25.9.14

Włos prawdę Ci powie - Balsam Seboradin przeciw wypadaniu włosów

O tym, że o dobrą kondycję swoich włosów walczę bez ustanku wiecie od dawna. Długie, naturalne kręcone włosy ze skłonnością do wypadania ( szczególnie na czubku ) to z jednej strony moje błogosławieństwo, a z drugiej przekleństwo. Ciężko znaleźć mi kosmetyki, które w pełni usatysfakcjonują i mnie i moją czuprynę. Z reguły podstawę pielęgnacji stanowią maski - gęste, odżywcze i mocno nawilżające, sporadycznie odżywki bo rzadko która potrafi sprostać wymaganiom moich włosów. Nigdy natomiast nie używałam balsamów, myślałam, że będą zwyczajnie za lekkie i zbyt słabo działające. Gdy więc marka Seboradin zaproponowała mi przetestowanie balsamu przeciw wypadaniu włosów to miałam mieszane uczucia. Ciekawość jednak zwyciężyła - czy tym razem okazała się pierwszym stopniem do wiedzy czy raczej do piekła?


Balsam przeciw wypadaniu włosów Seboradin zamknięty jest w prostej, przezroczystej buteleczce z wygodnym zamknięciem typu press, które osobiście bardzo lubię. Konsystencja gęsta, treściwa, ale z łatwością dająca rozprowadzić się na całej długości włosów. Zapach niewątpliwie z czymś mi się kojarzy, ale niestety nie umiem przypomnieć sobie co to było. Jest świeży, kwiatowy, intensywny i bardzo przyjemny. Włosy zyskują dzięki niemu przepiękny aromat. 
Kosmetyk pozostawiałam na włosach z reguły na 15 minut gdyż 5 to dla mnie zdecydowanie za mało. Po tym czasie rozczesywałam włosy i spłukiwałam resztki balsamu. Bez problemu daje wypłukać się z włosów, a już podczas płukania czujemy niesamowitą różnicę.


Przede wszystkim nasze włosy stają się o wiele, wiele gładsze. Zgodnie z zapewnieniami producenta z pewnością ułatwia to rozczesanie włosów, a dzięki temu zmniejsza ich wyrywanie. Sam balsam stanowi uzupełnienie kuracji przeciw wypadaniu włosów dbając o ich łodygę. ale jednocześnie jest bogaty w wiele wyciągów i substancji aktywnych, które mają na celu wzmocnienie cebulek.
Balsam nakładany nawet na skórę głowy nie spowodował u mnie wzmożonego przetłuszczania czy oklapnięcia fryzury. Wręcz przeciwnie, włosy były pełne życia - sypkie, miękkie, widocznie nawilżone i pięknie pokręcone. Kosmetyk świetnie sprawdził się w przypadku moich loków gdyż ładnie definiował ich skręt. W trakcie używania balsamu zdecydowanie zauważyłam przyspieszenie wzrostu włosów - w zasadzie po 3 tygodniach od farbowania miałam już naprawdę widoczny odrost. Biorąc po uwagę walory pielęgnacyjne mogę z całą stanowczością stwierdzić, że radzi sobie lepiej niż niejedna maska. 


Skład jest niesłychanie bogaty, ogromna ilość naturalnych ekstraktów połączonych z naturalnym olejkiem arganowym zapewnia maksimum składników odżywczych. Niestety przeciwnicy parabenów i generalnie konserwantów mogą czuć się zawiedzeni. Warto jednak podejść do tego zdroworozsądkowo. 


Za 200 ml balsamu zapłacimy ok. 20 zł. Moim zdaniem jest to atrakcyjna cena biorąc pod uwagę faktyczną skuteczność kosmetyku. Jeśli macie problemy z wypadaniem włosów ( a sezon na jesienne problemy z czupryną uważam za otwarty ) to balsam jest z pewnością świetnym uzupełnieniem kuracji. 

Znacie markę Seboradin? A może możecie polecić również inne produkty z ich oferty?

44 komentarze:

  1. ten przyrost mnie skutecznie zachęca... dlaczego ja jestem taka słaba na włosowe pokusy?
    chociaż pamiętam, że wcierka Seboradin z czarną rzepą była fatalna dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ta wcierka też mnie nie kusiła, te nowe kuracje w ampułkach fajnie się zapowiadają. Ja akurat wszystko co do włosów to zużywam w hurtowych ilościach :D

      Usuń
  2. Używałam szamponu z tej serii.Nie powiem o nim złego zdania,chętnie wypróbowałabym właśnie tego balsamu.Pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja też jestem bardzo ciekawa szamponów i kuracji w ampułkach, cieszę się, że nie tylko u mnie te kosmetyki się sprawdzają :)

      Usuń
  3. Aż jestem strasznie zdziwiona, że ładnie pachnie. Zwykle kosmetyki Seboradin dają tymi ekstraktami. No do przyjemnych te zapachy nie należą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę serio? Nie no ten balsam nic a nic nie trąci taką roślinno - ziołową nutą ( wiem, o czym piszesz ). Owszem, zapach jest roślinny, ale bardziej w kierunku świeżych kwiatów. Naprawdę jest bardzo przyjemny, a jednocześnie nie sztuczny :)

      Usuń
  4. Nie znam tej firmy, ale interesuje się wszystkim co działa przeciw wypadaniu włosów, bo u mnie to jest tragedia z tym..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana współczuję bo wiem co to znaczy, ja muszę na swoje włosy uważać non stop - u mnie na skutek stresu natychmiast zaczyna się totalna emigracja włosów. Coś koszmarnego :/

      Usuń
  5. Strasznie dużo konserwantów. Ale skoro działa pozytywnie to nie ma co się czepiać .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo konserwantów = mniejsze dawki użyte do zakonserwowania, nie zawsze dobrze jest, gdy użyto tylko jednego środka. Są różne szkoły, też najchętniej patrzę w kierunku kosmetyków z konserwantami spożywczymi czy najlepiej naturalnymi, ale nie zawsze da się to przeskoczyć :/

      Usuń
  6. Widziałam te kosmetyki w mojej ulubionej aptece. Przydałaby mi się cała kuracja przeciw wypadaniu włosów, bo ostatnio jakaś masakra się u mnie dzieje. Tyle ich wypada :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję Ci bo doskonale znam ten ból - mi bardzo pomógł Priorin Extra, naprawdę widzę różnicę, ale u mnie musi iść to z pielęgnacją zewnętrzną, bo moje włosy z natury są bardzo wymagające :(

      Usuń
  7. Seboradin znam ale raczej ze słyszenia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory też tak miałam, a bardzo ciekawiły mnie ich produkty :)

      Usuń
  8. czytałam wiele dobrego o Seboradin ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale jakoś ciągle nie mogłam się zebrać do wypróbowania :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. No właśnie fajne jest to, że on wspomaga leczenie łysienia androgenowego :)

      Usuń
  10. Póki co tylko czytam o tej marce ale coraz bardziej się przekonuję do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ciekawią też szampony i kuracje do wcierania :)

      Usuń
  11. mam straszny problem z wypadaniem włosów!! wypróbuję!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję i znam ten ból, wiem, że chyba powinnam iść z tym do lekarza, ale staram się zapobiegać jak tylko mogę w warunkach domowych.

      Usuń
  12. Czuję się skuszona żeby go wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam, sam efekt jaki daje na włosach jest kapitalny :)

      Usuń
  13. Chcę chcę chcę! Jak przyśpiesza porost to na pewno kiedyś będzie mój ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj przyspiesza, kurczę dopiero farbowałam włosy, a po trzech tygodniach używania po każdym myciu mam naprawdę konkretny odrost :)

      Usuń
  14. Jedyny problem z wypadaniem włosów mam wtedy jak jest przejście pór roku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę jak diabli, ja na swoje muszę uważać non stop :(

      Usuń
  15. Mnie zniechęcił skutecznie parabenami, ale miło słyszeć, że pomaga i nie szkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Apropo's parabenów - ja kiedyś byłam ich ogromną przeciwniczką, odstawiałam wszystko co było nimi zakonserwowane ALE po zasięgnięciu opinii z różnych stron mam nieco mieszane uczucia - po pierwsze, to najlepiej przebadane konserwanty, są dodawane nawet do żywności - w mieszance jest szansa, że zostały użyte w niższych stężeniach, a inne konserwanty wcale nie są od nich lepsze. Owszem, najczulszym spojrzeniem darzę te kosmetyki, które wykorzystują naturalne konserwanty, ale nie zawsze da się to obejść. Czasami trzeba pójść na kompromis :)

      Usuń
  16. Tyle już się naczytałam o tych kosmetykach, że czas w końcu coś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja też bardzo długo zbierałam się do wypróbowania i widzę, że warto - teraz bym chciała wypróbować którąś z kuracji w ampułkach bo moje włosy fatalnie znoszą jesień i wiosnę :/

      Usuń
  17. może i bym się przełamała i przebolała te parabeny :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam wersję do przetłuszczających się.
    Niestety moja długość się z nią nie polubiła, a w szczególności alkoholami w składzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale miała taki normalny alkohol denaturowany? Bo cetylowy itp. to wręcz nawilżają włosy bo to alkohole tłuszczowe.

      Usuń
  19. Kurde, zniknął mi komentarz... Nie znoszę tego... :/

    Napisałam, że właśnie od tygodnia testuję ten balsam i jestem dobrej myśli, bo pierwsze wrażenia również mam bardzo dobre :) A jego zapach kojarzy mi się po prostu z kwiaciarnią, czyli mieszanką zapachu różnych kwiatów i odżywek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak komentuję w pracy to bardzo często mi znikają i też mnie to drażni :/

      A zapach ujęłaś idealnie, dla mnie jest przyjemny :)

      Usuń
  20. uwielbiam ten balsam, podobnie jak u Ciebie mam wrażenie że włosy urosły szybciej niż zwykle :) poza tym kocham jego skład - olej arganowy wygładza włosy, palma sabałowa dobrze na mnie działa w innych kosmetykach do włosów, cytryna ładnie zmiękcza włosy.. no, jednym słowem hit :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ten efekt wygładzenia jest fenomenalny, włosy są jak lustrzana tafla!

      Usuń
    2. U mnie tak samo... włosy błyszczą się jak szalone:)

      Usuń
    3. Cieszę się, że mamy podobne odczucia :)

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem