24.5.13

Sparkle 2 I love You - czyli o palecie, teoretycznie nie w moim stylu - Sleek Sparkle 2 + kilka makijaży

Tytuł posta zdradza, że będę piać z zachwytu. Czemu ? Chyba muszę napisać posta z moim subiektywnym rankingiem paletek Sleeka i na chwilę obecną wiem, że Sparkle 2 zajęłaby na 99 % pierwsze miejsce.


Patrząc na zestawienie kolorów w opakowaniu można rzec, że to takie bez ładu i składu. Dodatkowo bałam się , że maty z brokatem będą wyglądać tandetnie, dodajmy do tego, że nie umiem się malować matowymi cieniami i mamy małą masakrę.


Okazuje się jednak, że czasami warto poeksperymentować, aby uzyskać taki efekt jak widać poniżej. Nie wiem jak Wam, ale mi ten makijaż podobał się nieziemsko i żałuję, że w grudniu nie miałam funduszy na jej zakup, jestem stratna o kilka miesięcy, no ale gdyby nie cocaron to w ogóle bym jej nie miała :)


Wygląd zewnętrzny jak i wewnętrzny jest charakterystyczny dla w zasadzie każdej palety tej marki. W kasetce znajdziemy 12 cieni - 4 satynowo-metaliczne ( czy jak to się tam zwie ) i 8 matów z brokatem.
Cienie rewelacyjnie się nakładają, matowe nie sprawiają żadnych trudności, równomiernie się rozcierają nie tworząc smug i plam. Dla porównania maty z Oh So Special sprawiały mi początkowo mnóstwo problemów :D
Cienie nie osypują się, ale to nie wyjątek bo naprawdę żadne z moich Sleek'ów tego nie robią. Nie wiem czy to kwestia techniki czy świeżości produktu, ale naprawdę nigdy nic mi się nie osypało podczas nakładania.
Tym razem nie powiem Wam ile cienie wytrzymują bez bazy, ale na bazie po całym dniu nadal wyglądają tak jak na początku, nawet odrobinę nie zbierają się w załamaniach i nie gasną. Moim zdaniem ta paleta udała im się wprost rewelacyjnie nie mam jej nic do zarzucenia. Początkowo odstraszać mogą maty z brokatem bo brzmi to trochę tandetnie, ale brokat jest drobniutki i tak delikatny, ze w zasadzie na oku ledwo zauważalny.


Subiektywny odbiór kolorów ( bierzcie na mnie poprawkę, zapachy i kolory to nie są moje mocne strony hehe ).

Górny rząd:

  • Chocolate penny - złocisty brąz w odcieniu orzecha laskowego o wykończeniu metalicznym. Idealnie komponuje się np. odcieniem Truffle.
  • Blue Spruce - jeden z moich ulubionych odcieni w tej palecie, mat ze srebrnym brokatem. Nazwałabym go jasnym, morskim kolorem. 
  • Mulled Wine - mat ze złotym brokatem, początkowo myślałam, ze nigdy go nie użyję, a okazał się być bardzo wdzięcznym kolorem - buraczkowy to chyba dobre określenie.
  • Truffle - metalik. Ciemny, chłodny brąz. Kolejny raz mogę dodać, że piękny :)
  • Mistletoe - mat z zielonym brokatem. Zgniła zieleń.
  • Illusion - mat ze srebrnym brokatem. Chłodny, śliwkowy fiolet.
Dolny rząd:
  • Festive - mat ze srebrnym brokatem. Ten nazwałabym żywym, śliwkowym fioletem :)
  • Gold Ribbon - metalik. Stare złoto ? Jasna musztarda ? Coś w tym stylu :)
  • Glitz&Glamour - mat ze srebrnym brokatem, kolor grafitowy
  • Tinsel - metalik, srebrny to chyba najlepsze określenie. Bardzo fajnie rozjaśnia wewnętrzny kącik oka.
  • Twinkle - mat ze srebrnym brokatem - ciemny granat, kapitalny solo w roli grubej kreski na powiece
  • Starry Night - mat ze srebrnym brokatem - po prostu czerń :)
Swatche robione na suchej, "gołej" ręce bez bazy itp.


A poniżej moje małe "dzieła", ekspertem nie jestem, są to moje makijaże " do ludzi", dodatkowo mój aparat mistrzem nie jest, ale starałam się :)

38 komentarzy:

  1. wszystkie makijaże piękne, ale ten z żółtym cieniem na górze po prawej jest boski! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkowo sama byłam w szoku co ja takiego zmalowałam bo nigdy nie ciągnęło mnie do takich kolorów, ale ostateczny efekt bardzo mi się spodobał :)

      Usuń
  2. kurcze, te cienie sa swietne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :D Powaliły mnie na łopatki :)

      Usuń
  3. Och, uwielbiam tą paletkę :) Choć obecnie Lagoon święci u mnie triumfy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja maluję się nimi na zmianę, dzięki Lagoon przekonałam się do wielu odcieni, których zazwyczaj unikałam, ale Sparkle 2 jest dla mnie absolutnym mistrzostwem :)

      Usuń
  4. Obie paletki świetne;) A makijaże wyszły Ci przepięknie!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dla uściślenia to jedna paletka :) Cieszę się, że moje bohomazy przypadły do gustu :)

      Usuń
  5. Sleeka używałam, ale nigdy nie byłam jego posiadaczka. Kiedyś przetestowałam u koleżanki. Cienie zrobiły na mnie dobre wrażenie m.in. przez nasycone kolory. Tak więc nie dziwię się, że też jesteś ich fanką. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jamapi mnie zaraziła :) Od pierwszej palety pokochałam je szaloną miłością i najchętniej chciałabym wszystkie :D

      Usuń
  6. paletkę tę posiadam i bardzo ją lubię:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię w 100 % w tej chwili zdradzam ją tylko z Lagoon :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Ja od początku niby ją chciałam, a niby nie, a teraz jestem z niej wybitnie zadowolona, aż nie spodziewałam się, że aż tak przypadnie mi do gustu :)

      Usuń
  8. Jak spojrzałam na samą paletkę to jakoś kolory mi nie przypadły do gustu ale na twoich powiekach wyglądają bardzo ładnie;)
    planuje zakup paletki Sleek ale muszę najpierw kupić porządne pędzle ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na co dzień używam tylko kulki z essence i z czystym sercem Ci ją polecam, naprawdę świetnie się sprawdza. Ja początkowo miałam mieszane uczucia jeśli chodzi o tą paletę, a teraz kocham ją bezgranicznie :)

      Usuń
  9. o teraz nie mam się do czego przyczepić jeśli chodzi o pigmentację cieni :) a makijaż najbardziej podoba mi się ostatni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) Paleta na pierwszy rzut oka może wyglądać nieco dziwnie, ale stwarza niesamowite możliwości w makijażu :)

      Usuń
  10. Niebieska wersja jest śliczna.
    Nie mam niestety talentu do malowania się cieniami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazdroszczę innym dziewczynom, że potrafią się tak ślicznie umalować, ja niestety, aż tak zdolna nie jestem.

      Usuń
  11. Piękne te cienie, teraz się zastanawiam czemu nie mam tej paletki w mojej sleekowej kolekcji:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją polecam całym sercem - naprawdę jest obłędna !

      Usuń
  12. śliczna paleta, ale ja czekam aż ta najnowsza się pojawi :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, zupełnie nie moja kolorystyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ja początkowo też się jej bałam, ale im dłużej oglądałam tym bardziej chciałam :)Rozumiem jednak, ze nie każdemu musi się podobać w końcu odcienie są dość specyficzne :)

      Usuń
  14. ja na taką paletkę bym się nie skusiła, po prostu nie używam tak często brokatów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale one na oku nie są brokatowe, tych drobinek w zasadzie nie widać :) Ja dal odmiany nie lubię matowych cieni bo moje oko jest wtedy strasznie hmmm.... płaskie ? :)

      Usuń
  15. Masz piękne oczy i ich oprawę. Przy tych kolorach możesz szaleć z makijażem - taką mam myśl, gdy widzę twoje zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Naprawdę miło mi choć do niedawna w zasadzie korzystałam tylko z brązów :)

      Usuń
  16. Miałam tę paletę,ale nie pokochałyśmy się-stwierdziłam że nie dla mnie takie kolorowe makijaże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Ja zawsze też stroniłam od kolorów, a o niebieskim to już mowy nie było, a teraz wprost uwielbiam hihi.

      Usuń
  17. Powiem jedno - "wow". W kasetce nie wyglądają tak zachęcająco jak na oku :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D Strasznie się cieszę, że się podoba. Nie jestem ekspertem i przyznam, że makijaż " z rozmachem " to u mnie rzadkość :)

      Usuń
  18. pięknie i Twój aparat dał radę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) No aż byłam w szoku bo niektóre zdjęcia naprawdę wyszły idealnie tak jak w rzeczywistości :)

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem