19.1.13

Profesjonalny preparat do usuwania skórek - Eveline Nail Therapy

Przyznam, że podchodziłam do tego kosmetyku jak pies do jeża. Wydawało mi się, nie wiedzieć czemu, że jest to taki nieco zbędny gadżet, który w sumie nic ciekawego nie robi. Przecież zawsze odpychałam patyczkiem skórki tuż po kąpieli i było OK. Teraz jednak doceniam to małe cudo od Eveline bo znacząco ułatwia manicure.


Preparat ma kremowo - żelową konsystencję i zamknięty jest w tubkę z wydłużoną końcówką, która ułatwia precyzyjną aplikację. Moim zdaniem konsystencja jest ciut za rzadka ponieważ łatwo spływa i czasem zbyt dużo wylewa się z opakowania. Trzeba kontrolować nacisk na tubkę :D


Zapach jest nieco dziwny, chemiczny, podlatuje mi naftaliną, więc nie zagłębiam się w dokładniejsze wwąchiwanie bo nie o to tu chodzi :)
Najważniejsze dla mnie jest to, że faktycznie działa.

KONSYSTENCJA
Nakładam go na skórki i pozostawiam na kilka minut.Według producenta wystarczy 30 sekund, jednak za trzymam ok. 2-3 minut bo w 30 sekund zwyczajnie się nie wyrabiam :)
Następnie drewnianym patyczkiem usuwam skórki. Są wręcz rozpuszczone, więc łatwo oczyścić z nich nasadę paznokcia. Wystarczy lekko odepchnąć.
Po całej procedurze dokładnie myję ręce. Skóra wokół paznokci pozostaje nawilżona i delikatna.
Stosuję go średnio raz na 2 tygodnie, aby utrwalić efekt i od tego czasu zupełnie nie mam problemu z narastaniem skórek na płytkę paznokcia. Sprawdza się zarówno u rąk jak i nóg.

Za 12 ml zapłacimy np. w Rossmannie ok. 10 zł. Uważam, że cena w stosunku do jakości jest jak najbardziej OK.

SKŁAD
Przemawiają do Was tego typu preparaty ?
Przypominam o konkursie :)


17 komentarzy:

  1. Bardzo przydatny kosmetyk :)
    Ja mam jakieś oporne skórki. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od kiedy go używam naprawdę widzę niesamowitą różnicę :)

      Usuń
  2. Chyba go kupie. Ja mam odżywke z eveline diamentową i jestem bardzo z niej zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa jak by wyglądał w porównaniu z produktem sally hansen do tego celu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmmm... wydaje mi się, że Sally Hansen to ciut wyższa półka.

      Usuń
  4. Brzmi fajnie, ja zawsze mam problemy ze skórkami;/ na pewno wypróbuję:)
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam, ale polubiłam się bardziej z preparatami od lovely z Rossmana.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie próbowałam jeszcze preparatów Eveline, teraz stosuję oliwki do skórek Kinetics. Zobaczę jak się sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ten preparat i nawet był ok, ale u mnie starsznie niewydajny:(

    OdpowiedzUsuń
  8. nie widziałam tego produktu w rossmannie u mnie, ale czegoś takiego szukam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem już mega zniechęcona do produktów Eveline. tzn mam na myśli produkty do paznokci, a dokładniej- seria Nail Therapy.

    OdpowiedzUsuń
  10. przydałby mi się taki preparat

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem na TAK. Własnie planuje zakup kilu ich kosmetyków, wyglądają na o wiele tańsza alternatywę drogich preparatów a efekty takie same. Sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Musze go poszukać. Mam teraz olejek Sensique ale jest do niczego.

    OdpowiedzUsuń
  13. Eveline znajdziesz w Rossmannie, mam nadzieję, że u Ciebie sprawdzi się tak dobrze jak i u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Osobiście jestem średnio przekonana do marki Eveline, w sumie sama nie wiem czemu. Jedynie co lubię to ich płyn micelarny-różowy :)

    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem