10.8.13

O męczącej pomadce Isana Sun, z którą związałam się na krótko + moja wymarzona niespodzianka od Hexxany :)

Jak Kochane mija Wam sobota ? Ja zrobiłam generalne sprzątanie mieszkania, kupiłam wymarzone cudo, o którym może jutro uda mi się napisać, a teraz staram się zmusić do pójścia na zakupy, ale totalnie mi się nie chce :/ Potruję więc Wam o pomadce do ust, do której robiłam tysiące podejść i przekonać się nie mogłam :( Powędrowała już do mojej mamy, a ja mam idealną zastępczynię z Alterry :)


Na pomadkę Isana Sun skusiłam się ponieważ latem moje usta bardzo szybko wysuszają się od słońca i generalnie robią się jakieś takie "odparzone" i nie fajne. Filtr SPF 20 miał zagwarantować mi ochronę, a dodatkowo usta miały być wypielęgnowane.

Cóż, nie bardzo jestem w stanie ocenić funkcje filtra ochronnego zawartego w kosmetyku, choć te kilkanaście razy podczas których miałam kontakt z pomadką kończyło się szczęśliwie, bez spuchniętych i piekących ust.


Czemu więc nie jest to kosmetyk dla mnie ?

Powody są dwa - konsystencja i zapach. Pomadka jest twarda, zbita, z mozołem nanosimy ją na usta pozostawiając ciężką, toporną warstwę, którą non-stop czujemy. Do tego męczący, intensywny zapach, który na długo pozostaje niewzruszony. To taki charakterystyczny zapach wielu kosmetyków do opalania, a w nadmiernej ilości po prostu wywołuje u mnie mdłości ( nie czuję, że rymuję ) hehe.


Właściwości pielęgnacyjnych również nie dane mi było zaznać, wargi nie były ani bardziej nawilżone, ani bardziej miękkie. Z drugiej strony patrząc, nie były też wysuszone.
Mimo to uważam, że kosmetyk jest słaby i karą było dla mnie smarowanie się nim. Zakup wybitnie nieudany. Oczywiście do kupienia w Rossmannie za ok. 3-4 zł. Czy polecam ? Nie, nie, nie :(

Na osłodę muszę się Wam czymś pochwalić. Brałam jakiś czas temu udział w konkursie u Hexxany z 1001 pasji, gdy konkurs dobiegł końca weszłam sprawdzić wyniki. Nie wiem jakim cudem, ale nie zauważyłam informacji o sobie, być może to kwestia tego, że pies wołał siusiu i w roztargnieniu odskoczyłam od komputera. Traf chciał, że do Hexx zaglądam często, wiem też, że zawsze odpowiada na komentarze, więc weszłam sprawdzić co odpisała na mój z innej notki, a tam niespodzianka !!! Dla mnie niespodzianka :) Ale miałam sama sobie ją znaleźć na blogu :D No to szukałam i szukałam i myślę sobie, no nie możliwe żebym coś przegapiła, a jednak :) Dostałam specjalne wyróżnienie będące kontynuacją Hexxboxa :) Muszę przyznać, że było mi szalenie miło i czułam się wybitnie doceniona :D
Hexx zaproponowała żebym sobie wybrała dowolny kosmetyk jaki mi się marzy, ale i ona i ja dobrze wiedziałyśmy o czym tak naprawdę marzyłam od dawna i to właśnie przez nią !
Tym sposobem stałam się wczoraj posiadaczką peelingu Enzymatic od Phenome i kilku ciekawych próbek ( dodam, że próbki były idealnie dopasowane do mojej cery ). Mam nadzieję, że dziś uda mi się go wypróbować bo jestem przeszczęśliwa, podekscytowana, uradowana i generalnie chyba nadal nie wierzę, że stałam się jego posiadaczką. Asiu - jeszcze raz bardzo, bardzo Ci dziękuję :) Sprawiłaś mi mnóstwo radości !!!



A jak u Was Kochane ? Mój humor generalnie nie jest wybitnie pogodny, postaram się dziś wieczorem odpowiedzieć na Wasze komentarze i nadrobić zaległości, bo jutro pierwszy raz przychodzą do mojego nowego mieszkania rodzice. Trochę się boję :P

32 komentarze:

  1. Super niespodzianka...Hexx to potrafi ..potrafi słuchać/czytać i dbać o swoich czytelników - daj znać jak się sprawuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie to mnie w niej rozbraja, kosmetyki nigdy nie są od czapy tylko idealnie dopasowane do osoby :)

      Usuń
  2. Ta marka, tak średnio do mnie przemawia. Niewiele jest perełek, częściej zwyklaki. Szkoda, że pomadka się nie sprawdziła, ale nie ma co "płakać", majątku nie straciłaś na nią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie płakać nie będę, ale bubel jest bublem :)

      Usuń
  3. U mnie też humor nie dopisuje, ale zwalam to na pogodę ;) Pomadki ISANY nigdy się u mnie nie sprawdzały więc już nawet ich nie kupuję.

    Gratuluję nagrody! Daj znać jak się sprawdza peeling ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była moja pierwsza pomadka z Isany, ale czuję, że na więcej tymczasowo się nie skuszę.
      A o peelingu dam znać na pewno :)

      Usuń
  4. Gratuluję wygranej a strach przed wizytą jak u każdego zawsze jest bo co powiedzą itd :) Trzymaj się i na pewno będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję :D Nie lubię "kontroli" :D

      Usuń
  5. Przepiękna niespodzianka! :)
    Niech służy jak najlepiej!

    OdpowiedzUsuń
  6. A u mnie ta pomadka leży sobie grzecznie w szufladzie i teraz nie wiem co o niej myśleć... Jeszcze jej nie używałam, ale nie lubię pomadek, które czuć, że je mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi powiedzieć jak sprawdzi się u Ciebie, ale dla mnie była zbyt zbita i zbyt wyraźną warstwę zostawiała. No koszmar :/

      Usuń
  7. czy kremik to oil-control? Jeśli tak to pisałam ostatnio o nim.
    Z peelingu enzymatycznego byłam dopiero zadowolona gdy połączyłam go z glinką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za namiar na recenzję :) Tak to właśnie ten krem, myślę, że może być ciekawy bo w strefie T skóra ostatnio mi się przetłuszcza niemiłosiernie.

      Usuń
  8. gratuluje wygranej,jest swietna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się Twoim szczęściem z powodu otrzymania prezentu! :)

    Pomadki isany nigdy żadnej nie używałam. U mnie dobrze sprawdzają się te z nivei i neutrogeny, cokolwiek innego bym nie kupiła- usta mi wysychają.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja używam pomadek od Nivea lub Avon i zawsze jestem zadowolona :) Gratuluję nagrody :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie miałam tej pomadki. Gratuluję nagrody ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Marto :* Cieszę się i życzę udanego testowania, niech wszystko dobrze służy :)

    Spotkanie z pomadką Isany zaliczyłam dawno temu w okresie zimowym jak dobrze kojarzę, nie było to udane. Na pewno nie sięgnę po żadną pomadkę ochronną z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie dziwię się że ta pomadka nie przypadła Ci do gustu
    bardzo nie lubię twardych i zbitych sztyftów do ust :/

    miłego testowania wygranej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję!
    Pomadki będę unikać. Nie lubię długotrwałego tłustego filmu na ustach... brr.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja używam tej pomadki jako odżywki do rzęs i w tej roli spisuje się doskonale. Rzęsy są odrobinę ciemmiejsze i widzę że odrastają ( po czerwcowym wypadaniu) :).
    aga1414

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że sprawdza się u Ciebie :) Ja już na rzęsy nie spróbuję bo powędrowała do mamy :)

      Usuń
  16. Nie miałam jeszcze żadnej isanowskiej pomadki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja pierwsza, ale aż odechciało mi się próbować innych :/

      Usuń
  17. Będę uważać na tę pomadkę, zresztą lato i tak powoli się kończy, więc pokończę moje stare :D
    Życzę przyjemnego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A co do pomadki to nie jest dla mnie warta nawet 20 gr :/

      Usuń
  18. Zazdraszczam "własnego M", mi pewnie jeszcze trochę zajmie zanim będę mogła zarobić na utrzymanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własne jeszcze nie jest, ale wynajęte :) Cóż, u mnie nałożyło się kilka różnych rzeczy na decyzję o wspólnym mieszkaniu, trochę to było na hurra i bez należytego, finansowego zabezpieczenia, ale nie żałuję ani trochę :)

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem