13.7.14

Charytatywnie dla Stasia czyli o spotkaniach blogerów w Warszawie

Czy blogerki mają wielkie serducha? Czy blogerki umieją się dzielić? Pomagać? Robić coś dla innych? Ja już wiele razy przekonałam się o tym, że gdzieś, po drugiej stronie komputera siedzi osoba, która jest życzliwa i miła. Wiadomo, zdarzają się wyjątki, ale generalnie blogerki kosmetyczne to nie puste stworzonka, których głównym problemem jest kolor szminki danego dnia. Większość z nas to naprawdę normalne dziewczyny - matki, córki, żony, które po prostu realizują swoją pasję jaką są kosmetyki. Jeśli zaś przy okazji pasji możemy spotkać się i zrobić coś dobrego dla kogoś kto tego potrzebuje to dlaczego nie?


W ostatnim czasie uczestniczyłam w dwóch spotkaniach charytatywnych, na których zbieraliśmy pieniążki dla Stasia, chłopca, który urodził się bez rączek. Więcej informacji znajdziecie TUTAJ.

Pierwsze ze spotkań odbyło się 21 czerwca - w moje imieniny :D Organizatorką spotkania była Ola z bloga HiDiamond.

O godzinie 13.00 zjawiłyśmy się w klimatycznym klubie BAZAR w następującym składzie:


... no i ja :)

Nie zabrakło również małego bohatera czyli Stasia :)








Był czas na pogaduchy, jedzonko, ale także na warsztaty. Jako pierwsza zaprezentowała się firma Palmers, traf chciał, że w towarzystwie pani Magdy wystąpiła właśnie Ola, która pracuje dla tej firmy.
Przyznam szczerze, że nigdy nie używałam kosmetyków Palmersa, słyszałam o nich, ale wybitnie mnie nie ciągnęło. Po spotkaniu jednak wiem, że skuszę na niektóre z produktów - zapach mają obłędny! Prawdziwa, cudowna, słodka czekolada, nie sztuczna i mdląca, ale taka idealna! Nie spodziewałam się nawet, że mają tak szeroki wybór kosmetyków - masełko, ciocia niedługo capnie Cię w Hebe :D



Kolejnym gościem na spotkaniu była pani reprezentująca Maroko Sklep. Z przyjemnością słuchałam o kosmetykach z tego cudnego zakątka świata, chyba wszystkich nas najbardziej zainteresował olejek z czarnuszki. Podobno ma niesłychanie szerokie spektrum działania i potrafi leczyć wiele schorzeń, myślę, że bliżej jesieni zaopatrzę się w buteleczkę i będę ją piła, tak tak piła - nie jak tradycyjnie z innymi olejkami wcierała we włosy i ciało :)



Na koniec loteria na rzecz Stasia. Udało nam się uzbierać 1360 zł. Wiem, że to kropla w morzu potrzeb, ale cieszę się, że choć w ten sposób udało nam się wspomóc Stasia.






Moje fanty pochodziły od firm Lirene ( książkę już przeczytałam, świetna powiastka na lato ), Love Me GreenLambreMaroko SklepPalmersCarmex Świt Pharma.


Spotkanie 5 lipca było dla mnie super niespodzianką -  Summeredition zorganizowały dla nas Subiektywna JaMoniszonDiunay Kropka.

Punktualnie o 13 zjawiłam się w restauracji Vapiano, przed zdążyłam jeszcze zahaczyć o wyprzedaż w BBW, ale o tym w innym poście :D


Całe wydarzenie było mega luźne i spontaniczne, był czas na pogaduchy i jedzonko, a nawet na malowanie pazurków :)





Jako pierwsze zaprezentowały się panie z Vipery - tym razem mogłyśmy zapoznać się z szeroką gamą lakierów i preparatów do paznokci, ja zapoznawałam się organoleptycznie, ponieważ przemiła pani zrobiła mi kwiecisty manicure :) Chyba największym zaskoczeniem była dla mnie cudna seria nude, z top coatem matującym lakiery nabierały zupełnie innego wyrazu. Muszę się udać na ich poszukiwania :D




Po pokazie z Vipery gościłyśmy Panią z Orientany. Firma jest mi dość dobrze znana, więc z przyjemnością słuchałam o naturalnych składnikach i idei firmy. Kocham osoby z pasją, jeśli robi się w życiu to, co naprawdę się kocha, to widać, że sprawia to olbrzymią radość :)



Na koniec loteria dla Stasia i zbieranie korków. Uzbierałyśmy 773 zł i mnóstwo korków - najwięcej dostarczyła ich Ania, zostając jednocześnie mistrzynią korka :D


Muszę przyznać, że mam ostatnio wybitne szczęście do lakierów, a moja kolekcja rozrasta się z prędkością światła. Moimi fantami z loterii były Morgan TaylorZoyaAlle Paznokcie i Bioderma.



Oprócz fantów dostałyśmy również cudne prezenty od firm, a najbardziej czaderskim prezentem była torba! Keep Calm and Read My Blog - noszę w niej do pracy śniadanka :D



Czas minął bardzo szybko i niestety musiałam się ewakuować na autobus, urok małych miasteczek - albo zdążysz na ostatni, albo śpisz na Zachodnim :D

A poniżej pełna lista uczestników spotkania :)

stellalily.pl Sylwia
cosmefreak.pl Margareta

... i ja :)


Bardzo się cieszę, że mogłam uczestniczyć w obu spotkaniach. Wierzcie lub nie, ale dzięki spotykaniu się z innymi blogerami jestem zdecydowanie mniejszym dzikusem i bardziej wierzę w siebie, a dodatkowo mogłam pomóc komuś, kto tego potrzebuje. Same plusy :)

16 komentarzy:

  1. dzięki za spotkanie, do następnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja bardzo dziękuję :) Miałam cudowną niespodziankę, super spędziłam czas i jeszcze mogłam choć trochę pomóc - pełnia szczęścia :)

      Usuń
  2. Oj biedny chłopaczyk . A dla was duże kciuki w góre za pomoc dla niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że choć trochę udało nam się pomóc. Ściskam kciuki za tego dzielnego malucha.

      Usuń
  3. Pozytywnie! Widzę uśmiechnięte buzie i wyczuwam same dobre serducha! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że pomaganie daje naprawdę mnóstwo radości, oby więcej takich akcji :)

      Usuń
  4. Miło było poznać Cię Marto ;);*
    Mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też było bardzo bardzo miło :) Cieszę się, że miałam takie super towarzystwo :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Oj udane :) na luzie z mnóstwem pogaduszek :)

      Usuń
  6. Szkoda ze mnie nie było uzbierało by sie wiecej ale i tak gratulacje za pomysł i udane spotkanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że są takie akcje - nareszcie możemy się do czegoś przydać :D

      Usuń
  7. Widzę, że załapałam się na zdjęcie, ja to mam talent do tragicznego wychodzenia na zdjęciach :p Bardzo fajne losy Ci się trafiły!
    No i to drugie spotkanie wydaje się naprawdę fajne. Szkoda, że akurat nad morzem byłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co Ty gadasz, zdjęcie jest fajne! :) Ja tam nic tragicznego nie widzę :D
      A co do drugiego spotkania, było super, ale zazdroszczę morza... od dwóch lat mam nieziemską ochotę żeby pojechać, ale ciągle mi nie po drodze ;(

      Usuń
  8. spotkanie w takim celu to fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie! Przynajmniej choć trochę mogłyśmy przyczynić się do czegoś pożytecznego :)

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem