20.10.14

Zwierzęcy magnetyzm... Emulsja do higieny intymnej Biały Jeleń z jaśminem i macierzanką

Biały Jeleń... już chyba nikomu nie muszę mówić, że to nie tylko szare mydło, a cała gama kosmetyków do pielęgnacji i oczyszczania ciała. Kibicuję marce z całego serca bo lubię dobre, polskie produkty. Z tego względu, na moim blogu musiało znaleźć się miejsce dla dobrego kosmetyku tej firmy, którego niedawno gościłam w swojej łazience.


Już na wstępie muszę powiedzieć, że moje okolice intymne nie są chyba szczególnie wrażliwe ani skłonne do podrażnień, nigdy nie używałam osławionego Lactacydu, nigdy też używając innych żeli do higieny intymnej nie odczuwałam dyskomfortu. Owszem jedne przypadły mi do gustu bardziej, inne mniej, emulsja do higieny intymnej Biały Jeleń uplasowała się jednak w moim rankingu szczególnie wysoko. 

Emulsja do higieny intymnej z jaśminem i macierzanką zamknięta jest w klasycznej, plastikowej butelce z pompką. Dzięki temu, że jest przezroczysta, łatwo możemy kontrolować zużycie produktu.
Konsystencja jest średnio gęsta, emulsja to idealne określenie. Dobrze się pieni, ale na szczęście nie szczególnie obficie. Łatwo daje się spłukać. Zapach delikatny, nie przykuwający uwagi, ale jednocześnie przyjemny i kojąc.


Zdecydowanie jednak w przypadku tego typu produktów najważniejsze ( jak dla mnie ) jest działanie. Jako że produkt posiada kompleks przeciwzapalny i hipoalergiczną formułę można spodziewać się po nim wiele. Moje oczekiwania zostały spełnione - preparat delikatnie myje, nie wysusza i nie podrażnia. Daje uczucie świeżości i komfortu; stosowałam go latem, w największe upały, a więc w chyba najtrudniejszy czas dla okolic intymnych i sprawdził się świetnie. Nie było żadnych przykrych niespodzianek, czy nieprzyjemnych doświadczeń. Tak jak wspominałam wcześniej, nie mogę zaręczać, że osoby które mają szczególnie wrażliwe okolice intymne będą z niego zadowolone, na swoim przykładzie mogę jednak powiedzieć, że kosmetyk spełnia obietnice producenta.


Dla zainteresowanych skład powyżej. Może nie wszystko jest w nim idealne, naturalne ekstrakty dopiero za substancją zapachową, EDTA czy choćby nie przez każdego tolerowany SLES. Warto mieć na uwadze te mankamenty i realnie ocenić czy warto wypróbować go na swoim ciele.

Jak dla mnie proporcja jakości, wydajności, wygodnego opakowania i ceny jest zachowana na bardzo dobrym poziomie. Za 300 ml kosmetyku zapłacimy ok. 7 zł - nie skłamię jeśli obiecam, że z pewnością nie raz do niego wrócę.


A Wy macie jakichś intymnych ulubieńców? ( Poza Lactacydem please :) )

13 komentarzy:

  1. żel Intimea z biedry, taki z pomarańczowym napisem-rewelacja za bezcen w zasadzie! lubię też avonowskie, fajne zapachy, delikatne dla ciała. Lactacyd jak dla mnie jest po prostu za drogi :P. jak skonczę swój obecny intim, wexmę białego jelenia, taka cena za preparat z prebiotykiem? biooorę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O popatrz nigdy nie zwróciłam na niego uwagi, przy następnej okazji muszę się przyjrzeć :)

      Usuń
  2. uzywalam te zele ale cos mi sie pasuej i mnie podraznia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, moją koleżankę podrażniała Ziaja, która u mnie się sprawdzała więc wiadomo - ten preparat jest akurat wybitnie indywidualną sprawą :)

      Usuń
  3. Nie miałam ale czuję się skuszona. Chętnie po ten produkt intymny sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę cenę, skład i jakość to naprawdę dobry wybór :)

      Usuń
  4. W sumie jeszcze nie znalazłam nic ciekawego, chociaż emulsja od Eveline daje sobie radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiem, że Biały jeleń to taki płyn, który zagości u mnie na stałe, ale jakość w stosunku do ceny jest naprawdę bardzo dobra i pewnie jeszcze nie raz po niego sięgnę :)

      Usuń
  5. nie używałam go, jak dotąd jestem wierna Ziaji, ale w przyszłości chętnie po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś też używałam Ziai i pewnie jeszcze nie raz do niej wrócę :)

      Usuń
  6. Moim ulubieńcem jest właśnie Lactacyd i w sumie sporo płynów do hig. int. mnie uczula i podrażnia ale mam póki co oprócz ulubieńca jeszcze dwa zele które daja radę a Białego Jelenia możliwe że również wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja doskonale Cię rozumiem, trzeba dopasowywać kosmetyki do własnych potrzeb i wiem właśnie, że płyny do higieny intymnej przysparzają często sporych problemów zanim trafi się na ten właściwy.

      Usuń
  7. Zapraszamy na pierwsze stoisko firmowe z kosmetykami Biały Jeleń w Krakowie.
    Znajdziecie nas obok salonu Play i Rossmanna w Centrum Handlowym Czyżyny.

    Zapraszamy :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem