16.3.13

Miłe zaskoczenie - Peeling błotny do twarzy z kwasami owocowymi od BingoSpa

Aaaaale mi się spać chce :) Mam pełny brzuszek, dopchnęłam się właśnie bananem na deser, wypiłam szklankę soku pomarańczowego i pierwszy raz od wieków mam ochotę na przycięcie komara. Takie pół godzinki dla słoninki byłoby w sam raz jednak nie bardzo mam czas ( i nie czuję, że rymuję hehe ). W każdym razie odczuwałam powinność zawitania na bloga z recenzją peelingu, który mnie zaskoczył i to pozytywnie.


Już drugi raz biorę udział w testowaniu kosmetyków BingoSpa. Pierwsza tura średnio przypadła mi do gustu, złe nie były, ale rewelacyjne też nie. Postanowiłam dać drugą szansę i muszę przyznać, że wszystkie trzy testowane produkty spełniły moje oczekiwania. Na pierwszy rzut idzie mój zdecydowany ulubieniec, który skutecznie zastępował mi gruboziarnisty peeling z Daxa.


Peeling błotny do twarzy od BingoSpa mieści się w bardzo wygodnym, plastikowym, odkręcanym słoiczku, który oczywiście po wykończeniu produktu zostanie ponownie użyty. Lubię takie opakowania, choć chyba peeling nieco wygodniej aplikuje się z tubki. Nie będę jednak marudzić bo taka wersja jest bardzo w porządku.
Konsystencja jest lekka, przypomina mi mus-piankę, w której zatopione są małe, niezbyt ostre drobinki pochodzące ze zmielonych pestek oliwek.
Zapach ? Cóż fiołki to to nie są, ale czego tu się spodziewać skoro produkt jest nieperfumowany i pachnie po prostu naturalnie czyli błotem :D Nie jest to jednak jakiś nie dający się zdzierżyć smrodek.


Preparat wygodnie nanosi się na skórę, choć jest dość rzadki to nie spływa z twarzy i pozwala na wykonanie kilkuminutowego masażu. Początkowo myślałam, że efekty będą mizerne gdyż drobinek jest niewiele i nie są bardzo drapiące. Po zmyciu twarzy wodą okazało się jednak, że skóra jest niesamowicie gładka, miękka i lekko rozjaśniona. "Wow" - pomyślałam, a to u mnie rzadkie. Klucz do sukcesu to zawartość kwasów owocowych. Połączenie peelingu mechanicznego z chemicznym nie podrażnia skóry i nie powoduje zaczerwienienia. Kosmetyk bardzo dobrze sprawdzał się u mnie w okresie mega przesuszenia, gdy potrzebowałam zetrzeć wysuszony i złuszczony naskórek. Nie pojawiały się po nim żadne przykre niespodzianki, a pory były obkurczone i mniej widoczne.

Gdyby nie parabeny, Ceteareth-20 i DMDM-Hydnatoin nazwałabym ten produkt super naturalnym, gdyż już na drugim miejscu znajdziemy błoto z Morza Martwego, a dalej naturalne ekstrakty. Przeczytałam dziś na blogu u Angel, że Ceteareth-20 nie powinien być stosowany na uszkodzoną skórę, więc jakby co miejcie się na baczności po wyciskaniu pryszczy :D


Pełen opis producenta, jak i możliwość kupna znajdziecie TUTAJ.

Za 100 g kosmetyku zapłacicie w sklepie BingoSpa 12 zł. Moim zdaniem jest to bardzo przystępna cena jak na taką jakość peelingu i chętnie ponownie do niego wrócę. Nigdy bym nie pomyślała, że tak łagodny w dotyku peeling może robić tak fantastyczne rzeczy z cerą.

Pierwszy raz jestem w 100% na TAK dla tej firmy, a Wy czujecie się skuszone czy nie koniecznie ?

PS. Zakupiłam dziś farbę do włosów Schwarzkopf Color Mask. Tak - zdradzę Casting i już się tego boję. Mam nadzieję, że kolor wyjdzie OK bo inaczej święta przechodzę w berecie :P
Miłej reszty weekendu Wam życzę Kochane :)

34 komentarze:

  1. Narobiłaś mi ochoty na tą maseczkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) Tylko jest jeden problem, to jest peeling :D

      Usuń
  2. Super ten peeling wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie przypomina nieco błotko, ale przede wszystkim z działania jestem bardzo zadowolona :)

      Usuń
  3. ja się dopiero co zabrałam za t ives, ale zaznaczę na liście godnych do wzięcia pod uwagę ;)

    PS. Doszło :*****

    OdpowiedzUsuń
  4. O jakie fajne błotko :) heh lubię jak kosmetyk potrafi miło zaskoczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od początku mi się podobała idea, ale bałam się, że się zawiodę. Na szczęście tym razem Bingo ma olbrzymi plus :)

      Usuń
  5. Też mam ten peeling - lubię go używać :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie jestem odosobniona w swoich odczuciach :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Chyba mam dar przekonywania :D Tak mówiły klientki w H&M :D

      Usuń
  7. I ja go testuję i bardzo pozytywne wrażenie na mnie wywarł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to utwierdzam się w przekonaniu, że nie poleciłam bubla :)

      Usuń
  8. 2 składniki bym wywaliła i byłby idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie o tym samym napisałam :)Prawie ideał :)

      Usuń
  9. może się skusze na to błotko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja czuję się bardzo skuszona :) lubię zapach błota w kosmetykach pielęgnacyjnych ;) i skoro piszesz, że nie jest to mocny drapak to tym bardziej mam na niego ochotę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drapanie jest delikatne, ale złuszcza naskórek porządnie :)

      Usuń
  11. Wg. mnie tak ładnie wygląda, kremowo :D Nie miałam jeszcze tego peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, wygląd też mi odpowiada i konsystencja naprawdę przyjemna :)

      Usuń
  12. Zaciekawił mnie i przy okazji zakupów bingo się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, myślę, że jest to produkt jak najbardziej godny uwagi :)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Działanie naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyło :)

      Usuń
  14. Ja znalazłam już chyba swój idealny peeling więc na razie na nim się skupię ;) Ale nie powiem, ten też fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam o nim przed chwilą, wygląda nieźle, ale nie wiem mimo wszystko czy zaryzykowałabym zakup. Żałuję, że oprócz szamponu nic stacjonarnie nie mogę z Bingo dostać. Wtedy już pewnie dawno bym się skusiła, a tak to zawszę żałuję na przesyłkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem mały Żydek, często kupujemy do spółki z koleżankami żeby przesyłka rozłożyła się na kilka. Oczywiście ja jestem przeważnie tym namawiaczem-kusicielem :)

      Usuń
  16. Mnie zachęcil i w razie potrzeby na pewno o nim pomyślę. Mam nadzieję, że farba Ci wyjdzie i Twoje włosy bardziej ją polubią niż moje:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O_o a dla Ciebie była słaba ? mamooo... teraz to mam jeszcze większego stracha :/

      Usuń
  17. Spróbowałabym tego peelingu.

    O.o Koniecznie się pokaż po farbowaniu:)

    Zapraszam Cię do zabawy fotograficznej. Może będziesz miała ochotę wziąć udział?:))

    Buziaki!:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem