7.4.14

Niespodziewana odmiana bloga + maseczkowo z Tołpą: maska-peeling, maska-kokon i maska-kompres

Czy Wy widzicie to co widzę ja? :) Zmiana szaty bloga marzyła mi się od dawna - sama jednak cierpię na chroniczny brak czasu i, nie ukrywajmy, brak wystarczających umiejętności. Nie bardzo jednak wiedziałam do kogo się zwrócić, czy będzie miał czas i chęci, aby zająć się moimi marudnymi marzeniami. Traf chciał, że w sobotę los się do mnie uśmiechnął i mój blog trafił we właściwe ręce :) Wahałam się czy już dojrzałam do zmiany, czy wiem czego chcę? Stwierdziłam jednak, że raz kozie śmierć i absolutnie nie żałuję. Nie uwierzycie, ale już w niedzielę wieczorem miałam gotowy szablon :) Kasiu - dziękuję Ci baaardzo, nareszcie po prostu chce mi się tu wracać! Podziwiam Cię za cierpliwość i przepraszam za utrudnienia :) Jesteś aniołem :)
A Wy Skarby co myślicie - jest bez porównania lepiej no nie? :)


Tyle słowem wstępu, choć dziękować mogłabym jeszcze długo. Dziś jednak obiecany post o maseczkach z Tołpy, które cieszyły się Waszym dużym zainteresowaniem.

W moje ręce wpadły trzy egzemplarze - odżywcza maska-peeling regenerująca, maska-kokon odżywczo-regenerująca na twarz, szyję i dekolt oraz maska-kompres nawilżająco-odprężająca na twarz i pod oczy.


Zacznę może od maski-kompresu nawilżająco-odprężającej, gdyż to właśnie ona była moją faworytką. Spośród wymienionych masek ma zdecydowanie najbardziej gęstą, kremową konsystencję. Zapach świeży, dobrze wyczuwalny, ale nie drażniący.


Aplikacja łatwa i komfortowa, maska idealnie otula skórę faktycznie tworząc nawilżający kompres. Z jej działania byłam niesłychanie zadowolona - skóra stała się bardziej miękka, delikatna i przede wszystkim wyczuwalnie nawilżona.


Mam wrażenie, że ta maseczka delikatnie chłodzi skórę, przez co odczuwa się niesamowity efekt ukojenia. Naprawdę rewelacyjny produkt nawet dla osób z bardzo przesuszoną skórą.


Skład prawie idealny - bogaty i przyjazny.


Drugie miejsce zdobyła maska-peeling regenerująca. Tutaj już samo opakowanie wywołuje falę pożądania - czarna róża, którą uwielbiam, zapach jednak zgoła nie różany, a słodki i smakowity, dla mnie przypominający ciasteczka. Mniam! :)


Konsystencja dość gęsta jednak łatwo rozprowadzająca się na skórze. Drobinki peelingu dość duże, ale nie drażniące. Niestety jest ich dość mało i wiele z nich zostaje w opakowaniu, co widać na zdjęciu poniżej. Również pojemność jednej saszetki okazała się być dla mnie nieco zbyt mała - niby 6 ml tak jak w wypadku innych wersji, ale odczuwałam niedosyt.


Sam efekt jednak godny podziwu - skóra gładka i miękka, wręcz aksamitna. Zdecydowana poprawa nawilżenia i odżywienia, a do tego świetny relaks.


Skład również zasługuje na pochwałę.


Trzecie miejsce przypadło w udziale dla maski-kokonu odżywczo-regenerującej. Nie oznacza to, że maska jest zła, bo wręcz przeciwnie - jest lepsza niż wiele innych masek, które poznałam do tej pory. Po prostu poprzedniczki wyżej opisane bardziej wpasowały się w mój gust.


Konsystencja tego wariantu nieco mnie zaskoczyła, hasło "maska-kokon" wywoływało we mnie skojarzenie z czymś gęstym, bardzo treściwym - okazało się jednak, że przypomina bardziej średnio gęsty mus. I nie było to niemiłe zaskoczenie :) Zapach maseczki przypomina coś owocowo-miodowo-kremowego. Bardzo przyjemny :)


Maseczka nałożona na skórę staje się bezbarwna pod wpływem ciepła. Niestety przez te kilkanaście minut wyglądamy jak byśmy posmarowali się smalcem, bo silnie się błyszczy :) Końcowy efekt jest jednak naprawdę zadowalający - maseczka intensywnie odżywia i uelastycznia skórę. Nawet najbardziej napięte i przesuszone miejsca zostają ukojone. Niemniej jednak moją cerę nieco obciążała, dlatego wrócę do niej raczej dopiero zimą.


Skład zadowalający, choć chyba poprzedniczki miały większe pole do popisu.

Jak już pisałam każda z maseczek to dwie saszetki po 6 ml, do kupienia np. w Rossmannach. Cena ok. 8 zł. Ja jestem maksymalnie zaskoczona i oczarowana, uważam, że cena naprawdę jest adekwatna do ich jakości, a już gdyby trafić na promocję, to będę brała w ilościach hurtowych.

Kosmetyki do pielęgnacji twarzy z Tołpy mają u mnie wielkiego plusa i już wiem, że chcę poznać więcej!

58 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Super - bardzo się cieszę, mi też podoba się wręcz nie mogę się nacieszyć :)

      Usuń
    2. Było ładnie i czytelnie i jest ładnie i czytelnie, nie ma do czego się przyczepić. :) Ważne, że rogata kaczucha została. ;)

      Usuń
  2. Och, dzisiaj akurat byłam w Hebe i żałuję, że nie skusiłam się na żadną.
    Wezmę następnym razem. A co do szablonu to zmiana jest zdecydowanie korzystna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie muszę spróbować też innych wariantów, naprawdę dawno nie miałam tak dobrych maseczek. Nie chce mi się kręcić własnych, lubię gotowe rozwiązania dlatego tołpa mnie wręcz zachwyca :)

      Cieszę się, że zmiana się podoba. Nieskromnie powiem, że ja jestem zachwycona :)

      Usuń
  3. Szczerze nie miałam jeszcze od tej firmy żadnej maseczki.
    Co do ogólnego wyglądu bloga- podoba mi się. Jest teraz tak delikatniej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też moje pierwsze doświadczenie, ale zaliczam je na wielki pozytyw :)
      Chciałam, żeby było bardziej przejrzyście i czytelnie, ale żeby blog nie zatracił swojego charakteru no i się udało :)

      Usuń
  4. Zdecydowanie będę się musiała skusić przy następnych zakupach w aptece Gemini bo tam widziałam je za ok 6zł :) Tylko tak myślę na którą wersję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo kurczę wszyscy kuszą tą apteką, muszę tam wreszcie zajrzeć :)

      Usuń
  5. ale ładnie tu u Ciebie;)
    z tołpy jeszcze nic nie miałam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - bardzo się cieszę :)

      Ja Tołpę dopiero poznaję - jak na razie jestem zaskoczona, że to tak fajne kosmetyki :)

      Usuń
  6. Zmiana na lepsze, bardzo mi się podoba :)
    Pierwsza maseczka z Tołpy to moja ulubienica, genielnie nawilża, w zimę stosowałam ją też jako kompres dla rąk, na noc pod rękawiczki, działa super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz mam tak świetny szablon :)

      Witam w klubie fanek kompresu :) Naprawdę działa na moją skórę idealnie.

      Usuń
  7. tak się skupiłam na podziwianiu nowego szablonu że od nowa muszę czytać post :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba się? Ja naprawdę aż nie wierzę, że mam takie cudo :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. :* Cieszę się, że nie tylko ja jestem taka zachwycona :)

      Usuń
  9. Szablon zdecydowanie o wieeeele lepszy. :)
    Mam jedną maseczkę z Tołpy, o której właśnie mi przypomniałaś. Dzięki. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo, mam nadzieję, że u Ciebie zadziała tak ekstra jak u mnie :)

      Usuń
  10. fajna zmiana! :)

    Miałam dziś maskę-kompres nawilżająco-odprężającą w koszyku w Rossku, a potem ją wyciągnęłam...Głupia ja! ;) Teraz już wiem, że po nią wrócę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj będę dziękować mojej dobrej, blogowej duszy za coś takiego jeszcze przez długi czas :) Pierwszy raz mój blog naprawdę mi się podoba :)

      Po maseczkę wracaj, ta nawilżająca naprawdę sprawdza się super, nawet przy mojej mieszanej cerze :)

      Usuń
  11. Dla mnie sama nazwa maska-kokon jest na tyle zachęcająca, że bym brała w ciemno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się bardzo spodobała, Tołpa ma fajny pomysł na siebie :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Dzięki :) bardzo się cieszę, że nie tylko mi się podoba :)

      Usuń
  13. próbowałam wiele maseczek ale tych jeszcze nie miałam okazji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli wpadną Ci w łapki to spróbuj, myślę, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  14. Nowa szata super, a maseczek jeszcze nie próbowałam, ale chyba najwyższa pora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny masz szablon! :D
    a zaciekawiłaś mnie najbardziej tą pierwszą maseczką :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładna zmiana wyglądu bloga :) Maseczki mnie bardzo zaciekawiły. W ogóle mam straszną ochotę na kosmetyki Tołpy już od dawna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie teraz kusi krem pod oczy z białym hibiskusem :)

      Usuń
  17. Jeszcze żadnej z nich nie miałam, ale ostatnio polubiłam maseczki więc chętnie wypróbuję ;)

    P.S. Ale masz fajny nagłówek- kaczka jest genialna :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaczkę robiła dla mnie jeszcze Modenfer, nie umiałabym się z nią rozstać :)

      Usuń
  18. Bardzo mi się podoba nowy wygląd bloga :)
    Kasia wykonała kawał dobrej roboty!
    Blog zyskał na lekkości, jest bardziej estetycznie.

    Maseczki przetestuję z wielką przyjemnością.
    W środę, podczas drogeryjnych zakupów, wrzucę jakąś do koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też właśnie tak mi się wydaje, nie jest tak naćkane - ja nie miałam na siebie pomysłu :)

      Usuń
  19. Kupię tę Hydrativ przy najbliższej promocji w Hebe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie w mojej Hebe i Rossmannie jest bardzo, bardzo ubogi asortyment Tołpy czego bardzo żałuję :(

      Usuń
  20. bardzo lubię tołpę, ale maseczki jeszcze nie miałam :)
    co ja tu widzę! nowy wygląd bloga ;) świetny, a kaczka wymiata :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaczka została stara, ale reszta to totalna nowość, która bardzo mi się podoba :)

      Usuń
  21. Zrobiło się bardzo wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę wypróbować maski- kompresu nawilżająco odprężającego :) Ładny wygląd bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kompres jest naprawdę obłędny, działa super!

      Usuń
  23. Szablon genialny ;D
    A co do maseczek - kusisz Kobieto ;) ja ostatnio próbowałam z Ziaji i nie jestem zadowolona...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś lubiłam tą maseczkę z Ziai z żółtą glinką, ale teraz jakoś wolę inne produkty :) Tołpa jest dość droga, ale warto!

      Usuń
    2. Też ją miałam i troszkę mnie podrażniła, tak samo jak oczyszczająca. Jak trzymałam wg zalecenia 15-20 min to żadnego oczyszczenia tylko buzia troszkę gładsza w dotyku, jak trzymałam godzinkę to oczyściły troszkę, ale przesuszyły... Teraz niestety odpuszczam, bo znów smarowidła od dermatologa ;)

      Usuń
    3. Ale chodzi o tą peeling-maskę? Dla mnie te drobinki są ciut za duże :( W każdym razie naprawdę współczuję podrażnienia :(

      Usuń
  24. Nowy wygląd bloga baaaaardzo mi się podoba :)

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Och, na pewno skuszę się na te maseczki. Ale ostatnio mam problem z regularnością ich używania - olejkami smaruję się praktycznie codziennie, o serum również nie zapominam, ale na maseczki jakoś zawsze brakuje tych kilku minut. Muszę się poprawić ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam taki czas, że maseczki brzydko mówiąc, olałam. Moja skóra niestety potrzebuje takiego kopa i szybko się na mnie zemściła :/

      Usuń
  26. Akurat mam kilku ulubieńców z Tołpy; ale żadnego nie masz na zdjęciu ;) Bardzo lubię je kłaść tra strefę T, ale ja mam mieszaną cerę.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero poznaję się z Tołpą i z każdym kolejnym kosmetykiem mam ochotę na więcej :D Co do cery - też mam mieszaną :)

      Usuń
  27. Moim zdaniem szablon jest genialny tylko tytuł posta ciężko mi przeczytać. Ale myślę, że da się do tego przyzwyczaić :) bo fakt faktem ta odręczna czcionka wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem