3.7.13

Wróciłam :) Gdzie byłam jak mnie nie było, mała lakierowa tragedia i zakupy z BBW :)

Od wczoraj nareszcie mam podłączenie do świata :) Co prawda nawał obowiązków związanych z przeprowadzką, obroną, rozliczaniem się z poprzedniego mieszkania itp. doprowadził mnie do tego, że czasami zasypiam na stojąco, ale za to maksymalnie szczęśliwie, duża w tym zasługa mojego kochanego psiaka, który towarzyszy mi ostatnio całymi dniami i nie pozwala na zły humor. Dzisiejsza notka to taki mały zbiór wydarzeń, a mam nadzieję, że od jutra wystartuję już pełną parą bo chyba w życiu nie odkopię się z zaległości :) Dziękuję wszystkim tym, które trzymały za mnie kciuki i nie zapomniały o mnie, to naprawdę mega miłe :)

Nie wiem jak u Was, ale u mnie przeprowadzki to zawsze pasmo większych lub mniejszych nieszczęść - tym razem potłukł się mój najukochańszy kubek do kawy. Cóż był w koty więc może to i dobrze bo Fado byłby zazdrosny :D Do kubka dołączyłam przed wczoraj lakier z P2, jeszcze nie zdążyłam pokazać go na blogu, a już umarł śmiercią tragiczną - całe pudełko z lakierami pierdzielnęło mi na podłogę i tak cud, że stłukł się tylko jeden, ale pech chciał, że ostatnio najulubieńszy. Tym sposobem P2 volume gloss w odcieniu happy bride trafia znów na chciejlistę, a dla Was tymczasowo będę miała tylko jego swatche. Oczywiście oprócz rozbicia się butelki upaćkała się cała wykładzina, kapeć, moja noga i pies, który bardzo chciał mi pomóc - kocham takie akcje :)

Poniżej zdjęcie pięknej katastrofy :)


W sumie nic w przyrodzie nie ginie bo kilka dni wcześniej, skuszona przez Anię z Bazarku Kosmetycznego poleciałam do Bath and Body Works na małe zakupy. Do dziś płaczę, że nie skusiłam się na mgiełkę cherry blossom, a w Warszawie będę dopiero 9 lipca więc już po promocjach będzie, no ale i tak patrząc na to jak bardzo atrakcyjne ceny mieli to jestem ukontentowana ( chyba Zagłoba tak mawiał hehe ).


mgiełka Pink Chiffon 9 zł
balsam Cherry Blossom 11 zł
dwa żele antybakteryjne do łapek po 5 zł - jeden dla mnie drugi dla mojego Misia
świecące w ciemności etui na żel za 4 zł - również dla Misia bo ja mam swoje róziowe :)

A na koniec kilka zdjęć mojego malucha, w sumie to muszę Wam się jeszcze pochwalić niedługo moim widokiem z okna, który pierwszy raz w życiu jest naprawdę fajny - duuuży, rawski zalew plus farma wiatrowa robią ciekawe wrażenie. Jednak mieszkanie na 4 piętrze ma swoje uroki :)

Całuje Was mocno i do jutra, mam nadzieję, że zaległości będą wreszcie nadrobione :)

60 komentarzy:

  1. Kontakt ze światem widzę jest, to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest niesamowite jak bardzo można być uzależnionym :D

      Usuń
  2. a ja jakoś oparłam się pokusie B&BW :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie dałam rady :D Akurat potrzebowałam coś na poprawę humoru :)

      Usuń
  3. Pisaka masz fajnego hehe ;D ja czekam aż mój chłopak weźmie takiego małego owczarka niemieckiego , jeszcze tydzień <3 I szkoda lakieru, kolorek był piękny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej to super, ja tyyyle lat chciałam psa, że teraz nie mogę się nim nacieszyć, nawet poranne wstawanie przestało być problemem :)
      A lakier muszę sobie kupić bo był fantastyczny :(

      Usuń
  4. Pies mnie rozwalił na łopatki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi a żebyś widziała jak kapitalnie gania własny ogon :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. No nie ? Szkoda,że na żywo nie mogę go pokazać :)

      Usuń
  6. hahahha pozy psa wymiatają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo czasami to można by tak siedzieć i cały czas się na niego patrzeć :)

      Usuń
  7. Piesek świetny :) Uwielbiam wszelkie czworonogi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyyyyle lat na niego czekałam, że jest absolutnie uwielbiany :)

      Usuń
  8. Ostatnia fotka najlepsza hehe;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Biedniutki lakiery :( Piesio śliczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na lakier to jestem wściekła bo nie mam nikogo znajomego, kto bywałby w DM :(

      Usuń
  10. ale ten lakier masakra ..
    aa piesek jest przecudowny !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się cieszyłam z tego koloru, a teraz dupa bo nigdzie nie mogę już go znaleźć :( A Fado po prostu podbił moje serce :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Hehe, ale zdjęcia robię mu z ukrycia i na śpiąco :)

      Usuń
  12. Uwielbiam tą Twoją psinę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. o nie! ten piękniutki P2! :( tak do niego wzdychałam jak dotarł do mnie i aż żal mi było Ci go oddawać :P Mam nadzieję, że uda Ci si nabyć drugi ;)
    Fajne zakupy w B&BW ;) ja wracam do Warszawy 08.07 i jednak mam łudzącą nadzieję, że jeszcze jakieś promo zastanę :P czemu nie poszłam tam przed wyjazdem?! eh... taka twarda chciałam być, że niby nic nie kupię, a teraz chce bardzo to mnie nie ma w Warszawie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie aż mi się płakać chciało jak zobaczyłam, że właśnie on się potłukł, a teraz mam problem bo nigdzie nie mogę go dostać :(

      A BBW to czysty przypadek :D

      Usuń
  14. Fakt nie ma tego złego;)Psiaczek widac szczęsliwy;)

    OdpowiedzUsuń
  15. biedny lakier ;c ale fajny Piesio <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piesia kocham bezgranicznie, a lakier strasznie bym chciała tylko nie mam dostępu do dm :(

      Usuń
  16. Szkoda lakieru, a piesek niezwykle pocieszny. Nie dziwię się, że poprawia Ci humor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkowo bałam się, że jak zostanę z nim sama to nie będę umiała sobie poradzić, ale o dziwo dajemy radę :)

      Usuń
  17. Szkoda lakierku, ładny odcień, a piesek przeuroczy, moje także tak samo śpią, na plecach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym miała dostęp do dm to z pewnością znów bym go kupiła a tak to lipa :(

      Usuń
  18. Zaległości spokojnie nadrobisz, nie martw się. Wybaczamy Ci to! :)
    A Fado jest niezwykle uroczy, urósł już!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Co prawda sama zaczęłam się gubić w gąszczu swoich kosmetyków, nie wiedziałam, że jest tego aż tak dużo :)
      A Fado faktycznie bardzo się zmienił - przede wszystkim już nie jest taką kulką :D

      Usuń
  19. Jaki fajny wykrętas :D
    Moje kudłacze też mają podobne ,,fazy''.

    OdpowiedzUsuń
  20. jejuuu aż szkoda, że mnie nie ma w warszawie teraz. bo kusisz tym b&bw :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie skusiła Ania z bazarku kosmetycznego, ale i tak chciałabym więcej :)

      Usuń
  21. szkoda tego lakieru, ale za to masz pieska pocieszyciela :)

    mnie jakoś nie kusi ta promocja b&bw

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie skusiła pewnie dlatego, że był to mój ostatni dzień w Warszawie :) A co do lakieru - wrrrrrrr !!!!

      Usuń
  22. Gdzie ja mogę znaleźć b&bw stacjonarnie ;c eh..
    ostatnia pozycja psiaka...skąd ja to znam :D u mnie nawet koty się tak nauczyły :x :)
    Radi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tylko Warszawa :(

      Jak tak patrzę na tego mojego małego kudłacza jak tak się rozciąga i przeciąga to aż śmiać mi się chce :D

      Usuń
  23. a to pech! kubka w koty bym nie odżałowała ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja go uwielbiałam :( I akurat wszystkie mogłyby się potłuc, a nie ten :/

      Usuń
  24. Matko, szkoda lakieru ! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo i nigdzie nie mogę go już dorwać :(

      Usuń
  25. haha, twój pies jest genialny :) ja na szczęście przeprowadzek na razie nie planuję, ale znam ten ból... lakieru szkoda, ale masz teraz kosmetyczne wyzwanie - znaleźć podobny :)
    -> co do balsamu nivea, to jeśli nie macz czasu jest to kosmetyk dla ciebie :) raz dwa i po sprawie, dodatkowo nie trzeba się martwić o tłusty film na skórze i można śmiało się ubierać po delikatnym wytarciu skóry.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie wiedzieć :) Myślę, że się na niego skuszę bo naprawdę taki szybki nawilżacz by mi się bardzo przydał :)

      Usuń
  26. Hey Marta,jestem twoja cicha czytelniczka,mieszkam w niemczech i codzien,w drodze do pracy przejezdzam obok DM,jesli chcesz moge ci ten lakier wyslac,napisz mi twoj adres na meila,a-n-i-a-8-0@gmx.de pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisałam !!! Matko, wielkie, wielkie dzięki :) Aż nie wiem co powiedzieć :)

      Usuń
    2. Hey,lakier juz kupiony��,napisz czy masz jeszcze na cos chrapke��,w nastepnym tygodniu powinnam miec troche luzu i wtedy wysle ci paczke.Aktualnie mam duzo stresu,moj facet jest w szpitalu i mam prace,dom i psa na glowie��,wiec krucho z czasem.Nie musisz dziekowac,ja lubie cie czytac,wydajesz sie taka spoko(wiesz tak jak bym cie znala,hihi),poprostu chcialam zrobic ci przyjemnosc,pozdrawiam Ania

      Usuń
    3. Odpisałam na maila :)

      Usuń
  27. Szkoda lakieru, ale to rzecz nabyta. Zdarza się :( Za to Fado słodko wygląda :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie gdyby był łatwiej dostępny to bym aż tak nie przeżywała, ale ten kolor był cudny :(
      A Fado mnie po prostu rozbraja, naprawdę nie wiedziałam, że posiadanie psa daje aż taki ogrom uczuć :)

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem