam na recenzje olejku ;)
    Pozdrawiam ! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Recenzja będzie, ale muszę najpierw porządnie go sprawdzić :)

      Usuń
  12. Coraz więcej osób narzeka na tę firmę... oj, nie zacznie się im nowy rok przyjemnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo po prostu postąpili nie do końca fair, gdyby od początku podali składy i dotrzymali wszystkich obietnic jakie mają podane na stronie to oszczędzili by nerwów zarówno sobie jak i kupującym :)

      Usuń
  13. Vatika- zazdroszczę :P
    Mnie cała sprawa z Choisee już po prostu nudzi :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego nie opowiadałam od nowa całej historii bo uważam, że nie ma sensu tego wałkować.

      Usuń
  14. gratuluję wygranej! czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Na pewno się pojawią :)

      Usuń
  15. nie znam firmy, ani tego co się tam działo :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dali duuuuży rabat na kosmetyki i darmową wysyłkę, a potem się w tym wszystkim pogubli, wdali w niezłą jatkę na fb i ogólnie wyszedł kwas.

      Usuń
  16. jako Malinowa Klubowiczka dołączam do obserwatorów :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Super kosmetyki i wygrana ;)

    Oczywiście obserwuję Malinową Klubowiczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Biedulka - wiem co to znaczy ból nerek :(( też nie wiedziałam że parafina w vatice :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście już jest lepiej, choć boję się, że pozory mogą mylić :/

      Usuń
  19. no to ładnie, mam nadzieję, że kosmetyki się okażą dobre i zrekompensują te nerwy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam nadzieję, że krzywdy mi nie zrobią. Krem pod oczy już testuję i na razie jestem z niego bardzo zadowolona :)

      Usuń
  20. A ja dalej czekam na przesyłkę od nich ... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem tą "szczęściarą" do której przesyłka doszła szybko, ale firma widać pogubiła się w swoim systemie, mam nadzieję, że niedługo do Ciebie dojdzie :)

      Usuń
  21. Mnie ominęła przygoda z Choisee ale po tym co wypisują na facebooku włos się jeży na głowie...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem