1.2.14

Kochanie poczekaj, tylko pomasełkuję włosy :) Odżywcze masło do włosów z Muru Mury od z.one concept

No i stało się... dwa antybiotyki na 10 dni i nadzieja, że pan doktor dobrze trafił bo nie wiadomo co mi jest :/ Oczywiście chciał mnie wysłać na dwa tygodnie zwolnienia, moje protesty nie spotkały się ze zrozumieniem, ale dał się namówić na zwolnienie tylko do wtorku, mówiąc jednocześnie, że i tak do tego czasu nie zdąży mi przejść :/ Już sama nie pamiętam kiedy ostatni raz brałam antybiotyk, chyba w liceum przy okazji tej samej przypadłości czyli zapalenia nerek. Wtedy jednak aż tak mnie nie bolało :( Siedzę więc w łóżku i nic nie robię, pocieszam się jedynie zakupami przez internet :) Tyle marudzenia, teraz czas na masło :)


Gdy tylko wypatrzyłam w ofercie hurtowni eurofryz masło do włosów, od razu wiedziałam, że musi być moje. Olejowanie to coś co sprawdziło się u mnie rewelacyjnie więc dlaczego by nie spróbować masła?

Masło milk shake integrity z muru muru otrzymujemy w wygodnym, zakręcanym słoiczku o objętości 200 ml. Po odkręceniu uderza nas cudowny, owocowy zapach z wyraźną nutą cytrusów. Konsystencja jest bardzo gęsta i zbita, pod wpływem ciepła dłoni szybko mięknie i łatwo rozprowadza się na włosach. Moim zdaniem wydajność jest wręcz porażająca, na moje długie włosy nie zużywam nawet pół łyżeczki od herbaty, a są posmarowane konkretną warstwą.


Myślę, że wystarczyłoby po prostu pokazać skład i krzyknąć WOW. Z drugiej strony jednak, już nie raz zachwycałam się składem, gdy coś kupowałam, a potem okazywało się, że wcale aż tak rewelacyjnie nie jest. Tym razem jednak bogactwo naturalnych składników = raj dla mojej czupryny. Poza wszystkim dobrze znanym masłem Shea, olejem kokosowym czy masłem kakaowym, kosmetyk zawiera również masło muru muru - pozyskiwane z dziko rosnących palm z rejonu Amazonii, olejek z gorzkiej i słodkiej pomarańczy, olej z bergamotki oraz olej arganowy.


Już w trakcie nakładania kosmetyku czuję, że moje włosy ekspresowo miękną. Stają się delikatne i lekkie. To dobra oznaka w przypadku moich sucharków.
Producent zaleca, aby trzymać je na włosach 3-5 minut solo, lub wymieszane z odżywką. Każda włosomaniaczka ma jednak teorię na swoje włosy, ja np. wiem, że 3-5 godzin to optymalny czas na ich naprawdę porządną regenerację.


Z masłem milk shake integrity zaprzyjaźniłam się do tego stopnia, że w zasadzie w ostatnim czasie tylko ono towarzyszyło moim włosom. Z perspektywy czasu mogę śmiało twierdzić, że jest świetne. Bardzo intensywnie nawilża i wygładza włosy. Są po nim miękkie, pięknie się skręcają i nie puszą. Jak to się ładnie mówi - są dociążone, ale nie obciążone :) Bałam się trochę, że masło może przyspieszać przetłuszczanie, na szczęście nic takiego się nie stało. Mogę cieszyć się lśniącą i nawilżoną czupryną przez kilka dni.
Przyznam się Wam, że nie tylko włosy karmiły się tym produktem :) Smarowałam nim również twarz i ciało, w miejscach, które potrzebowały intensywnego odżywienia - efekt? mięciutko, gładko i zero łuszczenia :)


Punktem zapalnym przy całej wspaniałości produktu może być cena - 120 zł za 200 ml do kupienia tutaj --> KLIK. Dla mnie to mimo wszystko dość dużo, pocieszeniem jest jednak, jak już pisałam, niesamowita wydajność, świadomość, że jest to kosmetyk profesjonalny, przeznaczony z założenia, do salonów fryzjerskich, a także i kapitalne działanie na włosy oraz skórę. Cieszę się, że mój wybór padł akurat na ten produkt :)

46 komentarzy:

  1. ja jestem jeszcze na etapie olejowania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze, olejowanie jest świetne, miałam taki czas, że w zasadzie kompletnie przestałam "dokarmiać" włosy olejkami, masłami itp. Baaardzo szybko ich kondycja zaczęła się pogarszać, więc ja uważam, że włosomaniactwo się opłaca :)

      Usuń
  2. Brzmi interesująco, ale u mnie i tak byłaby trzymana maksymalnie 5 minut na włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, każdy ma inne włosy. Moje są ekstremalnie suche z natury, lubią dużo i sługo :D

      Usuń
  3. Ciekawa jestem jak by się sprawdziła u mnie.
    Moje włosy nie przepadają za Shea, więc ciężko powiedzieć...
    Mimo wszystko obawiałabym się przeciążenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, moim zdaniem to masła działa w zasadzie tak jak olejki, w sumie olej kokosowy w pokojowej temperaturze też ma stałą konsystencję :)

      Usuń
    2. Fakt faktem :).
      Zaintrygowała mnie ta maska!

      Usuń
    3. Mnie też dlatego koniecznie chciałam wypróbować :)

      Usuń
  4. No skład rzeczywiście ma świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie? :) Aż chce się używać :)

      Usuń
  5. jeju:D myślałam na początku,że to 12 zł kosztuje:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chciałabym żeby tyle kosztował :D

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ta firma jest chyba bardziej znana wśród fryzjerów, bo są to kosmetyki salonowe. Trochę szkoda, bo moim zdaniem wiele produktów jest naprawdę godnych uwagi :)

      Usuń
  7. wygląda zachęcająco, ale przez cenę się na nie nie skuszę:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem i też ubolewam nad tym, że kosztuje aż tyle :/

      Usuń
  8. No faktycznie cena przeraża, ale jeżeli ktoś ma bardzo zniszczone wlosy to warto byłoby sie skusić. Ja z włosami nie mam żadnego problemu, więc wybieram tańsze kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, ja o moje dbam bardzo intensywnie. Niestety z natury są suche, skłonne do puszenia. Wszyscy się zachwycają moimi lokami - OK faktycznie nie muszę modelować włosów, ale ileż ja muszę się nasmarować maskami, olejkami, nalatać w czepku - obłęd :)

      Usuń
  9. Kurcze, skład piękny, działanie z opisu też, ale cena :/ Przez cały post byłam po prostu pewna, że wypróbuję tego masła, ale trochę drogo jednak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem :( Cena jest dość wysoka - mnie pociesza fakt, że działa świetnie i jest naprawdę niesamowicie wydajne :)

      Usuń
  10. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia :*

    Cena troszkę odstrasza, ale czasami warto wydać więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziękuję :)

      Zgadzam się, tym razem i działanie i wydajność są naprawdę na rewelacyjnym poziomie :)

      Usuń
  11. a ja uważałam, że sięgnięcie po maskę to jakiś progres :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi Słońce, zazdroszczę Ci :) Ja bym się nie rozczesała chyba, w ogóle moje włosy to z natury raczej pióropusz, ciężko to nazwać włosem :D

      Usuń
  12. wracaj szybko do zdrowia !
    Ja na razie tylko olejuje wlosy ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham olejowanie, zmieniło zdecydowanie moją czuprynę, to masełko to też w sumie oleje, ale w stałej formie :)

      Usuń
  13. Cena mocno zaporowa, niestety.
    Swoje ulubione kosmetyki do włosów (maski, odzywki) już mam :)
    Cały czas poszukuję idealnego szamponu.

    Nie skuszę się zatem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy kochają zmiany, źle reagują na jednostajną pielęgnację, więc muszę im urozmaicać :)

      Usuń
  14. Moje włosy nie przepadają za shea i masłem kakaowym, a ja osobiście za bardzo gęstymi masłami. Ale fajnie, że Tobie służy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Na moich włosach niestety takie masełko spowodowałoby puch :c
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję, znam ten ból - mnie tak załatwia maseczka z Biovaxu z olejkami :/

      Usuń
  16. Chętnie bym się skusiła od razu ale ze względu na cenę muszę odłożyć w czasie :/ a szkoda bo tak zachwalasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi służy miks olejków i maseł w tym produkcie, nawet nie wiem czy można gdzieś dopaść tańszy zamiennik :/

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. To nie jest wybitnie popularna marka, a szkoda.

      Usuń
  18. czy mozna tym maslem posmarowac wlosy na noc i po prostu rano zmyc ???opisz dokladnie jak uzywasz tego masla prosze ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja tak robiłam z olejami, więc myślę, że to masło jak najbardziej sprawdziłoby się też w takiej formie. Wszystko zależy od tego jakie masz włosy i czy lubią takie długie zabiegi. Moje np. bardzo dobrze reagowały na nocne nawilżanie, to masło to nic innego jak mieszanka olejów - np. kokosowy ma przecież w temperaturze pokojowej stałą konsystencję :)

      Ja rozczesuję włosy, nabieram niewielką ilość i rozgrzewam w dłoniach i smaruję od nasady aż po końce, pasmo po paśmie. Zawijam w koczek i zostawiam na kilka godzin. Następnie zmywam delikatnym szamponem i nakładam odżywkę :)

      Usuń
  19. z przyjemnością bym wypróbowała, może moje włosy nabrały by witalności ♥

    zapraszam do siebie
    http://delavie-paula.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że byłaby na to ogromna szansa :)

      Usuń
  20. Wow, cena jest naprawdę spora, a szkoda bo uwielbiam wszystkie mazidła do włosów, a tak będę się musiała obejść bez niego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam nadzieję, że firma się rozkręci i doczekamy się promocji :)

      Usuń
  21. Myślę że mi mogłoby ciut obciążyć włosy - ale zaciekawiłaś mnie jego działaniem.
    Szybciutkiego powrotu do zdrowia - powiem ći że przy antybiotyku najlepiej odleżeć choróbsko w domu ja w tamtym roku dwa miesiące z zapaleniem płuc chodziłam do pracy w końcu lekarka wymusiła na mnie zwolnienie i faktycznie dopiero po wyleżeniu i bardzo mocnych antybiotykach mi przeszło. Dbaj o siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, że nie jest to produkt dla każdego. Moje suche i problemowe włosy jednak super się z nim porozumiały :)
      Kurczę, najgorsze jest to, że mi nic nie przechodzi :/

      Usuń
  22. Masła nie są dobre na włosy i skórę głowy bo mają tendencje do zapychania. Gdyby blogerki znały się troche na chemii (budowa molekularna i cząsteczkowa danego produktu) to by wiedziały, że Muru Muru nie nadaje się jako balsam na włosy a firma któa to produkuje chce po prostu zarobić. Muru Muru to balsam do ust i masło do ciała ale nie do włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jeśli u mnie jak najbardziej się sprawdza? Cóż, nie lubię zarzutów, że blogerki są głupie i się nie znają, bo jako magister inżynier kierunku stricte związanego z biochemią czy biotechnologią posiadam pewne wiadomości na temat różnych substancji chemicznych. A wedle praw fizyki trzmiel nie powinien latać, więc jeśli u mnie i u wielu innych osób się sprawdza to może nie warto generalizować???

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem