19.3.13

Dwa miesiące z Vitapilem... czy warto ?

Dokładnie 15 stycznia zaczęłam brać Vitapil. Postanowiłam brać go zapobiegawczo ponieważ wiosną moje włosy lubią mnie opuszczać, a w zeszłym roku, gdy zaczęły robić to w okolicach marca tak w październiku obudziłam się prawie łysa. Stwierdziłam więc, że w tym roku będę mądrzejsza i od razu zacznę profilaktykę.


Po dwóch miesiącach zdecydowałam się na kontynuowanie kuracji przez kolejne 2, ale myślę, że o pierwszych wrażeniach mogę już co nieco napisać.


Trudne początki...

Pierwsze 3 dni kuracji były dla mnie koszmarne, ale z mojej winy. Producent wyraźnie napisał, aby przyjmować Vitapil w trakcie posiłku. Oczywiście ja byłam mądrzejsza i brałam jak mi się przypomniało. Efekt ? Niesamowite bóle głowy i nudności. Dosłownie myślałam, że zwariuję. Początkowo nie skojarzyłam, że może być to wynik przyjmowania leku. Gdy jednak trzeciego dnia znów męczyłam się potwornie zapaliła mi się czerwona lampka. Przeczytałam dokładnie ulotkę i postanowiłam dać mu szansę przyjmując go w trakcie posiłku. No i zadziałało :) Zdecydowanie polecam przyjmować w trakcie posiłku lub tuż po nim, wtedy wchłania się szybko i bezboleśnie.

Jedziemy dalej...

Kolejne dni przebiegały już spokojnie, jednak po ok. 1,5 tygodniowej kuracji dopadł mnie wysyp pryszczy. Może nie jakiś mega wielki, ale tylu na raz to już dawno nie miałam. Uparłam się, że przetrwam. No i znów się opłacało. Z pewnością dużo dała mi też odpowiednia pielęgnacja kosmetykami Decubal, jednak podejrzewam, że Vitapil przyczynia się też do poprawy stanu skóry i paznokci. Obecnie znacząco zmniejszył mi się łojotok, pory są dużo mniejsze, a skórne niespodzianki trafiają się sporadycznie, jedynie przed ciocią w czerwonym maluchu. Paznokcie zrobiły się jeszcze twardsze niż wcześniej i rosną naprawdę zadziwiająco szybko, podobny efekt miałam po Belissie jednak ona działała tylko na paznokcie.


Co włosy na to ?

Ja tu pitu pitu o skórze i paznokciach, a przecież najważniejsze w tym wszystkim są włosy.
Moje zareagowały na ten suplement na tyle dobrze, że postanowiłam kontynuować kurację. Wypadanie włosów pozostaje na tym samym, niskim poziomie, sądzę, że jest on w normie. Poza tym Vitapil bardzo przyspieszył ich wzrost - widzę to po odrostach. Zawsze farbowałam je co 2, a nawet 3 miesiące. Ostatnio robiłam w drugiej połowie lutego, a już mam bardzo widoczne blondasy i w tym tygodniu koniecznie muszę je farbnąć. Z moich osobistych pomiarów, wychodzi mi , że przybyło mi ok. 1,8 cm. Dla mnie to bardzo dużo bo zazwyczaj nie rośnie mi nawet pełny centymetr.
Ponadto, nareszcie nie są tak masakrycznie suche. Pielęgnacja, pielęgnacją, ale widzę, że włosy na OK 8-10 cm od skóry głowy są bardzo lśniące i gładkie. Rosną zdrowsze i lepiej odżywione. Nie jest to może spektakularny efekt i nie do końca przypisuję te zasługi Vitapilowi jednak jestem zachęcona do dalszego łykania tych wielkich, zielonych piguł.


Podsumowując

Wahałam się między zakupem Biotebalu, a Vitapilem. Nie mam porównania jak zadziałałby Biotebal jednak w Vitapilu cenię to, że nie zadziałał nie tylko na włosy, ale też na skórę i paznokcie. Poza tym jest bardziej zachęcający cenowo - polecam szukać na allegro ! Ostatnio kupiłam 60 tabletek za 26 zł razem z przesyłką ! To znacznie taniej niż na DOZ czy w innych aptekach.
Nie mogę powiedzieć, że nagle moje włosy zrobiły się piękne i gęste bo na to potrzeba czasu. Efekty po dwóch miesiącach są jednak na tyle obiecujące, że z czystym sumieniem mogę Wam powiedzieć "spróbujcie" :)

Macie jakieś doświadczenia z Vitapilem ? A może znacie jeszcze inne preparaty godne wypróbowania ?

 A teraz moje Drogie lecę do kościoła na rekolekcje nawracać się... :)

26 komentarzy:

  1. o, no proszę. To może powinnam poszukać (skóra i paznokcie). Brałam inneov ale nie widziałam różnicy.
    a tak btw strasznie mnie podrażniły kremy decubala od Ciebie :(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio ? O kurczę, przykro mi :( Tak wiele dziewczyn ich używa i przyznam, że nie widziałam, żeby którąś podrażniły. Mają naprawdę łagodne składy. Musisz mieć naprawdę wrażliwą cerę, bardzo współczuję :(

      Usuń
  2. pierwszy raz słyszę, ale bardzo mnie zaintrygowałaś tym, że przyśpieszył porost twoich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie cieszy chyba najbardziej, bo na kręconych włosach w ogóle nie widać przyrostu w długości, ale po odrostach zauważam, że rosną znacznie szybciej :)

      Usuń
  3. Ja stosuję skrzypovitę już ponad 2 miechy i nie jestem zadowolona, muszę poszukać jakiegoś innego lepszego suplementu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie preparaty ze skrzypem i pokrzywą kompletnie nie działają na włosy, tylko na paznokcie :(

      Usuń
  4. Stosowałam przez ok. 4 miesiące i szczerze powiem, że ze wszystkich preparatów jakie przyjmowałam i na sobie sprawdziłam ten jest moim faworytem. Naprawdę warty wypróbowania. A i to nie lek tylko suplement diety, jeśli gdzieś na opakowaniu producent umieścił informację, że to "lek" to złamał prawo. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszna uwaga, z rozpędu napisałam w jednym miejscu "lek" poprawię się, oczywiście suplement :)

      Usuń
  5. a mnie zachęcił pozytywny wpływ na stan skóry! pomyślę o nim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na pewno pomogła dobrze dobrana pielęgnacja ( nareszcie ), ale myślę, że Vitapil też miał w tym swój udział. Dawno nie miałam tak ładnej cery, a moje pory-giganty są co najmniej o połowę mniejsze.

      Usuń
  6. Brałam, ale miałam chyba starszą wersję, bo w takim plastikowym słoiczku. Efektów niestety nie było, a szkoda, bo i cena też niemała jak na suplement. Fajnie, że u Ciebie działa, to przywraca wiarę, że tego typu tabsy w ogóle coś robią:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja kuzynka też brała tamtą wersję i też mówiła, że zero efektów. Dlatego wahałam się czy w ogóle go kupić, ale nie żałuję. Ciekawi mnie również Biotebal, ale moim królikiem doświadczalnym jest kuzynka, jak u niej zadziała to może po skończeniu kuracji Vitapilem, też się na niego skuszę :)

      Usuń
  7. ja też brałam tę wersję w plastiku i również nie zaobserwowałam efektów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy zmienili coś w składzie. Ja po dwóch miesiącach zauważam efekty dlatego skusiłam się na kolejne opakowanie :)

      Usuń
  8. tez mam problemy z wypadaniem, zdarza mi sie to jakos 2x do roku (zmiana siersci? :P) i zazwyczaj nic na mnie nie dziala, wiec zwyczajnie czekam, az minie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czekałam tak w zeszłym roku, jakbym dłużej poczekała to już nie miałabym sierści :( Za dużo stresów mi się chyba nałożyło bo to był bardzo ciężki okres :/

      Usuń
  9. Też biorę Vitapil, ale nie zauważyłam problemów ze skórą z jego powodu. Nawet jeżeli jakieś się zdarzały, nie łączyłam ich z tabletkami. Moja przyjaciółka jest farmaceutką i polecała mi Vitapil (zresztą inne Panie farmaceutki też się dobrze o nim wypowiadają). Tak więc gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości, to jestem na TAK w kwestii łykania Vitapilu. Pozdrawiam i obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na początku niestety był mały wysyp, jednak obecnie skóra wygląda lepiej niż kiedykolwiek :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Hihi fajnie :D Kochana, nie wiem czy dziś zdążę wysłać do Ciebie paczkę z wygraną, mam nadzieję, że się nie pogniewasz jeśli pójdzie jutro ? :)

      Usuń
  11. ja używałam przed długi czas Vitapil, i jestem bardzo zadowolona z ekektów, wlosy owszem szybciej rosną,są zdrowsze i mocniejsze i przy tym mniej wypadają....

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe, czy pomoże na wypadanie włosów po ciąży i czy można karmiąc piersią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Kochana nie powiem Ci czy można stosować go podczas karmienia piersią. Wiem, że po ciąży włosy bardziej wypadają i jest to przejściowe, ale może warto zasięgnąć porady lekarza?

      Usuń
  13. Mnie tylko zadzialalo na potężny wysyp pryszczy...twarz,dekold i plecy...masakra...Biorę prawie 2miesiące, na włosach nie wielka poprawa, ale z opinii wynika że pryszcze znikną...mam taką nadzieję.Jeśli ktoś ma inne zdanie czy doświadczenie ...proszę napisz.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem