18.2.14

Małe wytłumaczenie + przypominajka o wyprzedaży :)

Hej Kochane!

Wiem, że cisza na blogu była ostatnio niemiłosierna. Ba! nawet zarzekałam się, że w poniedziałek na pewno pojawi się post tym bardziej, że naprawdę mam o czym pisać :) Traf chciał, że poprzedni tydzień zaczął się do kitu i tak jakoś do końca był jakby wyjęty z życia. Wczoraj miałam mieć dzień błogiego lenistwa bo mój facet wyjechał w delegację - wrodzona Perfekcyjna Pani Domu nie pozwoliła mi jednak na słodkie nieróbstwo. Zaraz po pracy skoczyłam na zakupy, potem na długi spacer z psem wokół mojego pięknego, rawskiego zalewu. Po przyjściu do domu rzuciłam się w wir gotowania - narobiłam mielonych i buraczków jak dla całej armii, a na koniec wielką blachę ciasta drożdżowego. Ufff... No to się wytłumaczyłam prawda? :)



Dużo komentarzy czeka na moją odpowiedź, co postaram się nadrobić jak najszybciej bo aż mi wstyd. Taka kochana lacquer-maniacs proponuje mi, że kupi mi mój wymarzony lakier, a ja nie mam czasu nawet odpisać :/ Burak jestem i tyle, ale obiecuję poprawę, chyba poczułam wiosnę :D

Te z Was, które jeszcze nie widziały odświeżonej zakładki - zapraszam na wyprzedaż :) Co prawda już troszeczkę rzeczy się sprzedało, ale jeszcze dużo maluchów czeka na przygarnięcie :)




Buziole i miłego dnia!


19 komentarzy:

  1. O jejku, jak przeczytałam o mielonych i buraczkach to tak mi się zamarzyło ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś nie cierpiałam takiego obiadu, a teraz... ślina do pasa na samą myśl :D

      Usuń
  2. Mielone zdecydowanie mnie nie kuszą, ale buraczki a i owszem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to kiedyś za mielonymi też nie przepadałam, ale od kiedy sama robię to nawet lubię :D

      Usuń
  3. mielone + buraczki to mój ulubiony duet ;p a do tego uduszone ziemniaki z cebulką i masłem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noooooo :D I pomyśleć, że ja kiedyś nie lubiłam :D

      Usuń
  4. tłumaczenie przyjmuję - chowam bat :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Buraczków nie lubię, ale mielone - bardzo! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A zastanawiałam się co zrobić na obiad:) Już wiem , mielone i buraczki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze i takim sposobem narobiłaś mi chęci na mielonego z buraczkiem ale dzisiaj chopina o 20-tej z pracy to będzie zupa jutro może co nieco kreatywniej będzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi to czasami już pomysłów zaczyna brakować :)

      Usuń
  8. Ja również nie mam ostatnio czasu... więc tłumaczenia przyjęte ; D

    OdpowiedzUsuń
  9. O ludzie..Buraczki..Ale żeś mi smaka zrobiła..Jak nic muszę dzwonić do babci i wprosić się na obiad :)

    OdpowiedzUsuń
  10. niezły zestaw kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też już poczułam wiosnę i nie chce mi się siedzieć w szkole, ale niestety nie ma innej opcji ;/ Czekam na recenzje. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem