12.8.14

Mat najwyższych lotów - Bourjois Rouge Edition Velvet 04 Peach Club - matowa pomadka w płynie

Matowe wykończenie to coś co do niedawna kochałam jedynie w podkładach - pomadki, lakiery czy cienie zawsze musiały być z połyskiem. Nie jakimś tandetnym, drobinkowym, ale lekka satyna była co najmniej wskazana. Z wiekiem jednak człowiek odkrywa, że to co lubił matowe, lepiej wygląda z połyskiem, a to co lubił z połyskiem, całkiem nieźle wygląda również w macie. Moim prywatnym przykładem miłości do matu stała się pomadka w płynie od Bourjois - Rouge Edition Velvet. Od samego początku wiedziałam, że odcień 04 Pech Club będzie mój. Dorwałam go na promocji -40% w Rossmannie, nie bez problemów. Stał na najwyższej półce, a ja jestem z rodzaju tych niskopodłogowych... Na macanego wygrzebałam jedyną nie tkniętą przez tabun otwieraczy drogeryjnych pomadkę i traf chciał, że był to właśnie mój odcień! Jak widać to przeznaczenie :)


Bourjois Rouge Edition Velvet to seria matowych pomadek w płynie. Wyglądają jak błyszczyk, ale na ustach zachowują się jak klasyczna szminka. Opakowanie kształtem przypomina właśnie etui pomadki, po odkręceniu jednak mamy wygodny aplikator typowy dla błyszczyków, którym łatwo możemy nanieść pomadkę w precyzyjny sposób. Posiadany przeze mnie odcień Peach Club to taka " pomarańczowa czerwień " - ciepła, wyrazista z dużą domieszką czysto pomarańczowych tonów. Wiem, że to odcień nie dla każdego typu urody, ale biorąc pod uwagę moją fazę na pomarańcz musiałam ją mieć :)


Pomadka nie ma charakterystycznego zapachu ani smaku, z czego osobiście bardzo się cieszę. Łatwo nanosi się na usta, nie smuży i pozwala na pokrycie ich równomiernym, dobrze kryjącym kolorem. Chwilę po nałożeniu pomadka ma swój wilgotny połysk, jednak gdy damy jej kilka minut to zastyga na ustach tworząc absolutnie matowe wykończenie.


Producent zapewni, że pomadka wytrzymuje do 24 godzin! Cóż, jeśli przez 24 godziny nie planujecie posiłków, a jedynie sączenie wody przez słomkę to tak - zgadzam się w 100%, wytrzyma 24 godziny. Te z Was, które jednak nie wyobrażają sobie rezygnacji z jedzenia na rzecz wyglądu ( hehe ) nie muszą się martwić - 8 godzin jest prawie murowane, przetestowałam to wiele razy. Rano, przed wyjściem do pracy maluję usta, w pracy normalnie jem i piję. Może bez nadmiernego oblizywania się niczym mój labrador :D Owszem, środek warg może być ciut " wyjedzony ", wystarczy jednak delikatna poprawka i usta znów są idealne. Bez poprawki również ubytek nie jest wybitnie widoczny, gdyż pomadka jak gdyby wsiąka i wpija się w usta porządnie nasycając je kolorem.


Jakość jest jak dla mnie naprawdę warta swojej ceny - nic nie wbija się w załamania, nie podkreśla wybitnie suchych skórek ( no chyba, że mamy ich całe mnóstwo, ale od tego jest peeling ), nie przesusza, a jedynie powoduje takie lekkie napięcie niczym lifting. Wraz z upływem czasu nie robi się nieświeża. Kolor jest cały czas intensywny, nasycony i z pełnym, matowym wykończeniem.
Skład nic mi nie mówi, a przynajmniej niewiele, ale wklejam go dla zainteresowanych :)


Pojemność pomadki to 6,7 ml, do kupienia w większości popularnych drogerii stacjonarnych ( Rosmann, Hebe ) i internetowych - Minti Shop. Cena ok. 50 zł. Warto jednak wypatrywać promocji, bo bywają często, a jeśli już traficie na -40% to w ogóle bierzcie w ciemno - ja na celowaniku mam teraz odcień Nudeist, czyli coś spokojniejszego. Naprawdę warto :)

PS. Mój facet miał dziś kapitalny widok, aż żałuję, ze nie zrobiłam sobie wycieczki razem z nim - bociany szykują się do odlotu i gromada ok. 40 cudnych ptaszysk zebrała się na skraju lasu gotowa do rozpostarcia skrzydeł. Kurczę, ja będąc dziś na balkonie też pierwszy raz poczułam w kościach, że jesień jest już za pasem. Byleby była piękna, złota i Polska to nie będę marudzić :)

42 komentarze:

  1. Odcień rzeczywiście śliczny a i pigmentacja niczego sobie - może jak natrafię na kuszącą promocję to na jakiś odcień się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę na to, ze Rossmann znów obwieści światu - 40 % :D

      Usuń
  2. Piękny kolor <3 masz śliczny kształt ust, takie seksowne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, bardzo dziękuję :* Kiedyś miałam straszne kompleksy, wydawało mi się, że mam gigantyczną dolną wargę... teraz jakoś się to wypośrodkowało :)

      Usuń
  3. Właśnie czekam z jej zakupem na jakieś -40% ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cena regularna trochę boli, ale w promocji naprawdę warto się skusić :)

      Usuń
  4. Te pomadki są obłędnie piękne... Gdyby tylko regularna cena była trochę niższa :(

    OdpowiedzUsuń
  5. cena trochę wysoka. Ale może się skuszę na jakiejś promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda przepięknie!! ja też poczułam już jesień jak wychodząc do pracy ubierałam sweterek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wieszałam pranie na balkonie po południu i słoneczku grzało, ale już tak jesiennie :)

      Usuń
  7. Na pewno się w nią zaopatrzę na promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Też mi się niesamowicie podoba, takiej czerwieni z wyraźną nutą pomarańczu jeszcze nie miałam :)

      Usuń
  9. kolor jest śliczny... ale gdzie ten mat? Na ustach widać jakby połyskiwał delikatnie jak większość pomadek. Ja uwielbiam matowe pomadki z nyxa - są fenomenalne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia były robione zaraz po nałożeniu, tak jak pisałam - na początku pomadka ma wilgotny połysk, na środkowym zdjęciu, górna warga już zaczęła przysychać :) Wierz mi, po kilku minutach naprawdę jest 100% mat, ale nie miałam czasu czekać, bo i tak byłam już spóźniona do pracy :D Gdyby moja pani kierownik przeczytała co ja rano przed pracą robię... :D

      Usuń
  10. Lubię jesień! A na ten produkt zapoluję przy większej promocji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię jesień, szczególnie taką polską, złotą :) W sumie ta pomadka w sam raz i na jesień :)

      Usuń
  11. ma cudowny kolor :)
    a bociany są takie pocieszne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie ta pomadka nawet nawiązuje trochę do bocianiego dzioba :D

      Usuń
  12. Faktycznie są super te lakiery do ust, mają takie piękne soczyste kolory i utrzymują się maksymalnie długo.. Jednak u mnie wysusza usta i trochę mi to przeszkadza, dlatego "musiałam" przerzucić się na Kryolna - ma wszystkie zalety Bourjois i nie wysusza ust! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz nie wiedziałam, że Kryolan ma coś takiego w swojej ofercie, aż muszę się bliżej przyjrzeć :)

      Usuń
  13. boziu ale cud! nie widziałam go na żadnym blogu wcześniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? a miałam wrażenie, że już ostatnia o nim piszę - naprawdę udało się Bourjois stworzyć fantastyczny produkt :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Idealnie zgrała się z moją urodą, a martwiłam się, że nie będzie pasowała :)

      Usuń
  15. czytałam już jakąś recenzję tej szminki i osoba również była z niej zadowolona ;) mnie jednak cena się nie podoba i muszę wypróbować wibo bo też podobno są bardzo fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie jestem ciekawa tych z lovely bo swatche bardzo mi się podobały :)

      Usuń
  16. Też ostatnio widziałam zbierające się bociany. Smutny widok :(
    Miałam na nią ochotę, ale odpuściłam, ponieważ w domu mam duże zasoby :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie dziwne wrażenie, że zima w tym roku przyjdzie za wcześnie :(

      Usuń
  17. bardzo ładny efekt, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej podoba mi się to matowe wykończenie i 100% krycie :)

      Usuń
  18. drooogi ale swietny jest :) strasznie wpadl w moj gust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już czekam na jakąś promocję bo chcę kolejne i kolejne :)

      Usuń
  19. Polubiłam matową pomadkę z Manhattanu i czuję, że z tą też bym się zaprzyjaźniła. Śliczny kolor :) Poczekam na -40% w Rossmannie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Absolutely love these lipsticks, the colours are so gorgeous. I’ve just done a review of them on my blog, which you can read here.

    Monica x

    Raid Her Wardrobe - A Beauty & Fashion Blog

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem