29.1.14

Kocim okiem z Firmoo choć pies przy boku :)

Fala okularów Firmoo zalała blogi... i jest to chyba jedna z nielicznych fal, które absolutnie popieram :) Nie tylko dlatego, że już kolejny raz miałam możliwość wybrać sobie okulary za free. Pierwszy raz mogę napisać Wam również jak wygląda sytuacja, gdy okulary zamawia zwykły zjadacz chleba. Otóż mój tata ma gigantyczną wadę wzroku -9 i -12,5 dioptrii, a do tego astygmatyzm. W Polsce jego okulary kosztowały majątek. Zdecydowaliśmy się więc zamówić okulary z Firmoo - raz kozie śmierć.


Dzięki możliwości wgrania zdjęcia łatwo mogliśmy dobrać tacie ciekawe oprawki. O ile ja na swoją parę czekam zazwyczaj kilka dni, o tyle na taty okulary czekaliśmy dość długo bo szkła sprowadzane były aż z Anglii. Przy takiej wadzie wybraliśmy najlepsze szkła jakie tylko było można - cienkie na tyle ile się dało, z powłoką hydrofobową, filtrem UV itd. Za wszystkie bajery i udogodnienia zapłaciliśmy mniej niż 1/3 ceny w Polsce! Pofatygowałam się nawet sprawdzić czy aby faktycznie szkła spełniają wszystkie normy - rodzimy optyk nie miał żadnych zastrzeżeń.


Gdy już podzieliłam się wrażeniami z zakupów, mogę pochwalić się moimi nowymi oprawkami :)

Na Facebooku prosiłam Was o doradzenie - marzyły mi się delikatne, nie rzucające się w oczy okulary - bo takich jeszcze nie mam, ale gdy wypatrzyłam te kocie ( na które zęby naostrzyło sobie chyba pół blogosfery ) porządek mojego świata został zachwiany. Główkowałam, główkowałam, aż wreszcie zamknęłam oczy i kliknęłam :)


Okulary dotarły do mnie w ekspresowym tempie i po raz trzeci muszę przyznać, że jestem z nich bardzo zadowolona. Porządne, lekkie, dobrze trzymające się na nosie i dające niesamowity komfort patrzenia. Wiem, że się powtarzam, ale chwilę przed otrzymaniem mojej pierwszej pary od Firmoo, kupowałam okulary u rodzimego optyka - teraz wcale ich nie noszą, zaś te z Firmoo dzień w dzień :)


Tradycyjnie okulary przyszły w sztywnym etui, z dodatkowym miękkim woreczkiem, ściereczką i śrubokręcikiem. Ja jestem jak najbardziej zadowolona i w najbliższym czasie będę zamawiała kolejne dwie pary - dla mamy i dla wujka. To chyba najlepszy dowód na to, ze warto? Tym bardziej, że Firmoo nadal prowadzi program First Pair Free, czyli pierwsza para gratis. Płaci się jedynie za koszty wysyłki.

Ja polecam z całego serducha, mój Fadzik też :D

32 komentarze:

  1. Głosowałam na te oprawki i cieszę się, że je wybrałaś :) Pasują Ci idealnie i pięknie w nich wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Akurat Twoja opinia była dla mnie naprawdę przydatna :)

      Usuń
  2. Idealnie w nich wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! I pomyśleć, że tyle dni się wahałam :)

      Usuń
  3. bardzo Ci pasują te kocie oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Nawet się nie spodziewałam, że wybór może paść właśnie na nie ;)

      Usuń
  4. Do twarzy Ci w kocich oczach :D
    Ja bym w nich wyglądała jak dureń... no, ale nieważne.. ;P

    Jaki piękny Fadzik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd wiesz? :) Ja też byłam przekonana, że to nie dla mnie, a jednak :D

      Nooo Fadzio to mój champion hihi :)

      Usuń
  5. Rewelacyjnie w nich wyglądasz! Idealnie Ci pasują! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie :) A tak się bałam, że będę wstydziła się wyjść w nich do ludzi :D

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że one naprawdę pasują wielu osobom - tyle blogerek się na nie skusiło i wszystkim ładnie ;)

      Usuń
  7. Te oprawki są fenomenalne! Sama się nad nimi zastanawiałam. Niestety mnie ie pasują. Też jestem wielką fanką firmoo. Oprawek, które mi pasują było tyle, że miałam trudności z podjęciem decyzji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze mam olbrzymi dylemat, tylko mój tata okazał się być mistrzem wyboru. Pierwsze, które mi się spodobały i które mu zaproponowałam okazały się być najlepsze :D

      Usuń
  8. no i kolejna kocica, której w tych oprawkach jest fantastycznie!!!!! Kurczę chcę je jednak!!!! ale czarnych juz nie mają - sprawdzałam - tylko jakies ciapate zostały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Wysyp kocic był ostatnio wprost porażający, ja mam wrażenie, że wbrew pozorom te oprawki naprawdę na wielu twarzach wyglądają dobrze. A Ty się nie martw, na pewno czarne jeszcze wrócą, ja na swoje poprzednie oprawki polowałam kilka miesięcy :D

      Usuń
  9. tak tak firmoo trzyma klasę,pieknie Ci w tych okularkach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Oj tak - im naprawdę należą się pochwały :D

      Usuń
  10. Nie słyszałam wcześniej o Fimoo. Bardzo Ci ładnie w tym oprawkach. Dobry wybór. A to tak w ciemno się zdecydowałaś, czy wcześniej przymierzałaś w stacjonarnym optyku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firmoo to ( chyba ) amerykańska firma, ale okulary przychodzą do nas z Azji. Zajmują się sprzedażą okularów przez swój sklep internetowy, niestety okulary możemy przymierzyć tylko wirtualnie, ale możliwość wgrania zdjęcia i dokładne wymiary okularów pozwalają łatwo dopasować wybrany model. Ja jestem ich wielką fanką :)

      Usuń
  11. bardzo Ci pasują te kocie oprawki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) Nie będę się wstydziła wyboru :P

      Usuń
  12. Śliczne oprawki :) pasują Ci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, bałam się, że nie będą mi pasować :)

      Usuń
  13. Bardzo mi się podobają te oprawki :) Moim zdaniem świetnie Ci pasują :))

    PS. Mam pytanko, czy dotarł do Ciebie mój drugi e-mail? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo, bardzo się cieszę, że nie było wtopy :) A mail już załatwiony :)

      Usuń
  14. Świetne okularki sama przypuszczam na takie oprawki bym się nie zdecydowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię, ja do nie dawna też myślałam, że to nie dla mnie ;)

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem