31.10.14

Happy Halloween!!! - Yankee Candle Witches Brew czyli mój ulubieniec

Wiem, że już się żaliłam, ale pożalę się jeszcze raz - moje naklejki wodne z motywem Halloweenowym nie zdążyły do mnie dotrzeć, więc chlip chlip poczekają do następnego roku. Za to wczoraj dotarł do mnie zamawiany na ebayu zestaw pędzli Jessup. Wybrałam opcję z 10 sztukami - dokładnie tą KLIK. Moją opinię poznacie niedługo, ale niestety nie zgodzę się, że mogą konkurować z Hakuro czy też boską Zoevą :(


Dziś jednak nie o pędzlach a o moim ulubionym wosku z Halloweenowej limitki Yankee Candle. Od samego początku czułam, że będzie to mój faworyt i nie pomyliłam się :)


Witches Brew czyli napar wiedźmy to faktycznie niesamowita mieszanka. Tym razem to nic smakowitego czy chociażby przypominającego jedzenie. Napar wiedźmy potrafi odurzyć - słodycz miesza się z pikanterią. Podstawą wosku jest egzotyczna paczula - z natury dusząca i chwilami nieznośna, w wosku jednak łagodnieje nabierając magicznej mocy. Jest upajająca, ale nie dusi.


Moim zdaniem wyczujemy w nim coś korzennego i coś ziołowego - wszystko skąpane w charakterystycznej słodyczy. Zapach wyjątkowy i wręcz uzależniający. Jestem pewna, że zagości u mnie jeszcze nie raz.

Podsumowując całą limitkę Halloween można stwierdzić, że są to zapachy specyficzne, z pewnością nie każdemu przypadną do gustu. Choć tematem przewodnim zdają się być słodkości, w myśl zasady cukierek albo psikus - każda z tart jest tak odmienna i różna od koleżanki, że ciężko określić je jednoznacznie.


Candy Corn to jak dla mnie najgorszy wosk z całej trójki - dlaczego? Możecie przeczytać TUTAJ. Ghostly Treat uplasował się na drugim miejscu - jest ciekawy, przyjemny, ale brak mu tego czegoś - do obczajenia TUTAJ. Pierwsze miejsce należy do Witches Brew - ten zapach skradł moje serce zdecydowanie.

Zapach Witches Brew tradycyjnie w cenie 7 zł za tartę możecie kupić np. na Goodies.pl.

17 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam, że mają też serie Halloweenowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja się na wiedźmę w słoiku skusiłam, tak mi się zapach spodobał :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię, mnie ten zapach też niesamowicie odpowiada :)

      Usuń
  3. U mnie ranking wygląda tak samo - kukurydza najsłabsza, pianki całkiem fajne, ale wiedźmi napar najlepszy! Właśnie się grzeje na kominku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo to przybij piątkę, ja też maltretuję wiedźmę :D

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. To jak najbardziej udany zapach choć akurat mnie wiedźma bardziej uwiodła :)

      Usuń
  5. Chciałam kiedyś kupić w ciemno świecę Candy, bo promocja była.. jak dobrze, że zrezygnowałam i wzięłam tylko wosk.. nie moja to bajka była, oj nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, ja kupiłam na początku duszka i wiedźmę, ale stwierdziłam, że dorzucę też kukurydzę żeby mieć cały zestaw no i niestety bardzo się zawiodłam. Nie są to moje klimaty i zapach jest jak dla mnie na tyle dziwny, że aż męczący.

      Usuń
  6. To w ten ostatni może i się zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z pewnością jeszcze nie raz się na niego skuszę, najbardziej udany zapach z całej serii :)

      Usuń
  7. ja wczoraj testowałam candy corn dzis wypróbuje witches brew :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Że zapach z wiedźmy ? Oryginalna nazwa, a opisem zapachu mnie szczerze zaintrygowałaś. Podejdę do sklepu i wsadzę w niego nos :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Duszące i słodkie zapachy nie są dla mnie. Wolałabym coś lżejszego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z chęcią bym go przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem