27.2.14

Choć niskokaloryczne to zgubne dla portfela - nowości lutego + mini denko :)

Taaak, domyślam się, że Ten Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać wyskakiwał Wam dziś z każdego zakamarka i nie szło przed nim uciec. Nawet w Tłusty Czwartek można mieć już nieco dość akcji "pączek" hihi. Dlatego u mnie słodkości rozgościły się na blogu w postaci tła, a ja zapraszam Was na nieco inne słodkości, takie, od których tyłek mi nie rośnie bo jak wydam na nie kasę to potem nie mam co jeść :P
Nawet nie wiecie jak bardzo cieszę się, że luty już za nami. Jakiś taki ciężki był dla mnie ten miesiąc. Na szczęście miałam kilka umilaczy, które skutecznie pozwalały zapomnieć o kłopotach. 
Jednego, największego zakupu nie pokazałam. Pokażę dopiero, gdy zacznę regularnie korzystać i będzie efekt, bynajmniej nie kosmetyczny. Na razie się wstydzę bo to spory zakup, a stoi i się kurzy... :) 

Wracając do zakupów... Zaczęło się od strasznej wieści, China Glaze znika z Polski. Traf chciał, że akurat bardzo lubię te lakiery i nawet nie zdążyłam się nimi za bardzo nacieszyć. Powędrowałam więc na promocję do Alphanailstylist i zdecydowałam się na dwie sztuki - China Glaze odcień Foie Gras ( 10 ) i China Glaze Angel's Breath ( 11 ). Do tego dorzuciłam wodne naklejki na paznokcie ( 12 ), być może będę miała do nich więcej cierpliwości niż do zdobień. Jako miły gratisik dostałam próbkę exfoliantu Frutique ( 13 0.


Kolejne zakupy, również lakierowe padły na colorowo. Darmowa wysyłka z okazji Walentynek skusiła mnie na dwa lakierki - Figę z makiem ( 8 ) i Bamberkę ( 9 ) :) Jestem porażona trwałością, w Fidze chodzą od niedzielnego poranka i nadal wygląda bosko!


Ostatnie zakupy były dwuetapowe :) Natura Shop skusił mnie darmową wysyłką od 35 zł. Na kosmetyki rosyjskie miałam chrapkę już od dawna i nareszcie się skusiłam :) Generalnie nic nie potrzebowałam, ale wiecie jak to jest... Żądza posiadania bywa zgubna :)

Przy pierwszym zamówieniu w moje łapki wpadł szampon Babuszki Agafii na cedrowym propolisie ( 1 ), wcierka przeciw wypadaniu włosów z Apteczki Agafii ( 2 ) oraz szampon na porost włosów Love2Mix Organic ( 3 ). Jako, że zakupy wyniosły ponad 50 zł dostałam gratis mydełko Aleppo i kod rabatowy na 10% przy kolejnych zakupach. No to go wykorzystałam :)


Drugim razem do koszyka wpadł również szampon Babuszki Agafii tyle, że na kwiatowym propolisie ( 5 ) - namówiłam na niego mamę, sobie wzięłam maseczkę do twarzy z Organic Shop'u i Mydełko Marsylskie z Oślim Mlekiem


Skusiłam się również na wyprzedaż u Lacquer-maniacs: dwie szmineczki Kryolan i Kiko oraz baza rozświetlająca Lumene. Leżą sobie one jednak u Sylwii i grzecznie czekają na coś, co Sylwia być może kupi mi na Targach Beauty Forum. Wtedy się pochwalę :D

Na deser zaprezentuję Wam moje bardzo skromniutkie denko :)


1. Szampon Stapiz Sleek Line Volume - tani, wydajny i bardzo dobry fryzjerski szampon. Pisałam o nim TUTAJ. Można kupić go m.in. w Hebe. Generalnie produkty tej marki zaliczam na duży plus i z pewnością jeszcze nie raz do nich wrócę, jestem na TAK.

2. Mydło do higieny intymnej Green Pharmacy z drzewem herbacianym, pisałam o nim zaledwie wczoraj. Naprawdę sympatyczny kosmetyk, może szału wielkiego nie ma, ale również nie mam mu nic do zarzucenia. Recenzja TUTAJ, ja jestem na TAK.

3. Płyn Micelarny AA Ultra Nawilżanie - dobry, ale nie rewelacyjny micel. Pisałam o nim TUTAJ. Nie do końca sprawdzał się przy mocniejszym makijażu i raczej ponownie się na niego NIE zdecyduję.

4. Organiczny tonik do twarzy Love Me Green - pierwszy raz widzę różnicę między tańszym, a droższym produktem tego typu. Niesamowicie nawilża i zmiękcza skórę, wielki pozytyw, pisałam o nim TUTAJ i jestem na TAK.

5. Podkład do twarzy Revlon Colorstay nr 180 - mamma mia! Dlaczego ja zdecydowałam się na jego zakup dopiero teraz? Ten brak pompki bywa upierdliwy, podkład ma też swoje minusy, ale trwałością i kryciem rządzi! Choć ostatnio znalazłam dla niego równie fajną alternatywę. Mimo wszystko jestem na olbrzymie TAK i niedługo pojawi się recenzja, a w kolejce czeka już kolejna buteleczka :)

I to by było na tyle :)

Wszystkiego pączkowego Wam życzę i spadam dalej ciężko pracować :D

55 komentarzy:

  1. Pączkowe tło ^^ Świetny pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No stwierdziłam, że muszę jakoś uczcić ten cudowny dzień :)

      Usuń
  2. ALE TŁO, YUMMY :D!
    piękne kolory lakierów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, jakoś wpadłam na pączkowy pomysł :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Też jestem z nich bardzo zadowolona :)

      Usuń
  4. Tak, pączki z każdej strony :) W moim brzuchu 2 i już więcej chyba nie tknę... ;) Zakupy bardzo przyjemne. Sama zastanawiałam się nad zakupem w Natura Shop ze względu na darmową wysyłkę ale jakoś się powstrzymałam. Jak wykorzystam to, co mam to zakupy będą jeszcze przyjemniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dziś zjadłam 2 i chyba jednego jeszcze przygarnę :D Ja akurat poczułam odrobinę grosza i musiałam, po prostu musiałam :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dzięki, też niesamowicie mi się podobają :)

      Usuń
  6. Z serii na propolisie polecam balsamy do włosów, szamponów nie próbowałam, ale balsamy są boskie - stosuję je bez przerwy już jakieś półtora roku, zmieniam tylko rodzaje, i na zmianę się nie zanosi....Jeśli szampony są równie dobre, to koniecznie muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie słyszałam o tych balsamach mega pozytywne opinie, ale mam tyle masek i odżywek, że aż głupio mi było brać. Z drugiej strony, ja maski zużywam w ilościach hurtowych więc przy najbliższej okazji się skuszę :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Jeszcze go nie używałam, ale naoglądałam się mega fantastycznych zdjęć i wiem, że go chcę :D

      Usuń
  8. Jestem ciekawa co to za duży zakup ;-) Koniecznie go pokaż! :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruchowy :D Tylko na razie nie chce zapeszać bo stoi i się kurzy zamiast przynosić wymierne efekty :/

      Usuń
  9. Ciekawa filozofia :D Wydać kasę na kosmy, żeby nie przytyć XD
    Z tymi pączkami w tle to przesadziłaś :P
    Mam teraz ochotę na kolejnego T_T
    Co do China Glaze, to słyszałam tę smutną wiadomość.
    Szkoda, że tak wszyło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc ta filozofia i tak działa tylko w teorii, w praktyce cały czas w górę :/

      Ja dziś wrąbałam dwa, ale czuję, że to nie koniec :)

      Też mi szkoda tych chinek :(

      Usuń
  10. Oj nie wierze w Twoje tło :D Ja własnie spaliłam swojego dzisiejszego pączka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi no musiałam ustawić te pączki, czczę Tłusty Czwartek bardzo hojnie :D

      Usuń
  11. Jakie słodkie tło. Dzisiaj w moim brzuchu wylądowały 3 i mam już dość!

    Zakupy bardzo ciekawe. Fajnie wygląda ta maseczka do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zjadłam 2,5, ale szczerze? Zjadłabym i więcej hihi

      Usuń
  12. Dla mnie to pierwszy tłusty czwartek bez pączków :)
    zakupy super też przymierzam się do Babuszki Agafii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie szampon mnie zachwycił, wcierka tez wygląda obiecująco :)

      Usuń
  13. a ja zjad\łam tylko jednego byłam dzielna:)
    widzę tu same fajne kosmetyczne umilacze;0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie popuściłam na maksa, ale obiecywałam sobie, że od marca dieta - może wytrwam :D

      Usuń
  14. a ja zjad\łam tylko jednego byłam dzielna:)
    widzę tu same fajne kosmetyczne umilacze;0

    OdpowiedzUsuń
  15. hahah wyznaje podobną mantrę : kupię coś, portfel opustoszeje, ja zęby w parapet, tyłek nie rosnie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrz kurde, a u mnie ta logiczna strategia nie działa, tyłek coraz większy. Śmieję się w pracy, że niedługo bokiem na fotelu będę siedzieć :D

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Też mi się niesamowicie podobają :D

      Usuń
  17. Podoba mi się takie podejście to wydawania pieniędzy hihi:)
    Zakupy rosyjskie pierwsza klasa, aż żal było nie skorzystać z takiej promocji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I najlepsze jest to, że wszystkie służą mi bardzo dobrze! Naprawdę jestem bardzo zadowolona z tych zakupów :)

      Usuń
  18. Serum Babuszki Agafii sama niedawno zakupiłam i po kilku użyciach jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale piecze w skórę głowy hihi, mam nadzieję, że dzięki temu pobudza wzrost :)

      Usuń
  19. Polecam pompkę z serum do końcówek z AVON :P Pasuje do Revlonu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo dzięki muszę spróbować :)

      Usuń
  20. A to ja chyba wiem co tam u Ciebie leży i się kurzy :D Kosmetyki rosyjskie zamówiłam już dawno (dwa szampony), ale tak się złożyło, że dopiero jeden otworzyłam nie dawno :D Czekaj na swoją paczuszkę, czekaj, już nie długo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się zmobilizować, bo inaczej latem będzie wstyd się odkryć :P
      A paczuszki już nie mogę się doczekać :D

      Usuń
  21. Takie kosmetyczne 'słodkości' są najlepsze:-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zjem Twoje tłooooo! :D

    Lakierki, ach lakierki... Przez Ciebie jeszcze mi się Bamberki zachce! Czemu te zielenie zawsze tak ładnie się prezentują na Twoim blogu?! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha na szczęście już zmieniłam bo też co na nie spojrzałam to pąka mi się chciało :D

      Usuń
    2. Apropo's zieleni - ja kiedyś ich nienawidziłam, no normalnie zieleń, żółć i pomarańcz to były takie trzy kolory, które omijałam szerokim łukiem. Co mi się stało, że teraz je kocham? Nie mam pojęcia :D

      Usuń
  23. Tło smakowite :P Fajne zakupy i denko też :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, też jestem naprawdę zadowolona :)

      Usuń
  24. Nie polubiłam się z kosmetykami z AA. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, jakoś nie mam na nie ochoty.

      Usuń
  25. Ładniutki ten jasny China Glaze :)
    Będę wypatrywała recenzji kosmetyków rosyjskich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mi się podoba, ale ciekawa jestem jak sprawdzi się na paznokciach. I tak czekam na mój upragniony Pure Porcelain z Orly :)

      Usuń
  26. Zakupów zazdroszczę, a tło genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  27. W tłusty czwartek pochłonęłam tylko jednego tego, którego imienia nie można wymawiać.
    Oparłam się pokusie. Ale gdybym miała faworki, wszystkie byłyby moje. Dla mnie luty był nudny, nie działo się w nim zupełnie nic . Fajne zakupy poczyniłaś. Miałam już mydło marsylskie z oślim mlekiem, bardzo przyjemne i oryginalne.
    . miałam już wielokrotnie revlon cs jestem w odcieniu buff 150

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem