24.9.13

Ananasek czy kokosek ? Żele pod prysznic Balea Cocos&Tiareblüte i Hawaii Pineapple

Dziś bitwa żelowa - ananas kontra kokos :D Muszę przyznać, że i ja wpadłam po uszy jeśli chodzi o żele z Balei. Oczywiście nie widzę sensu pozyskiwania ich za wszelką cenę, ale przy okazji innych zakupów z DM przez internet lub ( co lepsze ) wizyty w DM naprawdę polecam zrobić sobie mały zapasik. Moje żele z Balei wpadły do mnie przypadkiem - kokosek to wygrana u Agusi, a ananasek to moja przesyłka - niespodzianka od kochanej Ani z Niemiec :)


Z obu jestem naprawdę bardzo zadowolona, ale jeden z nich bardziej przypadł mi do gustu. W każdym razie na przyszłość mówię im wielkie TAK i chcę więcej !

Najpierw ogólnie od strony technicznej :) Na dużą uwagę zasługują opakowania. Są zwyczajnie piękne, kolorowe, ale również bardzo wygodne. Naklejka ściśle przylega do całej butelki i jest odporna na wodę. Kształt butelki pozwala na komfortowe zużycie żelu do ostatniej kropli gdyż stabilnie stoi na nakrętce.
Opakowanie zamykane jest na zatrzask, otwór jest optymalny do aplikacji odpowiedniej ilości kosmetyku.


Oba pienią się jak szalone, dzięki czemu są bardzo wydajne. Dla mnie niewątpliwym plusem jest również to, że nie wysuszając skóry. Wręcz przeciwnie, jest ona miękka i gładka. Nie powiem, że nawilżona, ale absolutnie nie wysuszona.


Cocos&Tiareblüte - spodziewałam się słodziaśnego, mniamniusiego kokosa. No cóż... jest to kokos, ale raczej dość wytrawny, złamany delikatnym aromatem kwiatowym. Moim zdaniem ten zapach mógłby przypaść do gustu nawet osobom, które nie przepadają za zapachem kokosa. Jest stonowany, ciepły, zupełnie nie duszący no i nie słodki - dla mnie lekki zawód, ale i tak używam z przyjemnością.


 Konsystencja jest gęsta, kolor lekko mleczny. Naprawdę nie mam żadnych zastrzeżeń :)




Hawai Pineapple - Ania trafiła w mój gust w 100 %. Konsystencja tego żelu jest dość rzadka, w zieloniutkim kolorku. Jest mega wydajny, wystarczy odrobina i pieni się jak szalony. Z pewnością lepiej niż kokosowy. Zapach spokojnie może konkurować z produktami Bath and Body Works - soczysty, pyszny, idealnie naturalny ananas. Pachnie dosłownie jak świeżutko przekrojony ananas. Aż ślinka cieknie. Zdecydowany ulubieniec tych wakacji, którego nadal używam i myślę o zrobieniu małego zapasu. Balea zdecydowanie powinna włączyć go do stałej oferty.


Cena tych żeli w DM nie przekracza z reguły 4 zł za 300 ml. Niestety w naszych, polskich drogeriach internetowych ceny bywają z kosmosu. Nie mogę polecić żadnej konkretnej, ale od razu odradzam allegro. Tam przebitka jest porażająca.

Macie jakiegoś żelowego faworyta z Balei ? :)

61 komentarzy:

  1. kokoska mam również u siebie w zbiorach, ale czeka jeszcze na swój moment :P Póki co raczę się kremową Luksją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki żeby przypadł Ci do gustu :)

      Usuń
  2. Uwielbiam mocno pieniące się żele, a jeśli pięknie pachną to już chyba ideał <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No żele z Balei są faktycznie niezrównane :)

      Usuń
  3. Ta wersja ananasowa mnie kusi. Bardzo chętnie bym ją wypróbowała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ananasowa jest naprawdę rewelacyjna :)

      Usuń
  4. W ogóle nie używam zeli pod prysznic, ale zapachy brzmią ciekawie. :) Jak gdzieś dorwę, może sprawię sobie jakiś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, ja sama czuję się mocno skuszona do wypróbowania kolejnych :)

      Usuń
  5. mam Hawaii Pineapple, jest fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, podbił moje serce od pierwszej kąpieli.

      Usuń
  6. A ja właśnie na allegro widziałam te żele w cenie ok 4zł - ale jakoś chcę je ale nie mogę się przemóc coby zamówić, a kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to super oferta Ci się trafiała, tylko pytanie ile przesyłka ? :/

      Usuń
  7. Ananaska bardzo lubię, a żelu kokosowego jeszcze nie używałam. Mam połowę opakowania od koleżanki (uczulił ją).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajć, no tak z kokosem różnie bywa, nie każdy może :)

      Usuń
  8. ja miałam jedynie malinową zeszłoroczną edycję limitowaną i była cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się - uwielbiam malinowe kosmetyki :)

      Usuń
  9. Kokosową wersję uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był mój pierwszy żel od Balei i muszę przyznać, że zrobił bardzo dobre wrażenie :)

      Usuń
  10. miałam ananasa, kolejne kuszą, ale znalzłam nową miłość do mycia, czyli mydełka marsylskie i te ręcznie robione, które urzekają zapachami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię mydełka, ale bardziej do twarzy czy rąk. Marsylskich jeszcze nie miałam, ale dzięki za info mam nadzieję, że niedługo wypróbuję :)

      Usuń
  11. Ten ananasek też ma w sobie trochę kokoska, wiesz? :D Samego kokosa jeszcze nie miałam, ale z chęcią zamówię przy jakiejś okazji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O popatrz nie wiedziałam, nie wyczułam :) Myślałam, że jak to hawajski ananas to ananas :) W każdym razie pachnie cuuudownie :)

      Usuń
  12. Hawaii Pineapple i Kokos i nektarynka z Balea to najpyszniej pachnące żele jakie miałam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie kokos i nektarynka bardzo mnie kusił :)

      Usuń
  13. Opakowania i zapachy są obłędne.
    Ja mam wersję pomarańczową bodajże z... mango?
    Pachnie bardzo soczyście! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, aż ślinka cieknie :) Mniam :) Ciekawa jestem czy jakiś fajne zimowe nowości będą :)

      Usuń
  14. Zapraszam do dołączenia do nowego katalogu blogów urodowych. Mam nadzieję, że wzbogacisz bazę swoim wartościowym blogiem.

    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zazdroszczę :P Kokoska chętnie bym sama przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te żele są naprawdę warte grzechu :)

      Usuń
  16. Stawiam na kokoska. Chciałabym... chciała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi ja to już całą chciejlistę mam :D

      Usuń
  17. Chcę jakiegoś mieć u siebie ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, ja bardzo długo na nie chorowałam :)

      Usuń
  18. Też mam ananaska i jeszcze dwa pozostałe z tej letniej serii :) Żele Balea są świetne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chciałabym wszystkich spróbować :)

      Usuń
  19. Wszystkie żele Balea są moimi ulubieńcami ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie dziwię się, naprawdę porządne żele :) Szkoda, że Isana nie jest aż tak dobra :)

      Usuń
  20. nie mogę przeboleć że jeszcze nie miałam żadnego kosmetyku z balea ale żyje nadzieją że jak pojade we wakacje na chorwację to się zaopatrze <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Oooo to ja nie wiedziałam, że w Chorwacji jest DM :)

      Usuń
    3. ja też nie, dowiedziałam się jak wróciłam ;)

      Usuń
  21. Ja również bardzo lubię żele Balei :) Aktualnie mam pod prysznicem wersję Brazil Mango, żałuję, że nie mam tej ananasowej, ale może jeszcze uda mi się ją zdobyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Brazil Mango fajnie pachnie ? Ja czekam na jakieś zimowe nowości :)

      Usuń
  22. Odpowiedzi
    1. Oooooj taaaak :) Normalnie aż napić bym się czasami chciała :)

      Usuń
  23. Co do kokosa, to nie miałam balea, ale sweet secret jest cuuudnyy!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ananas i kokos to nie moje zapachy :P Ale jestem ciekawa innych żeli z Balea :)

    OdpowiedzUsuń
  25. mam ananasowy żel, ale kokosa jestem bardzo ciekawa :) jak będę miała okazję na pewno uzupełnię zapasy - żele są tanie jak barszcz, a mega uprzyjemniają kąpiel :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  26. I tak obydwa bym powąchała... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja używałam tylko jednego żelu z tej firmy, ale zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam ale inne,a marzy mi się ten ananasowy...

    OdpowiedzUsuń
  29. Udało mi się kupić kokosowy :) Jestem zadowolona z tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  30. co to jest to DM ? gdzie to w Polsce jest ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w Polsce nie mamy tych drogerii :( To Deutshe Markt - niemieckie drogerie, które spotakmy w wielu europejskich krajach :)

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem