10.10.14

Agent do zadań specjalnych - Lumene CC Color Correcting Concealer - korektor/eliminator zaczerwienień

Domyślam się, że wielu z Was zbrzydły kosmetyki BB, CC... ZZ niespełniające oczekiwań. Sama nie jestem ich wybitną fanką, ale wśród wielu bubli odnalazłam kilka perełek. Jedną z nich jest seria produktów CC od Lumene - krem/podkład, puder i korektor. O podkładzie mogliście czytać już TUTAJ, dziś zajmiemy się produktem, który paradoksalnie może przydać się każdemu.


Korektor/eliminator zaczerwienień CC od Lumene zamknięty jest w małym, plastikowym pudełeczku zamykanym na zatrzask charakterystycznym dla wszelkich mono cieni, róży itp. Jakość opakowania jest wystarczająca, porządny plastik, który po prawie użytkowania nadal jest w formie.


Kosmetyk ma średnio gęstą, zdawałoby się lekko tłustawą konsystencję, która świetnie współgra ze skórą jak i z kolejnymi warstwami makijażu ( puder bądź róż nie tworzą na nim nieestetycznych plam ). 
Zapach jest niewyczuwalny. Produkt dobrze aplikuje się zarówno palcem jak i pędzelkiem, dla większej higieny. Pod wpływem ciepła pięknie stapia się ze skórą i nie tworzy efektu "korektorowego strupa".



Z założenia produkt został stworzony do kamuflowania pękających naczynek i wszelkich zaczerwienień cery. Ja akurat nie mam z tym problemu, ale za to miewam problemy z trądzikiem. Wszyscy zaś wiemy, że świeżutki pryszczyk ma nie inną jak czerwoną barwę, ukąszenie komara - czerwone, malinka.... malinka też czerwona :D A korektor CC od Lumene ze wszystkim tym sobie poradzi :)

Na uwagę zasługuje przede wszystkim kolor tego kosmetyku. Z reguły zaczerwienienia maskuje się zielonym korektorem. Cóż, ja nigdy nie umiałam sobie z nim poradzić tak, aby nie wyglądać nieco jak elf czy ufol. CC Lumene to klasyczny, beżowy korektor z wyraźnymi zielonymi podtonami - osobiście posiadam kolor Light/Medium. W zależności od światła bardzo ładnie można to wychwycić. Dzięki tym zielonym refleksom wszelkie zaczerwienienia są zakryte, ale bez sztucznego efektu. Nawet mało wprawna ręka poradzi sobie z naturalnym ukryciem zmian.

Ja dla przykładu mam zdjęcie wielkiego FUJ, które jakiś czas temu zrobiło się na moim policzku. Przyznacie, że Color Correcting Concealer uratował sytuację?


Dla zainteresowanych skład poniżej - jak widać cechy makijażowe idą tu w parze z pielęgnacją. Korektor nie tylko maskuje, ale i łagodzi oraz nawilża.


Korektor CC Lumene możecie namierzać w szafach tej firmy np. w Hebe lub w internecie - co prawda na firmowej stronie kochamkosmetyki.pl go nie zlokalizowałam, ale na e-kobiecej można go zgarnąć za ok. 27 zł. Biorąc pod uwagę jego faktycznie naturalny efekt, idealne krycie i pojemność ( 4 gramy ) naprawdę warto zainwestować. Szczególnie na sezon zaczerwienionych nosków :)

24 komentarze:

  1. Efekt wydaje mi się być podobny do kamuflażu Catrice :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamuflaż Catrice jest super, ale jednak na pryszcze lepiej sprawdza się u mnie Lumene :)

      Usuń
  2. genialnie zakrył nieproszonego gościa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie? po prostu nie do porównania, pięknie ujednolica kolor, bardzo się z nim lubię :)

      Usuń
  3. Widzę, że to ten sam produkt tylko w odmienionej szacie graficznej. Warto wiedzieć, bardzo go lubię i świetnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo to ja nie wiedziałam, że był tylko face lifting - ale to nic, naprawdę u mnie się sprawdza, dzięki temu zielonemu podtonowi faktycznie super kryje zaczerwienienia :)

      Usuń
    2. Był i to chyba teraz jest trzecia lub czwarta odsłona ;) Aczkolwiek jedno się na szczęście nie zmienia, formuła. W zasadzie samo opakowanie jest także takie samo, tylko nazwa i kolor kasetki jest inny ;)

      Usuń
    3. O kurczę to nawet nie wiedziałam, że on tyle re-freshy przeszedł :) W każdym razie u mnie sprawdza się bardzo dobrze, mam też kamuflaż z Catrice - jest dobry, ale jednak formuła tego z Lumene odpowiada mi bardziej :)

      Usuń
  4. Efekt jest rzeczywiście rewelacyjny! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. podoba mi się, pomyśle nad jego zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Mniejsze zaczerwienienia są wręcz nie do odnalezienia :)

      Usuń
  7. Podobno (mam nadzieje ze dibrze napisze) under 20 ma bardzo dobre kremy CC.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne krycie!
    Ja korektor stosuję tylko pod oczy. No, czasami jeszcze na zaczerwienienia wokół nosa. W użyciu mam Dream Lumi Touch Maybelline - to już moje drugie opakowanie. I zbliża się ku końcowi. Następnym razem zainwestuję w ten z Lumene :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten korektor pod oczy raczej kompletnie by się nie sprawdził - to ciężka kryjąca formuła, ale na wszelkie zmiany, duże "połacie" zaczerwienień it[. jest naprawdę niezastąpiony :)

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem