25.7.13

Green Pharmacy - Delikatny żel do mycia twarzy dla skóry suchej i wrażliwej z aloesem

Coś czuję, że obecny tydzień upłynie mi pod znakiem recenzji kosmetyków do pielęgnacji twarzy. Chciałabym się z nimi uporać, ponieważ niektóre z nich dobijają już dna, a ja jeszcze nie miałam okazji o nich napisać. Przy dobrych wiatrach następny tydzień poświęcę kolorówce, a w szczególności podkładom i kremom BB bo przez ostatnie miesiące miałam okazję przetestować sporą gromadkę naprawdę ciekawych produktów :)


Dziś kilka słów o produkcie, który darzę dość mieszanymi uczuciami jak zresztą wiele produktów spod szyldu Green Pharmacy. Ich wizja " natural cosmetics ", a moja to chyba dwie różne bajki, ale nie o tym dziś.
Przez kilka miesięcy nie rozstawałam się z cudownym mydłem Aleppo ( o którym obiecuję, napiszę już wkrótce ), ale pęd życia w trakcie przeprowadzki pchnął mnie na łatwiznę. Cóż - mycie buźki żelem jest naprawdę łatwiejsze. Szczególnie gdy ten stoi cały czas w zasięgu dłoni i wystarczy naciśnięcie pompki, aby ruszać do działania.


Żel do mycia twarzy od Green Pharmacy zamknięty jest w plastikowej, ciemnej butelce z pompką. Lubię ich opakowania - są z reguły dobrej jakości, wygodne w użytku i mają fajny design :)
Pompka działa sprawnie, aplikując pożądaną porcję kosmetyku.

Choć skład nie do końca mi się podoba to muszę przyznać, że w kwestii działania na skórę nie mam mu nic do zarzucenia. Bardzo dobrze i łagodnie myje, nie wysusza i nie podrażnia, a wręcz przeciwnie - mam wrażenie, ze skóra po umyciu jest jak gdyby nawilżona. Czyżby to ten aloes ?
Po prawie miesiącu stosowania rano i wieczorem mogę śmiało stwierdzić, że jest to jeden z lepiej działających na moją twarz żeli.

Czemu więc twierdzę, że mam do niego mieszane uczucia ?

Nie lubię jego konsystencji. Jest rzadka, wodnista i łatwo przelatuje przez palce. Pieni się w znikomy sposób dlatego za każdym razem potrzebuję dwóch solidnych pompek, aby dokładnie umyć twarz. Łatwo się więc domyśleć, że jest mało wydajny. Patrząc na to ile zużyłam do tej pory to myślę, że starcza na ok. 5 tygodni. Nie jest to więc szaleństwo, ale słabą wydajność rekompensuje nam pojemność ( 270 ml ) i cena - ok. 8 zł.


Nie twierdzę, że w przyszłości do niego nie wrócę, ale tymczasowo wracam do mydła Aleppo :)

33 komentarze:

  1. Pewnie kiedyś spróbuję ale na razie mi do niego niezbyt śpieszno :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena jest przystępna i działanie niezłe, wkurzać się można tylko na konsystencję :/

      Usuń
  2. Ja ogólnie nie mam przekonania go GP :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie denerwuje to hasło " natural cosmetics ". Przecież kurczę jedno spojrzenie w skład bez wybitnej wiedzy wystarcza, aby stwierdzić, że samej natury to tam nie ma :/

      Usuń
  3. Po nieudanych eksperymentach z szamponem tej firmy jakoś nie mam ochoty na inne ich produkty:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zalukałam kiedyś skład szamponów i na dzień dobry podziękowałam.

      Usuń
  4. ja też nie lubię rzadkiej konsystencji, i gdy produkt przecieka mi między palcami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami więcej produktu spływa z dłoni niż ląduje na twarzy.

      Usuń
  5. Ta firma mnie kusi pod wieloma produktami. Tego jeszcze nie miałam i szczerze mówiąc nie widziałam w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że jest dostępny w Rossmannie, ale nie mam 100 % pewności.

      Usuń
  6. Miałam inny z tej serii i pomijajac skład bardzo się znim polubiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie niestety najbardziej wkurzała konsystencja :/

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Nie namawiam, choć samo działanie nie jest złe.

      Usuń
  8. chyba nie chce się z nim poznawac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, nie jest zły, ale konsystencja potrafi wnerwić.

      Usuń
  9. Szkoda, że ma taką konsystencję i się nie pieni. Ja ostatnio używam żel do mycia twarzy z aloesem BIELENDA :)



    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Bielendy to ja od wieków nic nie miałam, w sumie sama nie wiem czemu.

      Usuń
  10. A ja się skuszę, bo żele do mycia twarzy bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiem, że polecam z czystym sercem, ale działanie i cena są bardzo w porządku.

      Usuń
  11. A ja lubię wszelkie kosmetyki z pompką i powiem że kremy do stóp i rąk ma Green Pharmacy na prawdę dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero powoli poznaję ich produkty :)

      Usuń
  12. Mam Białego Jelenia, który jest również wodnisty.
    Kurcze, nie lubię takich konsystencji! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po miesiącu używania została mi marna resztka, jestem na nie dla takiej wydajności :/

      Usuń
  13. Strasznie nie lubię takich rzadkich i lejących żelików do twarzy;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to przelewanie się przez palce to totalna porażka.

      Usuń
  14. mam go i czeka na swoją kolej :) ale raczej nie zastąpi mi mojego ukochanego Avene Cleanance :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie sądzę :) Jest niezły, ale wśród faworytów raczej się nie plasuje.

      Usuń
  15. z GP mam ochotę na ich masła do ciała ;)
    Z tego co zauważyłam to w moim przypadku żele apteczne są o wiele bardziej wydajne niż te drogeryjne także wolę już zapłacić te 30 zł i mieć spokój na ponad pół roku w porywach do 9 miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie chyba najlepiej sprawdza się mydło Aleppo, przyznam, że od kiedy zaczęłam go używać to wszelkie zdrady z innymi produktami wypadają raczej blado :)

      Usuń
  16. Ostatnio sprawiłam sobie sporo rzeczy z tej firmy będąc w PL, będę testować :) Akurat do twarzy nic nie mam, głównie do ciała i włosów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do włosów mam tylko jedwab, ale jeszcze nie próbowałam. Aaa i eliksir notabene bardzo dobry :)

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem