5.10.14

Jesienne spotkanie w doborowym towarzystwie - Secrets of Beauty

Na ten weekend czekałam przebierając nóżkami, w sobotę 4 października trafiła mi się wycieczka do Warszawy na jesienne Secrets of Beauty, które tradycyjnie zorganizowali dla nas Michał i Gosia. Organizacja jak zwykle na rewelacyjnym poziomie, wszystko dopięte na ostatni guzik, a dla uczestników nie tylko mnóstwo atrakcji ale i pyszności :) Bez zbędnego gadania zabieram Was w świat blogerskiego spotkania.

W tle moje ukochane wiatraki :)
Autobusy choć raz zgrały mi się idealnie więc chwilę przed 11.00 dotarłam na miejsce spotkania. Już po drodze udało mi się zapoznać z Karoliną i Justyną, które również tuptały do siedziby firmy Biolonica - tak, tak, kolejny raz mogliśmy poczuć się jak u siebie w domu właśnie tam :) Na miejscu czekał na nas słodki poczęstunek made by Michał i troszeczkę procentów, które serwował nam pan sommelier Carlo Rossi :)

PYSZNOŚCI :)
PAN GŁÓWNODOWODZĄCY Z CUDOWNĄ MARYSIĄ

Pierwszą prezentację poprowadzili nasi gospodarze czyli firma Biolonica - krem, który testowaliśmy i wybieraliśmy najlepszą wersję jest już gotowy, a firma pracuje nad nowymi cudownościami, o których nam opowiedziano. Krem Secrets of Beauty do kupienia lada moment :)



Następnie pan reprezentujący markę alissa beauty opowiedział nam o produktach tej marki - już słyszałam o tych kosmetykach, ale bardzo niewiele więc fajnie było zapoznać się z poszczególnymi liniami.





Kolejna firma to SVEA - producent szwedzkich kosmetyków ekologicznych. Pani, która z wykształcenia jest kosmetyczką opowiedziała nam nie tylko o kosmetykach tej marki, ale i o naturalnych metodach walki z trądzikiem. Podkreśliła, że to nasze "wnętrze" ma największy wpływ na to co widać na zewnątrz. Mogliśmy również skopiować naturalną kurację do walki z trądzikiem :)






Z największą zazdrością na spotkaniu spotkała się Kasia  - dlaczego? Otóż to właśnie na niej pani z firmy Purles zaprezentowała nam zabieg z udziałem pereł, złota i szampana. Już od samego patrzenia robiło się dobrze :D Ileż ja bym dała za taki cudowny masaż :)


Zawiedzeni nie byli również maniaczki i maniacy makijażu - moja kochana pani Ewa tym razem nie tylko zaprezentowała nam kapitalne nowości GOSH( lakiery inspirowane serią 50 twarzy Greya już mnie kuszą ), ale także wprowadziła nas w świat czegoś zupełnie nowego, a mianowicie marki Elegent Touch zajmującej się m.in. produkcją innowacyjnych hmmm.... nazwijmy to tipsów, ale to nieco inna rzecz, a mianowicie paznokcie, które przyklejamy na nasze naturalne pazurki za pomocą specjalnej taśmy. Ciekawa jestem jak to działa " w realu ".





Tuż przed przerwą obiadową zapoznaliśmy się również z nowościami marki Phenome. Pani opowiedziała nam co nieco o produktach używanych do tworzenia kosmetyków skupiając się na olejkach. Olejki znamy, lubimy, ale jeszcze niewiele o nich wiemy. Ja sama Phenome kocham za cudowny peeling enzymatyczny, teraz będę mogła poznać coś do ciała :)




Jak już pisałam, po prezentacji Phenome napaśliśmy brzuszki pizzą - tak jak ostatnim razem, wszystko na świeżym powietrzu bo słonko grzało przecudnie. Nawet trafiła mi się fotka zrobiona przez Martusię - minę mam jakąś taką wredną, ale to wszystko przez słońce, które świeciło mi centralnie w pysia :D Na zdjęciu z Olą :)


Z pełnymi brzuszkami przyturlaliśmy się na kolejną prezentację - pani reprezentująca maskę BCL SPA zrobiła nam jednym słowem "dobrze" jakkolwiek by to nie zabrzmiało. Poza teoretycznym zapoznaniem się z produktami marki, mieliśmy okazję poznania organoleptycznego - peeling, maseczka, a na koniec cuuuuudowny masaż dłoni wykonany przez Panią Jolę. Kurczę - takiego relaksu naprawdę było mi trzeba, a Pani Joli dziękuję za cierpliwość i naprawdę sympatyczne podejście do zakręconych blogerów :)






Myśleliście, że to już wszystko? Nie nie, teraz przyszła pora na panel włosowy. Panie z O'right opowiedziały nam o swoich organicznych produktach do pielęgnacji włosy. Znam już ich szampon więc mogę to potwierdzić - faktycznie naturalne, delikatne i łagodne dla włosów składy, a jednocześnie skuteczne. Najlepszy bajer to nasionko drzewa akacji umieszczone w dnie butelki, wytworzonej z włókien kukurydzy! Czekam na zdenkowanie mojego szamponu bo została mi jakaś marna resztka i będę mogła wyhodować własne drzewko :) Wracając do pań z O'right - uczestniczyliśmy w małej lekcji chemii zdradzającej "cudowne pomnażanie szamponów na bazie SLS/SLES" - wiecie, że wystarczy zwykła kuchenna sól, a z Waszego 250 ml szamponu zrobi się 500 ml? Dla Ciekawych mogę podać przepis, ale nie polecam testować takiego miksu na sobie.





W ostatniej prezentacji nie mogłam już niestety uczestniczyć czego bardzo, bardzo żałuję - z drugiej pierwszy raz w miarę po ludzku dotarłam na autobus, nie zaś biegnąc z wywieszonym językiem i machając z przerażeniem w oczach, aby jednak się zatrzymał :)
Zanim wyszłam zdążyłam jednak podpatrzeć fryzury Oli i Margarety, więc wiem, że stylizacja by Kasper Muth to majstersztyk, a pomagają mu w tym produkty JOICO. Znam linię nawilżającą - towarzyszy mi ona przed każdym większym wyjściem, bo wtedy mam pewność, że moje włosy będą wyglądały perfekcyjnie.


W spotkaniu uczestniczyły również Patrycja i Margareta czyli dziewczyny z Craft'n'Beauty. W swojej paczuszce od nich znalazłam to co tygryski lubią najbardziej, czyli woski :D


Po każdej prezentacji mieliśmy okazję na małe pogaduchy - cały dzień spędzony był w naprawdę świetnej atmosferze. Cudownie jest spotkać się z osobami, które lubią to co ja :) Aż żal, że minęło tak szybko.

Ciacho w ręku Joanny
Poniżej lista uczestników spotkania, mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam, a jeśli tak to krzyczeć!!! :)

Organizatorzy:


Uczestnicy: 



i ja :)

Jeszcze raz bardzo dziękuję Michałowi i Gosi za zaproszenie, a wszystkim uczestnikom i firmom za wspaniałe towarzystwo :) Do zobaczenia!

33 komentarze:

  1. Kaczka było wspaniale i może do zobaczenia ;) Mi zazdrościć? Hm czego :D
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że na pewno do zobaczenia :D Czego? Kobieto, ile ja bym dała za taki masaż mrrrr

      Usuń
  2. Marysia jest bardzo podobna do mojego Kulfona i Prezesa. Bardzo fajna relacja.

    OdpowiedzUsuń
  3. Spotkałaś sie z ludźmi znajomymi a to najważniejsze reszta to tylko dodatek buziaki .G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę takie spotkania dają niesamowitą radość :)

      Usuń
  4. i ja :D byłam za Magde z blogazdrowaipiękna.
    Jaka ty szybka z tą relacją, było wspaniale. Oby do następnego szybko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko faktycznie, jakoś nie spostrzegłam, że nie uwzględniłam Cię na liście!
      A z relacją jakoś tak dziś z rana mnie natchnęło :)

      Usuń
  5. Bardzo lubię takie posty. Widać, że spotkanie było bardzo udane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atmosfera była niesamowicie przyjazna, naprawdę wspominam wszystko z uśmiechem :)

      Usuń
  6. fajnei !! mialam sie zglaszac ale jakos wypadlo mi z glowy kompletnie ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zgłosiłam się, ale nie do końca wierzyłam, że się uda, a tu wielka niespodzianka w sam raz na urodziny :)

      Usuń
  7. Było mega fajnie! Szkoda, że nie było okazji za bardzo pogadać, ale może następnym razem! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dużo się działo, że ciężko było wszystko ogarnąć - też mam nadzieję, że następnym razem uda się pogadać :)

      Usuń
  8. Super wyglądacie!

    Pan głównodowodzący z Marysią szczególnie! Zaraz idę do niego zajrzeć! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Oj udało mi się nieźle go uchwycić, strasznie mi się to zdjęcie podoba :)

      Usuń
  9. super spotkanie :) jak pachnie "spocony elf"? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słodkościami i radością :) jak tylko mogą pachnieć elfy przygotowujące prezenty :)

      Usuń
    2. Właśnie wykĄpieliłam się "spoconą pianką" ...mmhmmm... CUDO :)

      Usuń
    3. Mała ściągawka do wosków craft'n'beauty poniżej - każdy jest naprawdę wyjątkowy np. nagi tyłek :D

      http://kaczkazpieklarodem.blogspot.com/2014/07/w-zapachowym-raju-z-woskami-craftnbeauty.html

      Usuń
  10. Zdecydowanie tym razem to zazdroszczę spotkania bo wydaje się ze było bardzo interesujące :) Aj a te słodkości na samym początku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdej prezentacji wysłuchałam z przyjemnością, naprawdę to był bardzo udany dzień :)

      Usuń
  11. Bardzo dziękuję za to że byłaś z nami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja bardzo dziękuję Tobie i Gosi, że mogłam uczestniczyć w tym spotkaniu, było świetnie :)

      Usuń
  12. Śliczna kobietka wygląda dobrze na każdym zdjęciu ;) Było Wspaniale :) Świetna relacja! Jak ładnie to wszystko pokazałaś :) Buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :* Natchnienie dopadło mnie z samego rana, więc nie chciała marnować okazji :)

      Usuń
  13. "Bezimienna pani", która miała przyjemność "robić Wam dobrze" to p.Jola. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, zaraz zrobię podmiankę :) Pani Jola była super - bardzo miła i bardzo cierpliwa :)

      Usuń
  14. Było bardzo fajnie i cieszę się, że mogłyśmy się poznać! :) Dobrze się złożyło, że przypadkiem spotkałyśmy Cię po drodze, bo przynajmniej trafiłyśmy bez problemu :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale uwinęłaś się z relacją :D Ja wczoraj, byłam jeszcze sobotnia i nawet nie miałam siły przeczytać ;)
    Cieszę się, że mogłam Cię zobaczyć na żywo, szkoda tylko, że nie było okazji dłużej porozmawiać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniałe spotkanie, a te smakowitości na stole omnomnom :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem