12.6.13

Triple Core Lipstick - szminki Oriflame Catwalk Red i Fashionista Pink

Kochane ! Najpierw mam do Was olbrzymią prośbę - moje miasto walczy o tytuł najmilszego w Polsce w plebiscycie Milki. Dzisiejsze głosy liczą się podwójnie - bardzo, ale bardzo Was proszę, jeśli macie taką możliwość to przytulcie Rawę Mazowiecką klikając TUTAJ. Będę Wam bardzo wdzięczna, a jeśli Rawa wygra to oczywiście zapraszam na organizowaną imprezę :)


No to jeśli prywata już załatwiona to mogę przejść do recenzji, którą piszę już chyba od dwóch miesięcy i jakoś ciągle trafia się coś innego :)

Wraz z marcowym Shinyboxem dostałam szminkę Oriflame Triple Core w kolorze Catwalk Red, wywarła na mnie tak pozytywne wrażenie, że w wymiance zdobyłam jeszcze odcień Fashionista Pink. Dotąd kosmetyki Oriflame gościły u mnie bardzo rzadko, ale z obydwu szminek jestem niesamowicie zadowolona, choć obecnie cierpię na brak pomadek w stonowanych kolorach :)


Pomadki Triple Core to połączenie balsamu, koloru i blasku. Choć w opakowaniu kolory mogą nieco przerażać to w rzeczywistości na ustach są dużo delikatniejsze, wszystko za sprawą balsamu nawilżającego, który dodaje tym szminkom niesamowitej lekkości. Właśnie tą lekkością uwiodły mnie na całego.

Jedynym minusem jaki odnajduję w tych pomadkach to mega badziewne opakowanie, plastikowe, luźno latające - czasami mam wrażenie, że trzyma się kupy " na słowo honoru". Wybaczam im to jednak bo pod każdym innym względem spisują się bardzo dobrze.

Łatwo i równomiernie aplikują się na usta, zupełnie nie wysuszają, a wręcz nawilżają no i dodatkowo są całkiem wytrzymałe. Oczywiście jedzenie i picie znacznie osłabia ich kolor, ale nie gasną jak np. pomadki nawilżające z Yves Rocher, są również trwalsze niż moja ulubienica z Essence. Naprawdę z przyjemnością ich używam tym bardziej, że kolory fajnie ożywiają twarz.

Catwalk red to żadna red, czyli czerwień, a raczej koral z dużą domieszką czerwieni, fantastyczny odcień pasujący do wielu makijaży.




Fashionista pink to intensywny róż z domieszką fioletu, czyli tak jak lubię - pasuje do mojej karnacji i optycznie wybiela zęby :)




Cena regularna to bodajże 35 zł, ale oczywiście z reguły bywa w promocji, z tego co kojarzę można ją upolować za nie całe 15 zł. Jeśli traficie po takiej cenie to na lato jest jak znalazł :)

51 komentarzy:

  1. Przytulone :) Bardziej,o dziwo,podoba mi się czerwona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję :*:*:* Mi też bardziej podoba się catwalk - już sama nazwa bardziej mi się podoba hehe

      Usuń
  2. dwójeczka ładna chociaż ja wyglądam w takich kolorach mało korzystnie ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do niedawna byłam przekonana, że w życiu nie umaluję się takim kolorem, aż tu nagle zewsząd zaczęłam dostawać fuksję :D mój facet na hasło "fuksjowa" przewraca już oczami hehe

      Usuń
  3. Catwalk red wygląda prześlicznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, to ostatnio moja zdecydowana ulubienica z gatunku tych mocniejszych niż nudziak :)

      Usuń
  4. Wygląda ciekawie, ale nie mam dostępu do Oriflame...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie ja na co dzień też nie mam nikogo w Oriflame.

      Usuń
  5. czerwona ładnie wygląda :) ale siebie nie lubię w takich kolorach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do niedawna też nie wyobrażałam sobie siebie w czymś innym niż beż, ale teraz mi się zmieniło :)

      Usuń
  6. U ciebie są trwałe?
    U mnie się po max godzinie zmywają :(
    Zagłosowałam :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :* No u mnie naprawdę długo się trzymają, w sensie póki czegoś nie zjem, albo się nie napiję, ale nawet wtedy kolor nie schodzi w 100 % :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. A przede wszystkim niesamowicie twarzowe :)

      Usuń
  8. Już miałam pisać, jakie fajne opakowania, a tu czytam, że sprawdzają się do du*y :P Ale kolorki fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No opakowania z wyglądu strasznie mi się podobają, ale w praktyce są niestety tandetne :/

      Usuń
  9. Obie bardzo ładne! Ja mam chyba z 5 kolorów z linii podstawowej i zupełnie o nich zapomniałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku byłam sceptyczna, ale pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne, a teraz już tylko utwierdzam się w przekonaniu, że to naprawdę sympatyczne pomadki :)

      Usuń
  10. Obie mają świetne odcienie i chętnie bym się skusiła, gdyby były w promocji :)
    Radi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cena regularna to zdecydowana przesada, ale na promocji łap śmiało :)

      Usuń
  11. a ja sie pogapie na opakowania :D

    OdpowiedzUsuń
  12. To już wiemy co było inspiracją Eliksiru do wykonania solidnego opakowania :D. Ta czerwona jest ładna. Mogłaby się u mnie sprawdzić, bo wbrew pozorom wcale nie jest ostrym kolorem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha :D No właśnie tak słyszałam, że one nie grzeszą jakością, ale i tak żałuję, że ostatnio żadnej nie kupiłam :/

      Usuń
  13. Podoba mi się ta pierwsza :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ta pierwsza jest ładniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. O, to cieszę się, że nie jestem odosobniona w swoich odczuciach :)

      Usuń
  16. Ojej nie wiedziałam ze Ori ma takie ładniusie pomadeczki :D usteczka do całowania :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muah, muah :* Wygląd opakowania jest kapitalny, zawsze w torebce mój wzrok na nie pada :)

      Usuń
  17. obie kolorki to moje ulubione,roż i czerwień;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze wybierałam bardziej stonowane, a teraz doszłam do takiego etapu, że stonowanych wcale nie mam :P

      Usuń
  18. Mam Catwalk red i wielbię go :D
    Zgadzam się z tym co napisałaś o pomadce, no może tylko inaczej odbieram to opakowanie gdyż jest u mnie "mocno trzymające się", mimo ciągłego użytkowania. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, może po prostu mi się takie egzemplarze trafiły ? Bo i jeden i drugi jakiś taki strasznie delikutaśny :P A Catwalk Red też jest moim faworytem :)

      Usuń
  19. Oj, bardzo hot! Idealne na lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie mogę się doczekać, aż moja buźka będzie wreszcie trochę smagnięta słońcem :)

      Usuń
  20. Ładne mają kolory te szminki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, takie przyjemne i nie oczojebne :)

      Usuń
  21. faktycznie bardzo fajnie i delikatnie wyglądają na ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to mi się w nich podoba, że mimo iż w opakowaniu kolor wydaje się być bardzo ostry to na ustach wyglądają bardziej naturalnie i przyjemnie :)

      Usuń
  22. Podobają mi się :)) śliczne opakowania mają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też strasznie lubię ich design, choć opakowania mogłyby być lepszej jakości, mimo to wybaczam im bo na ustach wyglądają świetnie :)

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. Ale na ustach nie są, aż tak bardzo oczojebne :)

      Usuń
  24. Tez mam ten fashionistas z shinyboxa, ale dla mnie to troche "bazarowy" ten kolor :( Kojarzy mi sie z babkami ze wsi pare lat wstecz :P Nie mniej jak naloze go bardzo delikatnie i na to balsam to nawet moze byc :)
    U Ciebie na fotkach jakos zupelnie inaczej wyglada ten kolor..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... a ja się cieszyłam, że na zdjęciu wyszła mi tak jak w rzeczywistości :D

      Usuń
  25. Uwielbiam takie mocne, żywe kolory. Ciekawie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem