14.3.13

Ujędrniający i regenerujący krem pod oczy w moim ulubionym opakowaniu :)

Jestem wielką fanką opakowań typu air-less o czym już pewnie wicie. Uważam, że sprawdzają się rewelacyjnie szczególnie w przypadku kremów do twarzy i podkładów, gdy więc zobaczyłam, że maleństwo od Decubala ma pompeczkę to aż przyklasnęłam. Chwilę później stuknęłam się w głowę bo przecież najważniejsza jest zawartość. Przyznacie chyba jednak, że jeśli produkt ma estetyczne i wygodne opakowanie to znacznie przyjemniej się z niego korzysta ? Ja w każdym razie tak mam :)


Jak już na dzień dobry napisałam, krem pod oczy Decubal mieści się w malutkim pojemniczku typu air-less. Dzięki temu krem nie ląduje pod moimi długimi paznokciami, ale bezpośrednio na opuszku palca, którym wklepuję krem pod oczy i na powieki. Opakowanie jest przezroczyste, mamy więc kontrolę nad tym ile kosmetyku pozostało nam jeszcze do wykorzystania.

Konsystencja kremu jest bardzo leciutka, niemalże wodnista. Szybko się wchłania i dobrze przyjmuje makijaż, który nie odstawia żadnych cyrków tylko grzecznie siedzi na powiekach.
Zapach jest dla mnie niewyczuwalny.
Krem stosuję zarówno na dzień jak i na noc. W moim odczuciu jest poprawny.


Dobrze nawilża i wygładza skórę wokół oczu. Drobne zmarszczki, które miałam są w zasadzie niewidoczne. Nie zauważyłam jednak poprawy kolorytu, miałam nadzieję, że "odświeżenie spojrzenia" będzie się wiązało z delikatnym rozjaśnieniem skóry. Niestety pod tym względem nic się nie zmieniło.
Cenię go za to, że nie spowodował żadnych podrażnień i uczuleń, a dodatkowo świetnie koił podrażnione oczy.

Moim zdaniem jest to dobry kosmetyk dla kobiet, które nie borykają się z widocznym problemem cieni czy głębokich zmarszczek. Dla przeciętnej 20-kilku latki powinien być w sam raz i sama oceniam go bardzo dobrze.


Za 15 ml w cudownie wygodnym opakowaniu zapłacimy ok. 30 zł. Wiem, że to dermokosmetyk apteczny i że ma bardziej wybajerzone opakowanie jednak moim zdaniem cena jest ciut wygórowana. Jeśli trafiłabym na ciekawą promocję to chętnie bym się na niego skusiła.
Za trzy dychy ? Zastanowię się choć przyjemność stosowania może w tym wypadku wziąć górę :)

22 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Jeśli pasuje Ci tego typu produkt to dlaczego nie ? :)

      Usuń
  2. bardzo fajny kosmetyk, przydał by mi się taki :)
    zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygoda to coś co lubię najbardziej :)

      Usuń
  3. Strasznie lubię takie opakowania, przynajmniej wiem, że nic się nie zmarnuje. Co do kremu, może kiedyś i ja się skuszę, póki co, muszę "wyczyścić magazyn" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, skąd ja to znam :) Też jestem na etapie wykańczania bo aż wstyd chodzić na zakupy :)

      Usuń
  4. głośno teraz o tej firmie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo dopiero wchodzi na nasz rynek, myślę, że jest świetną alternatywą dla wielu dostępnych już dermokosmetyków, a ceny ma znacznie bardziej zachęcające :)

      Usuń
  5. Opakowanie z pompką też lubię! :) Chyba pora rozejrzeć się za kremami pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie powinno się ich używać od dwudziestki, ja mniej więcej właśnie od jakichś 4-5 lat ich używam :)

      Usuń
  6. Ja mam podobnie jeśli chodzi o opakowania kosmetyków :) Jeśli coś jest ładne i wygodne, to zdecydowanie chętniej sięgam po taki kosmetyk i milej mi się go używa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, to co jest miłe dla oka i wygodne zdecydowanie częściej gości w moich łapkach :)

      Usuń
  7. Bardzo polubiłam ten krem jak mi się skonczy bede musiala kupic:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam resztkę Clinic Cream tej firmy i już zaczynam drżeć na myśl o tym co będzie z moimi nogami jak się skończy :)

      Usuń
  8. Świetne są produkty z pompką jeśli chodzi o dozowanie a styczności z tym produktem nie miałam jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) Kremik jest przyjemny, jeśli cena Ci odpowiada i nie masz wybitnych problemów ze skórą wokół oczu to mogę z czystym sercem polecić :)

      Usuń
  9. No wydaje się drogo, ale plus za to, że widać zużycie i nie trzeba pod światło patrzeć:) Ostatnio szukałam czegoś pod oczy, bo kończy mi się mój ukochany krem i zdecydowałam się na rosyjski (tuba 50ml - chyba przez rok będę smarować), ale nie ma właśnie airless więc przecisnę go do takiej buteleczki i będzie wygodniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uprawiam często takie przekładanki, bo zwyczajnie nie lubię się męczyć. Do szamponu z BingoSpa dokupiłam pompkę bo myślałam, że zwariuję :D

      Usuń
  10. Ooo. opakowanie z pąpką. to co kocham. sama kupiłam wczoraj kremik z pąpeczką. :) są niewiarygodnie wygodne,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znacznie uprzyjemniają codzienne stosowanie :)

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem