28.5.14

MUA rozświetlacz Undress Your Skin - czasem warto się przekonać :)

Cześć Kochane :)

Jeśli jeszcze o mnie nie zapomniałyście to witam Was gorąco i przepraszam za nieobecność. Trafiła mi się jednak dodatkowa praca " po godzinach ", również przy komputerze, a że ślęczałam nad nią codziennie przynajmniej do północy to już nie mogłam patrzeć na klawiaturę, wszakże w pracy również całe 8 godzin siedzę przed kompem. Mam jednak nadzieję, że teraz już wszystko wróci na dobre tory bo mam dla Was mnóstwo nowości, które chciałabym jak najszybciej Wam pokazać :)



Dziś już może nie nowość, ale produkt, który początkowo wydawał mi się być słabym zawodnikiem, a ostatecznie pokochałam go rozsądną miłością ( cały czas jednak marzę o Mary - Lou manizer ). Mowa o rozświetlaczu Make Up Academy Undress Your Skin. Kupiłam go na cocolita.pl bo podobała mi się jego faktura, przyznaję szczerze - jestem sroczką :)


Gdy kosmetyk dotarł do mnie do domu, miałam mieszane uczucia. Wolałam rozświetlacz w szampańskim odcieniu, bałam się, że jego różowy odcień będzie robił ze mnie świnkę. Całe szczęście myliłam się i zwracam mu honor :)

Shimmer Highlighter z MUA zamknięty jest w plastikowym opakowaniu z przezroczystym wieczkiem. Wykonanie jest całkiem porządne, w każdym razie używam go regularnie od ok. 2 miesięcy, może nawet dłużej i nadal sprawuje się dobrze.


To co rzuca się w oczy to cudowne tłoczenie kosmetyku. Naprawdę ciężko mu się oprzeć :) To taka niewątpliwa przyjemność dla oka. Jednak przyjemność ta nie jest tylko powierzchowna, kosmetyk równie dobrze prezentuje się na twarzy.
Na hasło "shimmer" wpadam w popłoch, boję się widocznych, brokatowych drobinek. Ten rozświetlacz na szczęście nie jest w typie dyskoteki na twarzy. Roztarty na skórze tworzy delikatną, aczkolwiek uroczą poświatę. Jego różowe tony wcale się nie wybijają, wręcz przeciwnie - dają bardzo zdrowy glow


Rozświetlacz Undress Your Skin, poza swoją niewątpliwie olbrzymią wydajnością jest również dość trwały. W ciągu dnia owszem, nieco gaśnie, ale nie znika z twarzy całkowicie. Dobrze współpracuje z podkładem, a po 8 godzinach w pracy nie zamienia się w tłusty placek czy inne historie. 


Za rada Maxineczki nakładam go jednak bezpośrednio na podkład, a pod puder. Niestety nałożony na puder daje jak dla mnie nieco za słaby efekt, ale aplikowany na podkład naprawdę dobrze się rozprowadza i ładnie z nim stapia


Cena rozświetlacza to "aż" 15,90 zł! Do kupienia m.in. TUTAJ. Polecam szczególnie tym dziewczynom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z rozświetlaczami. Za niewielką cenę dostajemy 7,5 grama produktu o bardzo dobrej jakości. Ja w każdym razie polecam i sama używam z wielką przyjemnością :)

58 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Też mi się bardzo podoba, cieszę się, że dałam szansę :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Tym bardziej za tak przystępną cenę :)

      Usuń
  3. Bardzo ładna opakowanie. Niedroga i dobra rzecz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No za tą cenę naprawdę nie mam mu nic do zarzucenia :)

      Usuń
  4. Rozświetlacza nie używam, ale dla tego byłabym skłonna to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też do niedawna nie używałam i też ten z MUA sprawił, że chcę więcej :D

      Usuń
  5. taż go posiadam i jestem bardzo zadowolona. Świetny stosunek jakości do ceny ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - za tą cenę naprawdę nie ma się do czego przyczepić :)

      Usuń
  6. Gdybym nie miała już tylu innych na pewno bym się skusiła.
    Szczególnie, że bardzo chciałam go wypróbować, kiedy tylko się pojawił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie, dla mnie to pierwszy produkt tego typu bo zawsze wydawało mi się, że coś takiego nie będzie mi pasować, a jednak zakochałam się w rozświetlaczach :)

      Usuń
  7. Przekonałaś mnie! Cena super, efekt tez. I też nie lubię "efektu dyskoteki". Z chęcią go przetestuję. A Tobie kochana życzę chwili wolnego i odpoczynku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, moim zdaniem za tą cenę naprawdę warto spróbować :)

      Dziękuję, chyba dopiero w przyszłym tygodniu znajdę moment dla siebie :)

      Usuń
  8. Jaki ładny efekt.
    Rzeczywiście daje radę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo, jak za tą cenę to naprawdę nie ma na co narzekać :)

      Usuń
  9. Jest śliczny ;) W ogólę MUA to fajna firma, mam od nich ekstra różo- bronzer w mozaice ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie dość, że fajna to jeszcze przystępne ceny ma :)

      Usuń
  10. Rozglądam się za jakimś rozświetlaczem, ale niestety jeszcze nie znalazłam żadnego, który by do mnie przemówił. Mam jeszcze czas do jesieni - teraz, przy rozświetlającym podkładzie i dużą ilością Słońca rozświetlacz chyba by mi nie pasował ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle długo myślałam, że rozświetlacz to kosmetyk nie dla mnie. Dobrze, że się myliłam - teraz go uwielbiam :)

      Usuń
  11. Bardzo ładnie prezentuje się na skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ten ostateczny efekt przekonał mnie najbardziej :)

      Usuń
  12. kiedyś był taki szampański w limitowance z Essence, porównywałam go w Marionaud do mary lou. Mary lou był tylko jaśniejszy. Tekstura i wykończenie są identyczne. Teraz mam z Mac. też jest ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, ja te limitki słabo śledzę, a może wtedy nie byłam jeszcze zainteresowana rozświetlaczem bo moja miłość do nich zaczęła się dopiero nie dawno :)

      Usuń
  13. Wygląda bardzo ładnie:) Wydaje mi się, że kosmetyki z MUA są bardzo fajne i tanie. Sama skusiłabym się na ten rozświetlacz i pewnie parę pomadek z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam paletkę, róż, brązer i rozświetlacz i wszystko bardzo sobie chwalę :)

      Usuń
  14. Wygląda obłędnie, no i to tłoczenie... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, to tłoczenie rodem z MACA :)

      Usuń
  15. piękny jest ;)
    ale mam 3 zaczęte rozświetlacze więc póki co nic nie kupuję... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nawet się nie dziwię, ja mam bana na tusze do rzęs :D

      Usuń
  16. podoba mi się jak prezentuje się na twarzy i taki efekt lubię :) obecnie używam z Technic i również jestem z niego zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dowód na to, ze ładny rozświetlacz wcale nie musi być drogi :)

      Usuń
  17. Śliczny! Bardzo ładnie rozświetla, aż żałuję, że mam 3 rozświetlacze w użyciu :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Już dziś czytałam o tym rozświetlaczu i widzę identyczną opinię także chyba warto się w niego kiedyś zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo go lubię :) Ostatnio używam go praktycznie codziennie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ładny efekt, że ja jeszcze się żadnego rozświetlacza nie dorobiłam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Moja cera raczej nie nadaje się do rozświetlaczy, jednak muszę przyznać, że bardzo ładnie prezentuje on na Tobie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też do niedawna tak myślałam, bo mam mieszaną cerę, ale jednak się przemogłam :)

      Usuń
  22. Fajny myk z tym nakładaniem pod puder, nie wpadłabym na to. Ja od niedawna mam wspomniany przez Ciebie Mary - Lou Manizer, więc pod względem rozświetlaczy jestem póki co zaspokojona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo no nie dziwię się, moim zdaniem Mary to ideał, ale ten z MUA naprawdę mi pasuje :)
      Brązer też nakładam pod puder, też mam z MUA i też jego pigmentacja nie jest szalona, nakładany na puder nie daje efektu :(

      Usuń
  23. MUA ma kilka perełek, ten rozświetlacz jest cudny i kosztuje grosze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam od nich też fajny róż, rewelacyjnie napigmentowany, ale na parafinie, więc nie używam go na co dzień. Generalnie zgadzam się - perełek mają nawet kilka :)

      Usuń
  24. Zastanawiałam się ostatnio nad tym rozświetlaczem, w końcu się nie skusiłam, ale może kiedyś:) The balm też mi się marzy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No the balm wisi na mojej liście już od dawna, no ale MUA ma zdecydowanie korzystniejszą cenę :)

      Usuń
  25. Jak zobaczyłam go na palcach to się przeraziłam jednak na twarzy wyglada świetnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na palcu był taki konkretny swatch :D

      Usuń
  26. mam ten rozświetlacz i jestem mega zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, za tą cenę prawie ideał :)

      Usuń
  27. Piękny odcień, ani zbyt złoty, ani zbyt różowy. Dodatkowo wielki plus za brak drobinek i śliczne tłoczenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, do tego naprawdę niewielka cena :)

      Usuń
  28. Mam już ze trzy inne rozświetlacze, w tym Mary-Lou, dlatego nie skuszę się na MUA, ale ta faktura jest cudowna! Choćby dlatego mogłabym go mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero zaczynam przygodę z rozświetlaczami :) Aż dziw, że do tej pory ich unikałam :)

      Usuń
  29. sorry, że nie w temacie posta- nadal używasz kosmetyków Paula's choice ? Wstępnie jestem b. zadowolona z ich produktów. Czy coś nowego od nich wprowadzałaś? np. cos nawilżającego ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nawilżającego jeszcze nic nie miałam - mam doświadczenie jedynie z exfoliantami, tonikiem i żelem. Z kremem się wstrzymałam, bo mam kilka innych w zapasie, ale nie ukrywam, że też mnie kuszą.

      Usuń
    2. ja się właśnie zastanawiam nad żelem z serii skina balance. Występuje tam olejek, którego trądzik nie lubi, reszta z serii hydralight czy resist mają więcej składników podrażniających vs trądzik.
      Trochę mnie przesuszyło po bha - ale jakie efekty już po ponad tygodniu. Rewelacyjne ! Serum z retinolem używane 2-3 razy w tygodniu też jest świetne i serum ultra light. Niestety nie rewelacyjne są ceny nawet w promocjach :(

      Usuń
    3. No własnie ceny są niestety dość wysokie, ale biorąc pod uwagę inne firmy i ich ceny to jeszcze idzie to przełknąć, a efekty naprawdę są super. Ja muszę znów skusić się na BHA, ale na jesieni w ramach utrwalenia kuracji :)

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem