10.2.14

Lumene Touch of Radiance Serum Foundation - ujędrniająco-rozświetlający podkład z odmładzającym serum - i jak tu ich nie kochać?

Podobno Lumene jest najbardziej znane ze swoich podkładów. Choć ja kocham tą firmę jeszcze za kilka innych rzeczy, to muszę przyznać, że podkłady faktycznie robią fenomenalne.


Podkład z odmładzającym serum wpadł mi w ręce już prawie rok temu. Akurat miałam wtedy kosmiczne problemy z cerą - przetłuszczanie, wypryski... Rozświetlanie raczej nie leżało w gronie moich zainteresowań. Być może był to błąd, jednak podkład doczekał się na swój dobry czas :)


Produkt zamknięty jest w smukłej tubce, z wygodnym, wydłużonym aplikatorem. Konsystencja kosmetyku jest niesamowicie rzadka jak na podkład, więc tego tupu końcówka ułatwia dozowanie odpowiedniej ilości. Choć przywykłam do podkładów o zupełnie innej formule, to nie mogę powiedzieć, żeby jego płynność w czymkolwiek mi przeszkadzała. Przyjemny zapach to dodatkowy atut. Nie bez znaczenia jest również zawartość komórek macierzystych maliny moroszki.


Podkład nakładam przeważnie pędzlem lub gąbeczką ebelin ( świetnie się sprawdza właśnie w połączeniu z tym produktem ). Aplikacja jest bardzo łatwa, kosmetyk nie pozostawia smug, nie wbija się w pory ani w załamania skóry. Dobrze współgra z różnymi kremami, nie rolując się podczas nakładania.

Zawartość filtra SPF 20 rozwiązuje mi problem zabezpieczania się przed słońcem :)


Jeśli chodzi o efekty to myślę, że osoby z suchą cerą będą z niego najbardziej zadowolone. Moja mieszana cera jednak również absolutnie nie narzekała.
Podkład bardzo przyjemnie nawilża i wygładza skórę, dając jej jednocześnie promienny wyraz. Choć odcień Honey Beige wydawał mi się stanowczo za ciemny, to okazało się, że moje obawy były bezzasadne.
Ładnie stapia się z twarzą dopasowując do jej odcienia, mimo swojej lekkości i delikatności naprawdę nieźle ukrywa wszelkie przebarwienia czy drobne niedoskonałości, co zresztą możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej :)


U mnie szczególnie sprawdził się właśnie zimą, gdy centralne ogrzewanie daje do wiwatu mojej skórze. Po 8 godzinach spędzonych w pracy moja skóra wygląda całkiem nieźle. Owszem, podkład daje rozświetlenie co w połączeniu z przetłuszczającą się strefą T wymaga zebrania nadmiaru sebum bibułką matującą, jednak komu by się chciało to robić, gdy już wraca do domu :) Myślę, że przez 6 godzin moja cera wygląda za jego sprawą nieskazitelnie. No i o to chodzi :)


Za 30 ml podkładu zapłacimy ok. 50 zł. Niestety kto nie ma dostępu do Kosmeterii ( tak jak ja chlip, chlip ) musi radzić sobie przy pomocy sklepów internetowych. Warto jednak zadać sobie tę odrobinę trudu.



Znacie może podkłady Lumene? A może macie jakichś swoich faworytów? Jeśli tak to podzielcie się swoimi typami - u mnie na razie rządzą właśnie Lumene i Revlon :)

31 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się efekt, jaki dał na Twojej twarzy.
    Produkt do zapamiętania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja naprawdę jestem z niego bardzo zadowolona, szczególnie w te dni, gdy moja gęba wygląda jak "idź stąd i nie wracaj" :)

      Usuń
  2. efekt mi sie naprawdę podoba;) nigdzie go nie widzialam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie z dostępnością nie jest najlepiej :/

      Usuń
  3. Ja również uważam, że jest bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zaskoczona, bo bałam się, że moja mieszana buźka go nie zniesie :)

      Usuń
  4. W hebe jest szafa lumene,o ile mnie oczy nie mylą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Hebe jest chyba tylko Gosh, niestety w mojej nie ma ani Gosha, ani Lumene :(

      Usuń
  5. Bardzo ładnie prezentuje się na twarzy. Lubię delikatne rozświetlenie.
    Tego właśnie w podkładach szukam :)
    Z Lumene stosuję bazę pod cienie, świetna jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też niedawno kupiłam sobie bazę i jest fenomenalna, trzyma nawet najbadziewniejsze cienie :)

      Usuń
  6. Rzeczywiście świetny efekt ;).
    Co prawda na podkładach to ja się nie znam, bo ich praktycznie nie używam, więc o firmie mało co słyszałam ; D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak jak Ci zazdroszczę tego, że nie musisz ich używać ! Moja mam też ma taką idealną cerę i nie używa :)

      Usuń
  7. Z Lumene bardzo lubię prasowany puder mineralny. Narobiłaś mi smaka na ten kosmetyk, bo podoba mi się jego lekka formuła i niezłe krycie. Może okazać się świetny w sezonie letnim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, a ja mam od nich tylko puder CC i faktycznie tez bardzo mi pasuje :)
      Ja początkowo myślałam, że ten podkład będzie totalnie nie dla mnie, a on rozświetla, ale nie podkreśla mojej strefy T, za to go lubię :)

      Usuń
  8. Naprawdę bardzo dobrze zakrył wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja aż jestem w szoku, że on tak kryje, bo rzadka konsystencja zupełnie na to nie wskazuje :)

      Usuń
  9. Bardzo ładnie na Tobie wygląda! :-)

    Dobre krycie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Bardzo lubię go używać, gdy mam zmęczoną twarz. Pięknie ożywia :)

      Usuń
  10. Nie znam tych podkładów, ale bardzo podoba mi się efekt na Twojej buzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już poznałam kilka ich produktów i muszę przyznać, że żaden z podkładów mnie nie zawiódł :)

      Usuń
  11. Mnie ostatnio bardzo kuszą podkłady Revlon - ale ten się prezentuje również świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Color Stay kocham miłością dozgonną, choć ma swoje wady to trwałością nic mu nie dorówna :)

      Usuń
  12. wow o.O efekt jest powalajacy |!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam o nim, a jakoś nie wypróbowałam kosmetyków Lumene, które dostawałyśmy na przeróżnych spotkaniach. Na razie mam sporo zapasów, więc nie planuję zakupu. Aczkolwiek cieszę się, że przypadł Ci do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Brzmi ciekawie, tylko boję się ze on będzie za bardzo się błyszczał. Też mam cerę mieszaną. Będę pewnie tyle koło niego krążyć że w końcu go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajnie wygląda na Twojej cerze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Za każdym razem jak u Ciebie jestem to strasznie długo ładują się zdjęcia, nie wiem dlaczegoo ;(
    Próbowałam z dwóch laptopów, komputera i telefonu :D

    A co do podkładu- Twoja twarz po użyciu...wow! Z tego co kojarzę to moja mam ma chyba bazę pod cienie od nich i jest z niej zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę nie wiem czemu tak długo, ostatnio zaczęłam zmniejszać rozdzielczość więc może będzie lepiej :)

      A sam podkład polecam, działa cuda!

      Usuń
  17. Bardzo fajny efekt, widać że dobrze kryje i nie tworzy maski, wygląda bardzo naturalnie. Sama używam podkładów z Maybelline i całkiem jestem zadowolona, ale ciemnieją mi na twarzy i w buteleczce. Muszę się rozejrzeć za czymś lepszym, być może to będzie ten podkład, który Ty polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciągle szukam swojego podkładu na moją kapryśną cerę. Używam obecnie Lumene Double Stay i spisuje się całkiem ok - podobnie jak w twojej ocenie. Ale ten mnie bardziej zaciekawił - wydaje się lżejszy od tego Double Stay - warto spróbować po zakończeniu poprzedniej tubki!

    OdpowiedzUsuń
  19. Dużo dobrego o nim słyszałam, a Ty jeszcze bardziej rozbudziłaś moją chcicę na niego :) świetnie kryje, ruszam na polowanie.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem