22.6.13

Maska do twarzy z kompleksem algowym od BingoSpa

Dzisiejszą notkę piszę dokładnie tuż przed północą z 21/22 czerwca, czyli w ostatnie minuty swoich imienin. Prawdopodobnie od jutra ( czyli od dziś ) nie będę mieć już internetu. Stan taki potrwa do poniedziałku lub wtorku. A potem pewnie znów będzie trochę zawirowań z podłączaniem w nowym mieszkaniu. Ehhh nie lubię zmian. Po latach doszłam do wniosku, że niczego w życiu nie cenię bardziej niż stabilizacji, niestety niespodzianki nie są dla mnie. Wolę swoją szaro-kolorową, normalną codzienność. Może porywająca nie jest, ale przynajmniej zapewnia spokój mojemu słabemu serduszku i mojej niewiele mocniejszej psychice :) Mam jednak nadzieję, że szybko ogarnę się w nowej rzeczywistości i nie będę Wam codziennie jojczyć.
Postaram się podkradać mojemu kumplowi kompa i zaglądać na bloga, ale raczej z postów nici :/ Przynajmniej będę się spokojnie do poniedziałkowego egzaminu uczyła :D


W takim razie dziś będzie o maseczce oczyszczającej i nawilżającej od BingoSpa. Maska bazuje na kompleksie algowym i przeznaczona jest do cery normalnej.
Choć skład pozostawia nieco do życzenia to spośród ostatnio testowanych produktów tej firmy, maseczka zdecydowanie najbardziej przypadła mi do gustu i naprawdę fajnie działa na moją cerę.


Produkt zamknięty jest w charakterystycznym dla BingoSpa, odkręcanym słoiczku. Dzięki temu łatwo nabiera się pożądaną porcję kosmetyku, łatwo można zużyć go do końca i łatwo wykorzystać ponownie opakowanie :) Uwielbiam taki recykling.

Maseczka ma niewątpliwie gęstą, żelową konsystencję. Żel nie jest bezbarwny, a lekko mleczny. Super nakłada się na twarz, nie spływa i wchłania się prawie w 100 % czym bardzo mnie zaskoczyła.
Pachnie świetnie - idealnie tak samo jak kolagen do ciała z tej samej linii, to taki perfumowo-kremowy zapach :)


Działanie również jest zaskakująco pozytywne. Skóra jest wyraźnie oczyszczona, ale również gładka, miękka i nawilżona. Pory mniejsze, a skóra bardziej promienna. Zawsze lubiłam algi, więc i tym razem nie czuję się zawiedziona. W składzie znajdziemy również kolagen. Z przyjemnością sięgałam po nią w ostatnim czasie, dużo lepiej sprawdzała się w moim przypadku niż błotko Redual + również od Bingo, ale o nim wkrótce.

Za 120 gram maseczki zapłacimy 10 zł. Ja jestem jak najbardziej na TAK, a cenę uważam za wybitnie atrakcyjną jak na tak sympatyczne działanie. Do kupienia w sklepie BingoSpa.

27 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Nooo, ma właśnie taką galaretkowatą konsystencję, ale o dziwo na twarz sprawdza się super :)

      Usuń
  2. Maska wygląda ciekawie, ten kompleks jest chyba jakimś wyciągiem z alg, bo one same są totalnie zielone. Życzę szybkiego powrotu do internetu :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - to wszystko ekstrakty i myślę, że w takiej formie zaprzyjaźniłyby się z nimi nawet te osoby, które alg nie tolerują :)

      Usuń
  3. Muszę się na nią skusić.
    Mam wersję z zieloną glinką i również dobrze się sprawdza.
    Moim zdanie maski Bingo to niekończąca się historia, ponieważ są w mim wypadku baaardzo wydajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak, ja zastanawiam się jak długo przyjdzie mi jej używać, pewnie będę musiała się podzielić bo biorąc pod uwagę liczbę masek w moim asortymencie, mogę nigdy jej nie skończyć :D

      Usuń
  4. Zapraszam do siebie, wczoraj dodałam recenzję innej maski bingospa:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Wygląda na to, że wielu osobom przypadła do gustu :)

      Usuń
  6. 1. czekam z utęsknieniem az Cie podepną do internetu :)
    2. Powtarzam to juz któryś raz ale ciagle nie jestem przekonana do połozenia Bingo na twarz nawet jak czytam wiele pozytywnych recenzji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to coraz bardziej się do nich przekonuję :D

      Usuń
  7. Widocznie maseczki z Bongo SPA są bardzo dobre :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chyba tak, choć miałam kiedyś taką z olejem winogronowym i raczej średnio przypadła mi do gustu :(

      Usuń
  8. Fajna konsystencja, chętnie bym ja wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że cena jak najbardziej działa na jej korzyść :)

      Usuń
  9. Rzecz warta wyprobowania :)

    Zmiany u nas prawie w tym samym okresie :) Ja juz w srodę będę nocować w nowym mieszaniu w Londynie.. co prawda w domku dzielić będziemy kuchnię i wc :P z pięcioma innymi osobami, ale to tylko na poczatek.. a jak zarobimy na wlasne ale ciasne to juz bedzie lepiej :)))

    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez 5 lat studiów mieszkałam w jednej, wielkiej, studenckiej komunie więc wiem jak to jest, ale da się przeżyć, czasami to nawet weselej niż samemu :)
      Trzymam kciuki !

      Usuń
  10. Mam ta maseczkę i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mamy podobne odczucia :)

      Usuń
  11. Ja jestem mocno uprzedzona do Bingo Spa, m.in. przez śmierdzące masła do ciała. Ale widzę, że oprócz masek do włosów, potrafią mieć jeszcze coś fajnego w swej ofercie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mają kilka perełek, ale też nie wszystko przypadło mi do gustu. Najgorsze jest to, że czasami ciężko znaleźć rzetelną recenzję :/ Ja mam ochotę na wypróbowanie masek do włosów :) A do twarzy i ciała polecam peelingi - są genialne :)

      Usuń
  12. Lubię ich maski do włosów więc może i ta do twarzy by się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, a ja jeszcze żadnej do włosów nie miałam, ale z pewnością nadrobię zaległości :D

      Usuń
  13. Miałam tą maseczkę i planuję kupić ją ponownie. Ogólnie bardzo lubię BingoSpa!


    Obserwuję! :P

    http://vanilliapl.blogspot.com/

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wszystko z BingoSpa lubię, ale akurat maseczki do twarzy mają naprawdę niezłe :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem