29.1.13

Najprzyjemniejsze zakupy "włosowe" ever :D EP Studio - kosmetyki profesjonalne

Oczywiście zamiast uczyć się do sesji, namiętnie przeczesuję internet w poszukiwaniu ciekawych kosmetyków. Od dawna miałam ochotę wypróbować maskę Stapiz Sleek Line z jedwabiem. Uznałam więc, że nadszedł moment na podjęcie odpowiednich kroków :D Odpaliłam allegro i zaczęłam poszukiwania, a tam niespodzianka - sklep z profesjonalnymi kosmetykami na Ursynowie. Ba ! Rzut beretem ode mnie. Dokładnie na Pasażu Ursynowskim 1 przy metrze Stokłosy i 10 kroków od przystanku autobusowego - aby się upewnić, że się nie zgubię weszłam na stronę sklepu www.epstudio.pl i obczaiłam wygląd sklepu i mapkę, a przy okazji asortyment ( oprócz profesjonalnych kosmetyków do włosów znajdziecie m.in. kosmetyki Apis, Jadwigi, Ziaja Pro czy Health & Beauty ). Zawsze to oszczędność na przesyłce :) Po bardzo miłej wymianie maili, umówiłam się, że wpadnę dziś ok. 12.00.

Już wchodząc do sklepu cieszyłam się, że podjęłam taką decyzję. Mogłam spokojnie obejrzeć wszystkie interesujące mnie produkty, poczytać składy i dobrze się zastanowić. Nikt za mną nie latał, nie namawiał, nie  dyszał nad uchem i nie patrzył na ręce, czego osobiście wprost nie znoszę i w takich wypadkach od razu mam ochotę wyjść. Pani była uprzejma i miła, ale w bardzo swobodny sposób. Naprawdę dawno nie spotkałam się z tak świetnym podejściem do klienta. Z reguły ostatnio trafiałam na dwa systemy - albo wylewającą się słodycz zza sztucznego uśmiechu, że aż zęby bolały ( jeśli to był mały sklepik i sprzedawała właścicielka ), albo "idź stąd i nie wracaj bo mam serdecznie dość tej roboty". Sorry, ale ja akurat mam doświadczenie " w branży handlowej " hehe, pracowałam w swoim mieście w przyszpitalnym sklepiku , a w Wawie w H&M na Marszałkowskiej. Wiem co to znaczy "praca z klientem" i rozumiem, że do najłatwiejszych nie należy, ale niestety coraz rzadziej spotykam się ze zwyczajną uprzejmością. To była taka przydługa dygresja - w każdym razie jako klient sklepu EP Studio czułam się rewelacyjnie.


Koniec miesiąca to nie jest najlepszy czas na zakupy z racji finansowych więc zdecydowałam się na maski: Stapiz Sleek Line Volume i Repair, obie 250 ml bo chcę spróbować, która będzie mi bardziej pasować. Trzymałam już w rękach szampon ze Stapiza Argan'de jednak po porównaniu składów zdecydowałam się na ten z linii Volume - poza klasyczną chemią i SLES ma też naprawdę sporo naturalnych ekstraktów.
Rozważałam zakup któregoś z preparatów Joanny Professional do loków, ale wszystkie zawierały alkohol i muszę jeszcze przemyśleć, czy aby moje włosy to zniosą. W zamian za to wybrałam piankę do włosów Schwarzkopf Professional Silhouette do włosów łamliwych i dojrzałych. Wczoraj czytałam świeżutką notkę TUTAJ i pomyślałam, że może nadać się do moich kręconych kudełków. Dorzuciłam jeszcze szampon dla koleżanki, którego na zdj. nie ma.

Do całych zakupów otrzymałam kilka ciekawych próbek Hairkop Essence oraz Wella Professionals, a także  próbkę papki do cery trądzikowiej Jadwigi do punktowego stosowania, która podobno zmniejsza blizny i przebarwienia hmm.. byłoby super.
No i oczywiście rabat - bo dla każdego kto polubi profil sklepu na FB jest 5 % rabatu - KLIK. Zakupów można dokonywać również na allegro KLIK.

Przyznam, że zakupy bardzo poprawiły mi humor. Osobiście z czystym sumieniem polecam zakupy zarówno w sklepie jak i na allegro. Dobry kontakt i naprawdę świetna obsługa.

Uprzedzam pytania - nie jest to post sponsorowany, nie jest to moja rodzina, nie mam interesu w reklamowaniu sklepu :) Klientka przede mną również dostała próbki i rabat, więc nie jestem jednostką, która została potraktowana wyjątkowo. Z pewnością nie są to moje ostatnie zakupy w EP Studio na Ursynowie.

A na koniec pochwalę się moją wygraną :D Raz w życiu udało mi się wygrać w konkursie na szybkość na FB i tym sposobem stałam się szczęśliwą posiadaczką kalendarza z Yves Rocher, który sprawdza się w moim przypadku tak jak zegarek - i tak pytam się innych, która godzina i jaki mamy dziś dzień :D


A teraz zmykam do nauki bo naprawdę zaczynam mieć koszmary ...

17 komentarzy:

  1. bardzo fajne produkty, u mnie swietnie sie spisywal szampon ze sleeka, mysle ze bedziesz zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mam nadzieję, bo nie do końca miałam przekonanie, ale chęć spróbowania wzięła górę :D

      Usuń
  2. seeerio :D? o krcze ale sie jaram :D daj zna cjak sie u Ciebie sprawdza ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki miły sklep! Ja zawsze zwracam uwag na obsługę. Ostatnio jak byliśmy z mym lubym w Deichmanie, to sprzedawczyni nie powiedziała ani jednego słowa:) Nie żartuję:)) Przeciągnęła czytnikiem, zapłaciliśmy i wyszliśmy:D Mój luby był zaskoczony, zwłaszcza że sam powiedział ładnie i po polsku do widzenia:) Nie lubię jak mnie sprzedawca napada, ale dziwnie czuję się całkowicie ignorowana:)

    No i nieźle się obłowiłaś!

    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tego też nie cierpię. Jakby zwykłe dzień dobry, proszę, dziękuję i do widzenia miało komuś język urwać...
      Dziś naprawdę przeżyłam jedne z najmilszych zakupów w ostatnim czasie, nawet nieco prywatnych tematów z Panią poruszyłam co było już dla mnie totalnym szokiem bo zwykle, gdy kogoś nie znam mam problem z komunikacją :D

      Usuń
  4. Oj, zazdroszczę tak miłych zakupópw :)

    OdpowiedzUsuń
  5. łooo napisałam komentarz nie widąc kompletnie notki, jezu przepraszam bo az mi głupio ^^' --> sesja

    noo dziękuję z apodlinkowanie, ale nie musiałaś ;DDD ojj tak a zkaupy poprawiaja meeeega humor ;D tym bardziej w tak przemilym sklepie ;D jestem ciekawa strasznie tych masek :DDD bo tak sobie kraze wokol wszytskich i nie moge znalezc mojej jednej ejdynej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co to za problem :) Zawsze linkuję coś godnego uwagi. Mi maski poprawiły humor na cały dzień, oglądam je i wącham i cieszę się jak dziecko. Dawno żadne zakupy tak mnie nie cieszyły :)

      Usuń
  6. Maska Repair jest genialna! Ja po tym małym pudełku kupiłam litrową :) Tak zajrzałam sobie na allegro tej firmy i zaciekawiło mnie parę mazideł do włosów. Coś czuję, że w lutym mój portfel będzie płakał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam ochotę jeszcze na jaśminowego Kallosa. Akurat te maski stosuję jak odżywki i bardzo je lubię. Wiem, że wszystkie mają w zasadzie ten sam skład, a różnią się zapachami, ale do moich włosów są naprawdę niezłe :) W ogóle kusiło mnie jeszcze sporo rzeczy - niestety tym razem już nie mogłam sobie pozwolić na więcej :/

      Usuń
  7. Źle wspominam tą maskę, chyba zapach mi się nie podobał :) Ale przystojny Pan Kalendarz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi :) Trochę liczyłam na to, że na każdy miesiąc będzie inny pan, ale dobre i to :D Dobrze, że wstrzymałam się z kupnem - ciekawa jestem tylko co powie mój luby, gdy w sobotę się u mnie zjawi bo mam powieszony centralnie nad łóżkiem ( studenckie warunki mieszkalne powalają wystrojem :P ).
      Co do masek - w sumie oba zapachy mi się podobają. Volume zalatuje kokosowym Wunderbaumem i trochę się boję, że na dłuższą metę będzie mnie męczyła. Za to wersja Repair pachnie tak jak w gabinecie fryzjerskim, dosłownie ta sama woń. Po mlecznym Kallosie to miła odmiana :D

      Usuń
  8. Ja uwielbiam zapach tej maski Repair:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się kojarzy z salonem fryzjerskim - choć moja fryzjerka pracuje na kosmetykach Goldwell to zapach w jej gabinecie jest identyczny :D

      Usuń
  9. Ciekawe, ja nie znam tych produktów. Myślę, że kiedyś przybliżysz więcej info na ich temat. Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem