24.1.13

Wibo Growing Lashes - maskara pogrubiająca i stymulująca wzrost rzęs

Na tusz skusiłam się przy okazji 40 % promocji w Rossmannie po przeczytaniu masy pozytywnych opinii. Przyznam, że mam uraz do silikonowych szczoteczek. Zawsze wybieram grube i włochate, a najlepiej podkręcone dlatego ta maskara jest małą rewolucją w mojej kosmetyczce.

PORÓWNANIE - PRAWE OKO BEZ TUSZU LEWE Z TUSZEM.
PO PRAWEJ STRONIE EFEKT Z MASKARĄ
Choć przyzwyczajeń nie zmienię to muszę przyznać, że tusz od Wibo mnie zaskoczył i to pozytywnie.
Nie mam wprawy w malowaniu się taką szczoteczką więc musiałam uważać, żeby rzęsy nie były posklejane, ale efekt przerósł moje wyobrażenia.
Maskara ma bardzo dobrą konsystencję, dokładnie maluje rzęsy od nasady aż po końce, wydłuża i pogrubia w naprawdę zauważalny sposób. Szczoteczka, dzięki swojemu małemu rozmiarowi i delikatnym igiełkom jest niezwykle precyzyjna.


Nawet gdy maluję się innym tuszem to lubię delikatnie pociągnąć je jeszcze tuszem Wibo, dzięki temu efekt jest wręcz spektakularny.
Podoba mi się, że tusz jest naprawdę mega czarny - przy mojej ciemnej oprawie oczu to pożądana cecha. Kluczową kwestią w tym wszystkim jest cena - za nie całe 10 zł dostajemy kosmetyk, który sprawdza się lepiej niż wiele droższych odpowiedników.
Ma jednak też swoje minusy.
Przede wszystkim po kilku godzinach zaczyna się osypywać, jednak 8-10 godzin potrafi się trzymać bardzo przyzwoicie. W moim przypadku zmywa się również ciężej niż inne tusze, muszę poświęcić mu trochę więcej uwagi, aby dokładnie doczyścić powieki z drobinek kosmetyku.
Nie będę się wypowiadać na temat stymulowania wzrostu rzęs bo nie jestem w stanie tego zauważyć.
Myślę, że maskara jeszcze nie raz zagości w mojej kosmetyczce :)

62 komentarze:

  1. Mam ją i u mnie też się osypuje..
    Nawet już po 2 godzinach :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie trzyma się dłużej, ale wychodząc rano, a wracając po południu - widzę pod oczami okruszki tuszu. Akurat nigdy wcześniej tak nie miałam. Mimo to wybaczam mu, bo efekt jest świetny :)

      Usuń
  2. Różnicę widać od razu i mówiąc szczerze jest zadowalająca. Masz ładnie rozczesane rzęsy i długaśne, że hoho. 8-10 godzin bez kruszenia spokojnie mnie zadowala :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Jak za tą cenę to naprawdę nie wymagam nic więcej :)

      Usuń
  3. Ale Ty masz ekstra długie i podkręcone rzęsy! Też mam tą maskarę. Niestety lubi się osypywać po jakimś czasie. Ale efekt jest rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komplement :) Właśnie za ten efekt wybaczam jej wiele :)

      Usuń
  4. Ty ogolnie maszpiekne rzesiska!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowity efekt - w życiu nie spodziewałabym się podobnego po tak niepozornej szczoteczce :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba sekret tkwi w tym, że jest mała i dobrze dociera do każdej rzęsy, dzięki temu nie tylko wydają się być dłuższe, ale i gęściejsze :)

      Usuń
  6. Czaję się na nią od dłuższego czasu, a Twoja recenzja utwierdziła mnie w przekonaniu, że muszę ją mieć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ze swojej strony polecam, dla mnie jest naprawdę wart zakupu :)

      Usuń
  7. kiedyś ją uwielbiam, miałam jej 5 opakowań i była moim ideałem mimo, że co 3 tygodnie kupowałam nówkę aż do czasu gdy pewnego pięknego dnia nie zakupiłam żółtego colossal. Teraz wiem, że nie powrócę nigdy do tego tuszu :-)



    Zapraszam do mnie :)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam w swoich zasobach inne tusze, ale i tak uważam, że wibo spisał się na medal :)

      Usuń
  8. wdług mnie fajny efekt :) a tak poza tym masz śliczne oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Chyba właśnie oczy są moją ulubioną częścią ciała :)

      Usuń
  9. Wiem, że zaglądałaś na mojego bloga, bo zostawiłas po sobie ślad w postaci komentarza.
    Jeśli podoba Ci się mój blog i lubisz go czytać, to możesz zagłosować na mnie w konkursie na bloga roku 2012 w kategori LIFESTYLE.
    Wystarczy wysłac smsa o treści c00343 na numer 7122. Koszt smsa to 1,23.
    Z góry bardzo dziękuję ;)) miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  10. powtórzę to jeszcze raz - masz PRZEPIĘKNE rzęsy!!! :)
    a co do tuszu to również nie byłam przekonana do szczoteczki, ale pokochałam go od drugiego użycia! (bo za pierwszym musiałam nabrać wprawy w malowaniu i wyszło tak sobie) nie spodziewałam się takiego cudu za tak niewiele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Ale coś kosztem czegoś :)
      Ja kupiłam tylko z racji na pozytywy bo sama nie miałam przekonania i jednak okazało się, że czasami warto posłuchać innych :)

      Usuń
  11. Ja nie jestem przekonana do sylikonowych szczoteczek, ale kiedyś w końcu skusę się na ten tusz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ja też nie byłam przekonana. Miałam złe doświadczenia i myślałam, że już nigdy się nie skuszę. Ale czasami warto dać drugą szansę :)

      Usuń
  12. Wow ! Tylko pozazdrościć takich pięknych i długich rzęs ! Zdradź nam sekret , stosujesz coś czy matka natura była dla Ciebie hojna ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to zasługa matki natury, choć jak widać na załączonym obrazku nie tylko w rzęsach była hojna - brwi z natury chciałyby mi pół czoła zakryć, nie mówiąc o innych aspektach :P Tak więc nic w przyrodzie nie ginie i za ładnymi rzęsami kryją się trochę słabsze kwestie :)
      Od kilku dni smaruję rzęsy olejkiem rycynowym, więc za ok. miesiąc pokażę efekty :)

      Usuń
  13. Ja w końcu jej nie kupiłam i chyba nie żałuję. Ale rzęsiska i tak masz genialne, założę się, że bez żadnego tuszu efekt jest tak samo powalający :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez tuszu niestety zrobiły się bardzo jasne, zaczynam wierzyć w teorię, że od codziennego malowania blakną bo kiedyś były ciemniejsze :(

      Usuń
  14. Nigdy nie miałam przekonania do produktów firmy 'Wibo', ale być może się kiedyś kupię coś, po takiej recenzji tuszu. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś też omijałam, czasami kusiłam się na lakier, ale czasami faktycznie widać, że nie warto przepłacać za markę :)

      Usuń
  15. WOOOOW! Pięknie wyglądają :) Mnie niestety maskary i wibo i lovely uczulają :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej współczuję :( Ja na szczęście mam tolerancyjne oczy, chociaż większość płynów do demakijażu tej strefy daje mi popalić :D

      Usuń
  16. Mam i mimo osypywania się bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mu to wybaczam, cieszę się, że jednak uległam i zdecydowałam się :)

      Usuń
  17. Niestety do moich rzęs się nie nadaje, ale u Ciebie wygląda super!:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Masz wspaniałe rzęsy! i tak sobie myślę, że praktycznie większość maskar wyczaruje z nich cudne firanki. Niestety u mnie nie byłoby takiego szału... chlip chlip

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana :* Ale nie ma co płakać, delikatnie mówiąc nic w przyrodzie nie ginie i oprócz rzęs mam też krzaczaste brwi, które jakby mogły to zarosłyby mi pół czoła, że o innych strefach nie wspomnę :P Ty za to masz śliczne tęczówki, które tak przykuwają uwagę, że nawet jakbyś nie miała rzęs to i tak robiłyby wrażenie :)

      Usuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. Aż mu kopara opadła do ziemi.
    Ale masz rzęsy..Jak u laleczki..

    OdpowiedzUsuń
  21. Odpowiedzi
    1. Dzięki :) W tym przypadku to naprawdę duża zasługa tuszu :)

      Usuń
  22. O jaa, ale świetne efekt. Zazdroszczę cudownych rzęs. Ja mam krótkie i w dodatku jasne. Beznadzieja.
    Ale na ten tusz skuszę się na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, za taką cenę do lux malina :)

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. Ja aż nie spodziewałam się, że tak polubię :)

      Usuń
  24. Odpowiedzi
    1. Ja od niedawna też zaliczam się do fanek :)

      Usuń
  25. Zapraszam do spis-blog spisu wszystkich blogów

    http://spis-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. ja jakoś się boję, że po paru godzinach zacznę wyglądać jak panda. A nie lubię nosić przy sobie kosmetyczki. Ale nie powiem, efekt jest niezły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma aż takiej tragedii, są pojedyncze okruszki :)

      Usuń
  27. można tylko powiedzieć: WOW:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tusz naprawdę pomaga zrobić to WOW :)

      Usuń
  28. Ale rzęsy! Fenomenalny efekt. chociaz bez niego Twoje rzęsy i tak bardzo fajnie wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Mimo wszystko dopiero po umalowaniu nabierają mocy :)

      Usuń
  29. dużo się mówi o tej masakrze, ale ja jakoś mam obawy przed nią ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie jak ja :) Do końca chciałam kupić tusz z wibo z włosiatą szczoteczką, ale ostatecznie stwierdziłam, że raz kozie śmierć - dużo nie kosztowała. Czasem produkt do którego nie mamy przekonania okazuje się być lepszy niż ten, o którym śnimy po nocach :)

      Usuń
  30. U CIebie daje świetny efekt! U mnie aż tak dobrego nie, a szkoda. No ale to jak już Hexx, zauważyła wiele zależy od "gołych" rzęs

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, rzęsy to kluczowa sprawa, jednak przy innych tuszach nie osiągam aż takiego efektu :)

      Usuń
  31. Ja również bardzo polubiłam się z tym tuszem! Lubię jego efekt na moich rzęsach, ale na Twoich to dopiero szał ciał! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że żaden inny tusz nie wydłuża mi rzęs w tak spektakularny sposób :) Dlatego wybaczam mu drobne wady, bo efekt jest naprawdę niezły :D

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem