5.5.14

Nie lubię odżywek, ale różowy ptasior wymiata - Angry Birds by Lumene Odżywka Do Włosów Z Ekstraktem Arktycznej Maliny

Okupuję dziś dom ponieważ przeziębienie nie odpuszcza i niestety czuję, że jutro też nici z pracy. Mój pracoholizm ma z tym spory problem. Mimo wszystko wolę wreszcie porządnie się doleczyć.
Aby jednak nie gnić w łóżku bezproduktywnie postanowiłam napisać recenzję kosmetyku, który w ostatnim czasie towarzyszy mi bardzo często.

Te z Was, które już troszeczkę mnie znają, wiedzą, że mam dość problematyczne włosy. Do walki z przesuszeniem używam więc namiętnie masek. Odżywki do niedawna traktowałam po macoszemu, w zasadzie w ogóle nie gościły na mojej półce.


Różowy ptasior na odżywce Angry Birds z Lumene wyglądał na tyle cudnie, że sięgnęłam po tę słodką tubę choć bez większych nadziei. Czy zdziwi Was gdy powiem, że odżywka okazała się działać na moje włosy lepiej niż niejedna maska? No mnie zdziwiło i to bardzo...

Jak już pisałam, odżywka zamknięta jest w miękkiej tubie zamykanej na zatrzask. Cudowny, różowy kolor i sympatyczny ptaszek bawią każdego gościa mojej łazienki.
Sama odżywka ma świeży, malinowy zapach. Słodki, ale nie sztuczny. Dla mnie bardzo przyjemny. Konsystencja dość gęsta, kremowa jednak łatwo rozprowadzająca się na włosach. Nie spływa i dokładnie otula każdy włos. Wystarczy niewielka ilość nawet na moje długie włosy przez co jest naprawdę wydajna.


Ja uwielbiam stosować ją pod czepek na dłużej niż przewidziane przez producenta 3 minuty. Z reguły trzymam ok. 15 minut. Już podczas zmywania czuć, że włosy są nie tylko nawilżone, ale też gładkie i miękkie. Po wyschnięciu pięknie się kręcą, nie puszą i mają cudowną objętość. Wiele z Was krzyknie, że w składzie są silikony. Cóż, po pierwsze nawet Anwen stwierdziła, że nie można ich tak demonizować, bo pancernej skorupy na włosie nie robię, a po drugie - włosy kręcone, w wielu przypadkach po prostu się z nimi lubią. Odżywka stosowana przemiennie z innymi produktami sprawdza się u mnie rewelacyjnie. Dlaczego więc mam z niej rezygnować?


Za 200 ml odżywki zapłacimy ok. 25 zł np. w sklepie Kocham Kosmetyki. Myślę, że to fajny prezent dla każdej kobiety - od najmłodszej do najstarszej :D



54 komentarze:

  1. opakowanie jest przesłodkie :D Urocze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt :) Zdecydowanie podoba mi się najbardziej z całej serii :)

      Usuń
  2. Nie trafiają do mnie te kosmetyki. W ogóle myślałam, że z tej serii są same żele pod prysznic ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Ja początkowo też myślałam, że to taki bajer dla dziewczynek, ale odżywka naprawdę jest bardzo dobra. Szczerze mówiąc byłam mocno zaskoczona tak pozytywnym działaniem :)

      Usuń
  3. opakowanie jest świetne :)
    a co do silikonów to uważam, że nie ma nic lepszego co zabezpiecza końcówki włosów w zimie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja silikonów na końcówki używam nałogowo. W sumie ma to chyba jakiś sens bo zupełnie się nie rozdwajają :)

      Usuń
  4. Opakowanie bardzo zachęca do kupienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może nie jestem wielką fanką takich bajerów, ale ten różowy ptasior naprawdę mnie kupił :)

      Usuń
  5. Chyba już mam za dużo lat na takie opakowania, ale fajnie popatrzeć u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee tam, na pewno nie :) Ja początkowo też myślałam, że za stara jestem na takie produkty, a jednak fajnie się patrzy na taki soczysty róż w gronie ascetycznych białych i ciemnych opakowań :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Mnie na początku wcale nie zauroczyła, ale skoro moje włosy ją lubią to znaczy, że ma w sobie to coś :D

      Usuń
  7. bardzo urocze opakowanie i już ono kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie? Niby na początku w ogóle mnie nie kręciło, ale jednak ma coś w sobie :)

      Usuń
  8. Ale słodziusi ptaszor ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Opakowanie jest tak urocze i jeszcze malinowy zapach no kiedyś będę musiała się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami warto się rozpieścić :)

      Usuń
  10. Bardzo chwytliwe opakowanie, ptaszeczek jest obłędny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, choć początkowo wcale mnie nie kręcił i bałam się, że sam produkt będzie kiepski.

      Usuń
  11. Rzeczywiście - opakowanie prześliczne :) Mi silikony nie przeszkadzają w produktach do włosów, a nawet je lubię - tylko one potrafią okiełznać moje siano ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byle nie w nadmiarze, ale faktycznie, moje włosy, skłonne do puszenia też dobrze na nie reagują :)

      Usuń
  12. Najważniejsze, że sprawdziła się u Ciebie :) Mnie te 'bajkowe' kosmetyki zupełnie nie ruszają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, mnie na początku też nie ruszały, ale efket jest tak dobry, że polubiłam się z różowym ptaszkiem :)

      Usuń
  13. Oj kochana,ale skusiłaś-cudeńko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Jak tu nie spojrzeć przychylnym okiem na takiego słodkiego ptaszka?

      Usuń
  14. Dla samego opakowania na pamiątkę bym ją kupiła. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w sumie :D Dla mnie najfajniejsza tuba z całej serii :)

      Usuń
  15. Śliczne opakowanie, a jak dziala to już wgl świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja myślałam, że to tylko ładny wygląd, ale okazało się, że też świetnie działa :)

      Usuń
  16. Faktycznie fajny pomysl na prezent :) Wyglad powala ;) Duzo zdrowka zycze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, jakoś tak nadal nie mogę dojść do siebie :/

      Usuń
  17. jakbym go gdzieś zobaczyła - od razu biore ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za udane polowanie :)

      Usuń
  18. Fajne opakowanie :D Lubię owocowe kosmetyki! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie spodziewałam się, że może tak super działać :)

      Usuń
  19. Jakie fajne opakowanie :D
    Z chęcią bym ją sobie kupiła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami można zaszaleć no nie? :)

      Usuń
  20. Fajnie, że się sprawdza, no i takie opakowanie słitaśne ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, zdecydowanie słitaśne, na szczęście w parze ze słitaśnością idzie też działanie :)

      Usuń
  21. Nawet nie wiedziałąm,że w tej serii jest odżywka do włosów. Fajnie, że tak dobrze działa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że to raczej tylko taki fajny bajer, ale okazało się, że serio działa super :)

      Usuń
  22. Opakowanie cudowne, zapach pewnie też, aczkolwiek wolę używać w sprayu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko kwestia włosów, ja też lubię w sprayu, ale b/s, a i tak muszę użyć takiej ze spłukiwaniem.

      Usuń
  23. Ale fajne opakowanie, ciekawy kosmetyk :) No i najważniejsze, że działa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, w sumie tego działania to ja się dosłownie nie spodziewałam :)

      Usuń
  24. Chętnie bym ją wypróbowała, ale żałuję, że nie ma jej dostępnej nigdzie stacjonarnie, a przynajmniej póki co jeszcze się na nią nie natknęłam mimo, że sporo produktów z tej serii widziałam w Hebe :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno jest w Douglasie, a w Hebe niestety nie widziałam :(

      Usuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ostatnio musiałam kupić nową odżywkę, jednakże akurat wówczas ta była wyprzedana. Na pewno przy najbliższej okazji się w nią zaopatrzę ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem