6.10.14

Bye bye łupieżu! Inebrya Ice Cream Scalp Fluid czyli peeling do skóry głowy od Hairstore.pl

Chyba większości z nas peeling kojarzy się z ciałem lub twarzą. Coraz większą wagę przykłada się do regularnego złuszczania naskórka, gdyż ma to gwarantować naszej skórze piękny i młody wygląd na dłużej, martwe komórki odchodzą w zapomnienie, a nowy naskórek jest przygotowany do przyjęcia maksymalnej dawki substancji odżywczych. Czasem zapominamy, że naskórek mamy nie tylko na nogach, rękach czy policzkach, ale także na głowie. Miejsce trudno dostępne, często newralgiczne - " ciągle mam łupież, nic mi nie pomaga", bardzo często słyszę takie narzekania. A może to po prostu martwy naskórek, który prędzej czy później musi się złuszczyć?


Produktem, o którym chciałabym dziś napisać jest peeling do skóry głowy Scalp Fluid Inebrya Ice Cream od Hairstore.pl. Jest to kosmetyk, który ma za zadanie oczyścić i odświeżyć skórę głowy. Zamknięty jest w plastikowej buteleczce zakończonej wygodnym aplikatorem, dzięki któremu naniesiemy preparat bezpośrednio na skórę głowy. Ma on lekką, niebyt gęstą, ale i nie za rzadką konsystencję, w której pływają drobinki ścierające. Z jednej strony, jak dla mnie, tych drobinek ścierających mogłoby być nieco więcej, z drugiej jednak wiele osób ma wbrew pozorom bardzo wrażliwą skórę głowy. Peeling od Inebrya z pewnością sprawdzi się także na wrażliwszych czuprynach. Ja początkowo ścierałam martwy naskórek mieszanką cukru i szamponu - niestety taki duet był dla mnie zbyt drażniący. Scalp Fluid Ice Cream okazał się być o niebo łagodniejszy, a podobnie skuteczny.


Zapach peelingu jest dla mnie taki męski, ale przyjemny. Do wykonania masażu głowy potrzeba całkiem sporo - na oko ok. 1-2 łyżek, ale dzięki precyzyjnemu aplikatorowi nic się nie marnuje i całość pozostaje na skórze głowy. 
Produkt nakładamy przed myciem włosów, wykonujemy delikatny masaż i pozostawiamy na kilka minut. Po tym czasie normalnie myjemy czuprynę. 
Jakie są efekty? Przede wszystkim skóra jest odświeżona i gładka, zero łuszczenia. Wszelkie wcierki stosowane np. na porost włosów mogą lepiej penetrować cebulkę i łatwiej się przyswajają. Poza efektem kosmetycznym mamy też efekt wizualny. Włosy są uniesione u nasady i mają lepszą objętość. 


Skład: Aqua, Alcohol Denat., Glycerin, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Propylene Glycol, Sodium Hydroxide, Menthol, Carbomer, Junglans Regia Shell Powder, Parfum, Styrene/Pvp Copolymer, Piroctone Olamine, Arcitium Majus Extract, Urtica Dioica Extrakt, Diazolidinyl Urea, Limonene, Linalool, Methylparaben, Hexyl Cinnamal, Propylparaben.


Cena kosmetyku to 29,95 zł za 150 ml, do kupienia w sklepie Hairstore.pl. Z jednej strony może wydawać się, ze to dość sporo - z drugiej jednak nie używamy go na co dzień ( ja średnio raz na tydzień ), jest to produkt profesjonalny, nie wywołujący podrażnień no i zdecydowanie komfortowy w aplikacji. Myślę, że osoby, które cierpią z powodu nawracającego "łupieżu", który wcale łupieżem może nie być powinny wypróbować tego typu produkt.

22 komentarze:

  1. Jeszcze nigdy nie miałam peelingu do skóry głowy. Chyba spróbuję z taki do dłoni z Dellawell, bo widzę, że granulki bardzo podobne. Myślisz, że by się sprawdził?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli drobinki nie są zbyt ostre to myślę, że by się sprawdził, w końcu podział kosmetyków jest dość umowny, a najważniejszy jest skład :)

      Usuń
  2. Mnie akurat peeling cukrowy ani trochę nie podrażnia, więc nie sądzę, że skuszę się na ten produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne - jeśli sprawdza się u Ciebie to nie ma sensu, ale mnie akurat podrażniał, więc szukałam czegoś delikatniejszego :)

      Usuń
  3. Ojej, na mojej skórze głowy na pewno się nie sprawdzi. Ja alkohol denat toleruję tylko w lakierach do włosów, ewentualnie serach, tzn nie Ja a moja skóra głowy.
    Ale cieszę się że Tobie się spodobał i dobrze działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No moja skóra przyzwyczaiła się do wcierek bo wiadomo, że alkohol jest nośnikiem substancji aktywnych i nawet nie czułam żadnego dyskomfortu - na szczęście :)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki peeling bardzo by mi się przydał.. Jeszcze nie miałam takiego kosmetyku ;) A jakoś robionego przez siebie peelingu cukrowego nie lubię do skóry głowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja też jakoś nie bardzo mogłam porozumieć się z peelingiem domowej roboty, a ten sprawdził się naprawdę OK :)

      Usuń
  6. Łupieżu nie miałam już dawno, ale produkt ciekawy. I to uniesienie "po" kuszące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja generalnie łupieżu też nie mam, ale czasami skóra jest wysuszona i się łuszczy, a to dla niej najlepsze antidotum :)

      Usuń
    2. Tak, tak, w takim przypadku odświeżenie dobra rzecz :)

      Usuń
  7. Świetny ten produkt! Myślę, że powinno się stosować peelingi do skóry głowy. Kiedyś sobie zrobiłam taki domowy peeling z cukru do głowy i normalnie rewelacja :) Więc cieszę się, że powstają takie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No skóra jest bez porównania lepsza, naprawdę warto chociaż od czasu do czasu zrobić takie małe złuszczanie :)

      Usuń
    2. Jak najbardziej! :) Mi taki peeling przedłużył świeżość włosów.

      Usuń
  8. cukrowy lubię ale taki też bym chętnie wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest na pewno delikatniejszy, ale nie mniej skuteczny :)

      Usuń
  9. chętnie bym go wypróbowała :-)
    Lubię takie produkty więc od czasu do czasu był by idealny

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiesz nigdy jeszcze nie stosowałam tego typu peelingu ale myślę że może warto byłoby spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydaje mi się, że Phenome ma jeszcze taką maskę w formie peelingu ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem