18.4.13

Efekty 3 miesięcznej kuracji olejkiem rycynowym - kto nie wierzy niech zmierzy :)

Ta notka miała pojawić się wczoraj, ale tak mnie łepetyna napierdzielała, że byłam bliska wariactwa. Nawet dwa razy podejście robiłam do kompa, ale kończyło się na zajrzeniu na pocztę i fejsa. Na szczęście dziś już jest lepiej i mam nadzieję, że przekażę Wam to co mi siedzi w głowie :)

Pamiętacie jak dokładnie 16 stycznia rozpoczynałam smarowanie rzęs i brwi olejem rycynowym ? Nie ? No to TUTAJ możecie zapoznać się z początkiem. Jak to robiłam ? TUTAJ mały tutorial przygotowania sprzętu :) Następny post pojawił się po miesiącu i wspólnie doszłyśmy do wniosku, że choć rzęsy zrobiły się ciemniejsze i dłuższe to wydawało się, że jest ich mniej KLIK. Nie ukrywam, że byłam nie pocieszona jednak dalej namiętnie, każdego wieczoru maziałam się olejkiem w myśl zasady " czym się strułeś tym się lecz ".

                                      PRZED                                                                                           PO 3 MIESIĄCACH


Po 3 miesiącach mogę oficjalnie powiedzieć, że jestem naprawdę zadowolona z kuracji. Nigdy nie narzekałam na problemy z rzęsami jednak zauważyłam, że po latach tuszowania stały się jaśniejsze i delikatniejsze. Teraz widzę, że rzęsy są dłuższe, duuuuużo, ale to naprawdę dużo ciemniejsze i gęściejsze. Brwi zaś mają wyrównany kolor, są ciemniejsze i rosną jak szalone. W sumie nie nadążam ich regulować, ale i tak cieszę się, że wzmocniły się szczególnie na końcach. Chętnie skusiłabym się na profesjonalną odżywkę do rzęs, ale mój budżet mi na to nie pozwala, dlatego olejek rycynowy uważam za świetną alternatywę, tym bardziej, że przez 3 miesiące nie zużyłam nawet połowy buteleczki z przeznaczeniem na brwi i rzęsy ( bo włosy swoją drogą ), więc koszt kuracji to hmmm... 1 zł ?

Pewnie moja kuracja nie skończy się na tych 3 miesiącach bo naprawdę smarowanie brwi i rzęs weszło mi w nawyk i przez te 3 miesiące zapomniałam o nim góra 4-5 razy :)

Rzęsy rzęsami, ale o twarz dbać też trzeba. Moja cera ostatnio znów kaprysi, najwidoczniej trądzik też nie mógł się doczekać wiosny bo wylazł na powierzchnie poszukując pierwszych promieni słońca. A już było tak pęknie... Dlatego też wczoraj znów zawiozłam swój leniwy tyłek do Biolandera na Francuską. Całe szczęście, że wcześniej upewniałam się czy jest krem, na który miałam ochotę czyli lekki nagietkowy od Sylveco. Pani była tak kochana, że odłożyła dla mnie jeden, bo akurat dziwnym trafem przed moim przyjazdem rozeszły się praktycznie wszystkie. Jak widać na zdjęciu, zapłaciłam za niego 25 zł, czyli w zasadzie tyle co na stronie producenta i to bez kosztów wysyłki :) Jak na tak fantastyczny skład to cena jest wręcz jak marzenie. Mam nadzieję, że przełoży się również na moje zadowolenie :)

76 komentarzy:

  1. Wierzę!

    Olejkowi zawdzięczam brwi. Po ok 2 latach stosowania stały się co najmniej dwukrotnie zagęszczone i dużo ciemniejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to bardzo się cieszę, że nie jestem sama. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się aż takich efektów, najbardziej cieszy mnie to, że zrobiły się tak czarne - nawet bez tuszu nie jest źle :)

      Usuń
  2. na krem mam ogromną ochotę :) ale aktualnie przestawiłam się na olejki

    widać ogromną różnicę- też stosowałam olejek i widziałam że rzęsy są dużo ładniejsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja obecnie używam olejku z Sorai, ale tylko na noc. Ciekawa jestem olejków w czystej formie, ale jeszcze nie mam odwagi spróbować :)

      Usuń
  3. Straszna różnica!:) Zazdroszczę;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już od miesiąca widziałam, że rzęsy są znacznie lepsze, ale myślałam, że nie uda mi się tego uchwycić na zdjęciach :)

      Usuń
  4. To jest coś :-) nie trzeba wydawać mnóstwo kasy by efekty były :-) jutro zaczynam kurację :-) zmotywowałaś mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :D Szczerze mówiąc nie spodziewałam się takich efektów, a do regularnego smarowania motywowało mnie właśnie to, że będę mogła zrobić dla Was porównanie. Na szczęście wypadło na korzyść olejku :)

      Usuń
  5. Widać, efekt wspaniały:) Przede wszystkim masz ciemniejsze teraz rzęski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ! Nawet bez tuszu na rzęsach czuję się znacznie lepiej niż wcześniej :)

      Usuń
  6. super efekt ! gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę wrócić do regularnego stosowania tego cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po pierwszym miesiącu myślałam, że zrezygnuję bo było gorzej niż lepiej. A teraz jestem przeszczęśliwa i mam zamiar smarować dalej :)

      Usuń
  8. a ku ku :D

    No, widać efekty. Rzeczywiście konkretnie ściemniały Ci rzęsy. Za taką cenę, to aż grzech nie spróbować. Może się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, może olejek jest bardziej upierdliwy niż inne specyfiki, ale cena znacząco przemawia na jego korzyść :)

      Usuń
  9. Naprawdę masz ciemniejsze rzęsy. Ale widzę, że z natury masz długie, ja mam może z połowę Twojej długości:) Na pewno będziesz zadowolona z Sylveco, prawie wszyscy są:) I ja byłam, ale czas na coś mocniejszego i wybieram się do dermatologa w przyszłym tygodniu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nosiłam się z zamiarem kupna brzozowego, ale niestety znów zaatakował mnie trądzik i stwierdziłam, że wersja nagietkowa będzie lepsza :)

      Usuń
  10. Ja tez wyprobowalam ten olejek,wzmocnil mi rzesy i znacznie wydluzyl.jest wart wszystkich pieniedzy :)

    pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym tkwi sęk - za taką cenę naprawdę warto się pomęczyć :)

      Usuń
  11. Też wcieram olej rycynowy, działa fajnie, ale wciąż to nie jest to, szukam dalej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie niestety nie stać na droższe specyfiki choć chętnie bym wypróbowała. Jak za tą cenę olejek rycynowy jednak musi mi wystarczyć :)

      Usuń
  12. Rzeczywiście widoczny ładny efekt :) A kremu nie stosowałam nigdy, ale słyszałam wiele dobrych opinii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z zamiarem jego kupna nosiłam się już od jesieni, ale moja skóra oszalała z przesuszeniem i stosowałam Decubal, teraz jest on dla mnie już za ciężki więc mam nadzieję, że Sylveco faktycznie okaże się lekkim i skutecznym nawilżaczem :)

      Usuń
  13. ale mnie zmotywowałaś do regularnego wcierania! dzięki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy :) Mam nadzieję, że efekty będą u Ciebie co najmniej tak dobre jak u mnie :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Słowo daję, że też nie spodziewałam się takich efektów :)

      Usuń
  15. efekty widoczne :-) ale nawet przed kuracją miałaś piękne rzęsy :-) co do kremu to ja używam od pewnego czasu z tej firmy brzozowy i bardzo mi przypadł do gustu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam ochotę na brzozowy, ale od kiedy moja twarz znów jest "ustrojona" wypryskami stwierdziłam, że nagietkowy może być lepszą opcją dla mnie :)

      Usuń
  16. Też używam i tez widzę znaczną różnicę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, mam nadzieję, że efekt będzie dla Ciebie tak samo zadowalający jak dla mnie :)

      Usuń
  17. Śweitny efekt <3 U mnie niestety takiego efektu nie dal :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :( Ja się zawzięłam i smarowałam każdego wieczora, więc byłabym bardzo zła, gdyby okazało się, że nic nie dał.

      Usuń
  18. Fenomenalny efekt! Ale i tak masz boskie rzęsy :)
    dość długie, ja mam bardzo króciutkie :((
    Koszty są ciekawe, a efekty zniewalające :)

    obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że w parze z rzęsami idą też szalone brwi, które czasami są wręcz nie do ogarnięcia, więc nic w przyrodzie nie ginie, jedno ma się lepsze, a drugie gorsze :)

      Usuń
  19. Efekty są świetne, u mnie tylko skończyło się na planowaniu, bo jestem strasznie nie systematyczna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze zaczynałam i po kilku dniach zapominałam. Teraz jednak zawzięłam się i muszę przyznać, że było warto :)

      Usuń
  20. Gołym okiem widać :) wspaniały efekt - ok wracam do rycynowania :)) kiedyś już miałam taką kurację też z dobrym efektem /ale nie tak spektakularnym jak Twój/ a potem ja rzuciałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zawsze wszystko brało w łeb przez niesystematyczność, ale tym razem się zawzięłam i wiem, że było warto :)

      Usuń
  21. Poza tym, że są wyraźnie dłuższe, na pewno są też ciemniejsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie cieszy to, że ściemniały, przynajmniej z rana wyglądam nieco lepiej :)

      Usuń
  22. ciemne!
    mnie olejek rycynowy trochę podrażnia, rano mam podpuchnięte oczy :( a nakładałam malusio
    muszę wrócić do odżywki z l'biotiki, ona ma rycynowy, ale w mieszance, więc jakoś mi lepiej służyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, często tak jest, że dany składnik solo bardzo uczula, a w kompozycji z innymi jakoś efekt podrażnienia znika. U mnie na szczęście sprawdzał się bez zarzutu.

      Usuń
  23. Ja mam same złe doświadczenia z olejem rycynowym. Wywołam u mnie ogromne uczulenie, miałam oczy spuchnięte, zaczerwienione i bolące. Więcej pisał tu - http://kabodreams.blogspot.com/2012/10/uwaga-na-olej-rycynowy.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O losie ! Współczuje Ci. Wiadomo, to co dla jednych jest lekarstwem dla innych może być trucizną :(

      Usuń
  24. Efekt końcowy świetny. Muszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Też jestem bardzo zadowolona i na tych 3 miesiącach się nie skończy :)

      Usuń
  25. Koniecznie daj znać jak krem, bo bardzo mnie zainteresowałaś :D A rzęskiska masz piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam znać na pewno i dzięki za komplement :*

      Usuń
  26. Dlaczego uważasz za oszukaną twoją metodę CG? ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. piękne masz rzęsy ;P Moje aż tak ładne nie są, ale również są bardziej odżywione po olejku arganowym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejku arganowego nie próbowałam na rzęsy, ale może kiedyś się skuszę :)

      Usuń
  28. cudne efekty ! :)
    ja sama kiedyś też zaczęłam, ale jestem starsznie nie systematyczna ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczynałam kilka razy, aż wreszcie raz się zawzięłam no i się udało :)

      Usuń
  29. kurcze, przeczytałam wszystkie Twoje posty w tym temacie i napaliłam się ogromnie aby też spróbować, jak nie zapomnę to polecę dzisiaj do apteki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki bo naprawdę warto. Spróbuj tylko czy nie podrażnia u Ciebie oczu, bo są dziewczyny, które niestety mają uczulenie na olejek rycynowy.

      Usuń
  30. O kurde, ale efekt !
    Gdybym tylko miała cierpliwość i lepszą pamięć napewno też bym zaczęła smarować codziennie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ustaw przypomnienie w telefonie :D ja początkowo kładłam się do łóżka, zamykałam oczy i przypominałam sobie " o cholercia, olejek " - wstawałam i smarowałam :)

      Usuń
  31. Fantastyczny efekt! Ja jestem po 3 tygodniach kuracji kapsułkami keratynowymi Gal, w której skład wchodzi między innymi olejek rycynowy i mam nadzieje, że zadziała tak dobrze jak u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kapsułkach czytałam i też kiedyś chętnie bym wypróbowała :)

      Usuń
  32. Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za pozytywne efekty :)

      Usuń
  33. Widać efekty :) U mnie też było widać, ale olejek bardzo podrażniał mi oczy i musiałam zrezygnować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję, słyszałam, że są dziewczyny, które olejek rycynowy uczula.

      Usuń
  34. Wow, niesamowite efekty :D ja się jednak cieszę że mam naturalnie dość długie rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje z natury również są dość długie, czasami zahaczają się o brwi :) Ale po latach malowania tuszem bardzo wyblakły i chciałam je po prostu wzmocnić, nawet nie oczekiwałam takiego efektu :)

      Usuń
  35. Widać różnicę :) i cieszę się, że jesteś zadowolona bo jest z czego!

    Sama niestety nie zbliżam się do oleju rycynowego, potwornie mnie uczulił a jak występuje w innych kosmetykach, to skubaniec mnie wysusza :/
    Kupiłam RapidLasha i zaczęłam sumiennie się maziać :) Czeka na mnie jeszcze słynna odżywka-baza z Eveline, której ciekawa jestem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie słyszałam od wielu dziewczyn, że niestety olejek bardzo podrażnia im oczy. Szkoda, bo regularne smarowanie naprawdę daje efekty, ale oczywiście sama omijałabym go szerokim łukiem w takich przypadkach. Co do innych kosmetyków, chyba w moim przypadku wszystko zależy od połączenia. Są produkty, które naprawdę świetnie nawilżały np. balsam do ust z L'biotica ( chyba lepszego nie miałam ) zaś balsam na suche punkty z Decubala niestety wysuszał :(

      Usuń
  36. rzeczywiście ciemniejsze ;D
    zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zdecydowanie ciemniejsze z czego bardzo się cieszę :D

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem