4.12.13

Garść zakupowych nowości + listopadowe denko i coś do śmiechu :)

Łomatko - ależ ostatnio narobiłam sobie zaległości!!! Normalnie codziennie miałam wyrzuty sumienia, ale jak zwykle mam wytłumaczenie... Można powiedzieć, że dostałam coś na kształt awansu w pracy, wiąże się to z zupełnie nowymi, bardziej odpowiedzialnymi obowiązkami. Nie wiem, czy jest to stanowisko "na stałe", to się okaże jak sobie poradzę, ale przynajmniej nauczę się czegoś nowego :)
Do nawału obowiązków w pracy, doszło masakryczne zmęczenie, a weekend też był pełen wrażeń - uczestniczyłam w II edycji Igraszek Kosmetycznych. Choć notka na ten temat pojawi się osobno, to mogę już teraz powiedzieć że było cudownie! Inaczej niż do tej pory, wyszłam ze spotkania przede wszystkim mądrzejsza i kosmetycznie i blogowo :) Mam tylko nadzieję, ze dobre duszyczki użyczą mi zdjęć, bo byłam tak pochłonięta spotkaniem, że nie zrobiłam nawet jednego :D

Starczy tego przydługiego wstępu - pora na kosmetyczne zakupy :) Jako że w listopadzie nie poczyniłam ich aż tak dużo to postanowiłam dołączyć również moje nabytki z Dnia Darmowej Dostawy. Niestety nie udało mi się zrobić wszystkich zakupów np. w ECOSPA bo brakowało produktów, na których mi zależało. Trudno, może innym razem :)

Pierwszym listopadowym zakupem był puder Anti Shine z Kryolanu. Chodził za mną od kiedy obejrzałam filmik u Red Lipstick Monster. Nie wiedziałam za bardzo gdzie mam zdecydować się na zakup. Padło na Kryolan City Warszawa. Chciałam mieć pewność, że produkt jest świeży i oryginalny. Miły kontakt i szybka wysyłka utwierdziły mnie w przekonaniu, że to był dobry wybór.


Skorzystałam również z darmowej dostawy w sklepie internetowym Hean. Do koszyka trafiła słynna baza pod cienie ( którą niestety nie jestem zachwycona, niby nie jest źle, ale miałam lepsze produkty ) i lakier,  reszty zdradzić nie mogę bo są to drobiazgi dla mojej Ani z Niemiec. Powiem tylko tyle, że firma Hean rozpieściła klientki i dorzuciła lakier gratis. Realizacja zamówienia jak najbardziej na plus, reszta się testuje :)


Przy okazji zakupów dla Ani wpadłam również do Hebe i moja ręka powędrowała po Lip Tint od Bell. Bardzo się dziwię czemu ja wcześniej ich nie wypróbowałam. Sympatyczny kolorek, delikatny, ale długotrwały efekt i brak wysuszania ust. Jest nieźle :)
Z Hebe również pochodzi mój najukochańszy tusz do rzęs czyli Growth od Gosha. Przywędrował do mnie z Warszawy bo niestety w moim mieście nie ma szafy Gosha ;(


40 % rabatu w Rossmannie tak mi się przejadło, że kupiłam AŻ jedną rzecz - matujący top coat z Lovely. Szczerze mówiąc mało co potrzebowałam, niby kusiło mnie kilka rzeczy, ale ostatecznie się opamiętałam i bardzo się z tego cieszę, bo na to konto kupiłam coś lepszego :)


Dzień Darmowej Dostawy był dla mnie udany choć, tak jak już pisałam, nie udało mi się kupić wszystkiego, czego bym chciała.
Z Minti Shopu pochodzi mój wymarzony pędzel Real Techniques Blush Brush - w sumie kupiłam go z myślą o brązerze, bo do różu kocham moje wysłużone Hakuro :) Jestem jednak bardzo zła, że od razu nie zdecydowałam się na Hakuro H50, jak się namyśliłam wczoraj po południu to już nie było :/


Od kilku tygodni czekałam również na DDD w Sylveco, niby na innych stronach można kupić taniej, ale postanowiłam zrobić zakupy "u źródła" - łupem padły dwa żele do mycia twarzy - tymiankowy i rumiankowy. Przeżyłam mały szok, gdy dotarło do mnie, że mają tylko 150 ml. Gdyby nie darmowa wysyłka to zakup byłby totalnie nieopłacalny. Ciekawa jestem jak się sprawdzą. Jakoś tak cały czas jakiś złośliwy chochlik podpowiada mi, że mogłam zdecydować się na większy i tańszy Fitomed...Jednak jeśli chodzi o paczkę nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń - szybko, pięknie zapakowane, gratis kilkanaście próbek  ( akurat większość tych produktów już znam hehe ).


To chyba tyle zakupów, aczkolwiek mam dziwne przeświadczenie, że jak zwykle o czymś zapomniałam :D

Teraz słów kilka o zużyciach. Nie było ich w listopadzie zbyt wiele, ale i tak cieszę się, że wreszcie zaczęłam skupiać się na upłynnianiu, a nie tylko kupowaniu :)

Na pierwszy ogień oczyszczanie ciała:


1. Żel pod prysznic Balea Cocos&Tiareblute - bardzo sympatyczny produkt. Dobrze mył, przyjemnie pachniał i nie wysuszał skóry. Ogólnie byłam z niego naprawdę zadowolona, choć zapach nie był wymarzonym, słodkim kokoskiem, a raczej takim wytrawnym. Mimo to złapałam bakcyla na żele z Balei, pisałam o tym zresztą TUTAJ. Jeśli miałabym możliwość to TAK - kupię ponownie.

2. Żel pod prysznic Original Source Lime Shower - zdecydowanie jeden z najlepszych żeli OS. Soczysty zapach Sprite, świetna konsystencja, bardzo dobra wydajność i pozytywne działanie na skórę. Must have na upalne lato KLIK - jestem na TAK.

Teraz coś do twarzy:


3. Fitomed - Mój krem no 7. Bardzo porządny krem do cery mieszanej. Świetnie nawilżał skórę, ale jej nie obciążał. Ładnie wspomagał redukcję przebarwień po trądziku i wygładzał nierówności. Moim zdaniem krem jest godny polecenia i myślę, że jeszcze nie raz u mnie zagości. Recenzja TUTAJ, a ja mówię mu wielkie TAK.

4. Płyn micelarany BeBeauty - nie chcę się kolejny raz powtarzać, więc powiem tylko tyle - za tą cenę nie znajdziecie lepszego nigdzie! Moja opinia TUTAJ i tradycyjnie jestem na TAK.

5. OLOS - żel do mycia twarzy Thalasso. Jeszcze nie doczekał się recenzji, bo chcę ją skompletować z mleczkiem. Generalnie jednak średni produkt. Absolutnie nie robi szału. Zmywa w miarę OK, ale zdecydowanie miałam żele o lepszym działaniu. Skład przeciętny, cena wygórowana. Zdecydowanie NIE kupię.

Makijaż:


6. Tusz do rzęs 2000 calorie Max Factor - pisałam o nim notkę niżej KLIK. Klasyk wśród mascar, bardzo porządny tusz, który towarzyszy mi z przerwami od wielu lat. Dobry stosunek ceny do jakości. Generalnie jestem na TAK i pewnie jeszcze nie raz do niego wrócę.

7. Rimmel Stay Matte puder prasowany - pisałam o nim wieki temu, ale notka jest z czasów, kiedy dopiero zaczynałam pisać i śmiech mnie bierze gdy ją czytam.
Moim zdaniem to jeden z najlepszych pudrów drogeryjnych w swojej grupie cenowej, używałam go niezmiennie przez ok. 6 lat!!! Pamiętam jeszcze starą wersję. Obecnie widzę diametralną różnicę między nim, a np. Kryolanem ( hehe porównanie aż razi ), ale i tak uważam, że dla kogoś kto szuka dobrego pudru matującego w przystępnej cenie ten będzie idealny. Jestem na TAK.

8. Tusz do rzęs Eveline Big Volume Lash - choć firma ma wybitną tendencję do nadużywania wszelkich, angielskich zwrotów sygnalizujących, że efekt będzie WOW to ten tusz dziwnym trafem całkiem przypadł mi do gustu. Ładnie rozdziela rzęsy i daje bardzo naturalny efekt. Nie zużyłam jej do końca ponieważ resztkę gwizdła mi mama, która początkowo nie mogła zrozumieć jak można się tym malować, a teraz mówi, że musi sobie kupić kolejne opakowanie. Ja sama raczej się na nią nie zdecyduję, ale dla kogoś o krótkich i cienkich rzęsach może być jak najbardziej na TAK.

Ufff... jeśli jeszcze nie usnęłyście to na deser mam dla Was coś dla śmiechu, czyli moje mini-studio fotograficzne :D
Wystrój wynajętego mieszkania, lampka przyczepiona do stopy mojego faceta, mój "malutki"pieseczek u niego na kolanach... absurd goni absurd hehe. Dowód na to, że jak się chce, to naprawdę można :)


Kolejny raz obiecuję poprawę w systematyczności pisania i obiecuję, że już za kilka dni będę miała dla Was coś absolutnie fantastycznego :)

55 komentarzy:

  1. Jejku, jak pies urósł :O Super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o matko kochana, ale masz teraz dużego psa :)
    lampkę pominę milczeniem... cóż za cierpliwość ;DDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samej mi się śmiać chciało jak robiłam tą fotkę - absurd goni absurd :D

      Usuń
  3. Stay Matte od Rimmela muszę koniecznie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puder jest świetny, ale podkład - tragedia.

      Usuń
  4. Ejjj to w koncu nie wycofali tego micela???? Jesli tak jest to BARDZO mnie to cieszy :D w takim razie w lutym wykupie kilka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wycofali, baaa nawet 400 ml butlę zrobili :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Hehe no nie? Musiałam to zrobić :D

      Usuń
  6. No z tą lampka to żeś mnie rozbroiła po prostu a pieseczek faktycznie mikrusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trza se jakoś radzić :D A akurat była taka stopa pod ręką więc skorzystałam hehe

      Usuń
  7. ostatnie zdjęcie rozbraja system ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi jakoś miałam potrzebę pokazać jak zwykłaśnym człowiekiem jestem :)

      Usuń
  8. kurczę, ja właśnie też zamówiłam bazę z hean i mnie trochę zdemotywowałaś mówiąc, że taka średnia :

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie nie jest zła, robi to co powinna, ale ja chyba po prostu miałam już lepsze produkty i dlatego grymaszę :D

      Usuń
  9. Po pierwsze - gratuluję czegoś na kształt awansu! :)
    Matujący top z Lovely mam i bardzo lubię, bo konkretnie matuje :)
    Co do Sylveco, to nie martw się pojemnością - ja też na początku miałam obawy, a właśnie wczoraj skończyłam żel tymiankowy, który był ze mną aż 2,5 miesiąca! jestem bardzo zadowolona z wydajności i teraz pewnie sięgnę po rumiankową wersję :)
    AAAAA! Pieseczek! ♥♥♥ Boski jest :*** Powiem Ci, że nasz labrador też zawsze łąduje się na kolana :D Lubi też pozycję "na papugę", kiedy siada na ramieniu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Cieszę się, że top faktycznie matuje, jeszcze nie miałam okazji go wypróbować :)
      Pocieszyłaś mnie tą wydajnością :) Mam nadzieję, że sprawdzą się u mnie :)
      Ehh te psy mają totalne ADHD :D

      Usuń
    2. :)
      Wiesz, mia łam keidyś taki top z Essece, potem one zniknęły. Kupiłam z Sensique, ale on daje bardzo delikatne matowienie, coś na kształt satyny, dopiero ten Lovely jest taki sam jak pierwowzór z Essence i bardzo to lubię :)
      Kaczmarto, stawiam, że się spiszą, jeszcze złego słowa o nich nie czytałam :)
      Kochane psiaki, bez nich nasze życie byłoby taaakie smutne ;)

      Usuń
  10. hhaha studio - pełen profesjonalizm :) fajne zużycia, bardzo lubię płyn micelarny z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej cenie z pewnością nie ma lepszego micela :)

      Usuń
  11. Fantastyczny pies! :) Nasza sunia wprawdzie jest czrnym kundlem, ale z charakteru to czysty biszkopt. :)

    Też dorobiłam się lampki, ale nie mam jej jak umocować. Będę musiała wykorzystać pomysł ze stopą :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł ze stopą był błyskawiczny, wydała mi się idealna do tego celu :D
      Jeśli Twoja sunie ma charakterek biszkopta to musi być czyste ADHD jak nasz hehe.

      Usuń
  12. genialne jest ostatnie zdjecie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnie foto mnie rozwaliło hahha :D

    OdpowiedzUsuń
  14. też mam zamiar kupić puder Kryolan, też filmik mnie skusił ;p ja nic nie kupowałam na DDD, ale widzę że Twoje łupy fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za dużo też nie szalałam, chciałam więcej hehe :) Puder z Kryolanu faktycznie sprawdza się świetnie :)

      Usuń
  15. Też po recenzji RLM mam ochotę na ten puder Kryolan, ale najpierw poczekam na Twoją recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda na 100 % recenzję jeszcze za wcześnie bo muszę go przetestować w różnych warunkach, ale jak na razie naprawdę wymiata :)

      Usuń
  16. Hyhy, ale poświęcenie... haha, studio mnie rozbawiło, niedobra Ty, tak kochanego męczyć ;)
    Psiak przesłodki, i jaki już dużyyyyyyy :)
    Gratuluję awansu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dość, że miał stopościsk to jeszcze pies postanowił go przygnieść :D

      Usuń
  17. Ale cudny piesek! Świetne zakupy, mam ten pędzel RT i bardzo go sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero uczę się go obsługiwać, najlepiej służy mi z brązerem :)

      Usuń
  18. Błękitny lakier bardzo mi się podoba! :)
    Sama chciałabym taki mieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba chodziło Ci o matujący top coat :) Na zdjęciu wyszedł błękitny :D

      Usuń
  19. Baze Hean lubie. Co do psa slodziak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jakoś ta baza tak średnio do gustu przypadła, ale jeszcze za wcześnie żeby wydawać werdykt :)

      Usuń
  20. ja juz kończę tusz gosha i sprawdził sie w 100%:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, ja go ubóstwiam :)

      Usuń
  21. Sprite pod prysznicem, aż dziwne, że Cola tego nie podłapała :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprite jest niesamowity :D cysta socystość :D

      Usuń
  22. Uwielbiam zapach tego żelu z OS, ale niestety sam żel strasznie przesusza mi skórę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuuu przykro mi - mnie na szczęście nie wysuszał :)

      Usuń
  23. powiem Ci,że same perełki zdobyłaś:):)u mnie w tym miesiącu denka brak;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj na te zakupy czekałam od dawna :D

      Usuń
  24. Malutki ten piesek ;)
    Mnie też jakoś nie ciągnęło do rossmanna na tą promocję z czego się baardzo cieszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko wymazane, pootwierane, tłum sapiących bab - no nie mogłam...

      Usuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  26. Haha lampka przyczepiona do stopy... na to bym nie wpadła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dałam czadu no nie? Ale tak stanęłam, rozejrzałam się i... już wiedziałam co będzie moim stojakiem :D

      Usuń
  27. hhahah piesek cudny - uwielbiam :)
    wiem, że nikt nie lubi zostawiania linków do siebie, ale u mnie teraz jest Mikołajkowy konkurs ze świetną nagrodą - może się skusisz :)

    http://mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2013/12/10000-rozdaniekonkurs-nr2.html

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetny jest ten puder z Kryolana.Też się na niego czaję ale na razie mam inne wydatki:(
    Hehe super jest to Twoje studio:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem