11.11.14

Pierwsza WISHLISTA czyli wskazówki dla Mikołaja + uchylam rąbka tajemnicy o Mikołaju dla Was :)

Pierwszy raz w historii bloga postanowiłam stworzyć moją małą, nudną wishlistę. Początkowo miałam skupić się tylko na kosmetykach, ale wszakże zbliża się Gwiazdka, a wtedy spełniają się te mniejsze i te większe marzenia.


Zapewne o wielu zachciankach zapomniałam, wiele małych umilaczy również chodzi mi po głowie, jednak wishlista z 898 drobiazgami chyba by na amen zanudziła wszystkich. Z tego względu skupiłam się na marzeniowej esencji.

  1. Laptop - mój staruszek zaczyna powoli niedomagać, więc kupienie nowego jest sprawą priorytetową. Nie mam jednak jeszcze sprecyzowanego konkretnego modelu. Wiem jednak, że musi mieć porządną ilość RAMu i mocną grafikę.
  2. Zestaw pędzli Zoeva - czy kogoś to dziwi? Uwielbiam te pędzle, taki gigantyczny zestaw to marzenie ściętej głowy, ucieszyłabym się jednak tak samo z małego zestawu pędzli do twarzy.
  3. Koszula w kratę - najlepiej w niebieskiej tonacji najlepiej ciut dłuższa, choruję na nią już ze 3 lata i sama nie wiem dlaczego jeszcze jej nie kupiłam.
  4. Zanzibar - to marzenie najmniej osiągalne, ale dość nowe i bardzo mocne. Relaks na ten cudownej wyspie to coś co z pewnością dałoby mi niezłego kopa, aktualnie w Claudii ( czasopismo ) trwa konkurs, w którym można zgarnąć wczasy dla dwóch osób w tym magicznym miejscu. Och jak bardzo chciałabym je wygrać...
  5. Pomarańczowa czapka z pomponem i komin - kiedyś nie cierpiałam pomarańczowego, a teraz nie tylko lubię, ale i obsesyjnie kupuję wszelkie drobiazgi w tym właśnie kolorze :)
  6. The Balm Nude'Tude - kolejna rzecz, która raczej nikogo nie zdziwi. Planuję na swój ślub umalować się sama, skoro maluję innych i daję radę to znając swoją twarz, jej wymagania, słabsze i mocniejsze punkty pewnie tym bardziej dam radę. Paletka The Balm z pewnością bardzo by mi w tym pomogła, bo najlepiej będę się czuła w neutralnym makijażu.
  7. Nudziakowe szpilki - proste, klasyczne, w cielistym kolorze - moje weteranki dokonały swego żywota, więc trzeba zaopatrzyć się w kolejną parę.
  8. Lumene Bright Now Visible Repair Odbudowujący krem/korektor po oczy 2w1 - bardzo lubię pielęgnację Lumene, ale nie gardzę również kolorówką. Tutaj mamy jedno i drugie zamknięte w całość. Bardzo podoba mi się idea produktu i słyszałam, że naprawdę świetnie się sprawuje. Dlaczego by więc go nie chcieć? :)
  9. Szlafrok - nie to, że nie mam szlafroka. Mam, a jakże? Szlafrok jest wielki, długi, nieporęczny, ale mięciusi. Jeśli położę go obok mojego biszkoptowego laba to tworzą zgrabną całość, dosłownie i w przenośni bo lab tylko czeka, aby go bezczelnie przerzuć. Z tego względu chciałabym coś krótszego, ale nadal mięciusiego, najlepiej kremowego, a jakby jeszcze miało misiowy motyw, albo uszy... Szaaał :D
  10. IKEA - nie, nie - nie chodzi tu o sklep na własność, ale o zakupy. Chyba od roku się na nie wybieram i ciągle jakoś mi nie idzie, tym razem jednak się zawzięłam, bo mam listę długą niczym papier toaletowy i dosłownie zjem mojego faceta jak mnie tam nie zabierze.
  11. The Balm Mary Lou Manizer - ha! i znów nic zaskakującego, chcę i już, od dawna się zbieram do zakupu i nie mogę się zebrać. Teraz jednak zawzięłam się, że wreszcie zmobilizuję się i zamiast 10 pierdółek kupię porządny rozświetlacz.
  12. Toaletka - ta na zdjęciu jest wprost idealna jeśli chodzi o moje potrzeby. Marzę, marzę i jeszcze raz marzę o takiej - Misiuuu czytasz to??? :)
  13. Klasyczny, granatowy żakiet - wstyd się przyznać, ale nie mam chyba żadnego kulturalnego żakietu. Stare zrobiły się albo za stare, albo "skurczyły się w praniu". Co prawda noszę się raczej w casualowym stylu, ale czasy kiedy żakiet był tylko "oficjalny" dawno minęły.
  14. hehehe - właśnie zauważyłam, że 14 mi się "zjadła" i od razu poleciałam z numeracją do 15 - cóż, w miejsce 14 poproszę niespodziankę - oooo chciałam ładne kolczyki z zielonym kamyczkiem :)
  15. Thermomix - o ludzie, marzę o tym od liceum, zawsze z koleżankami umawiałyśmy się, że w ramach prezentów weselnych będziemy sobie robiły zrzutę na thermomix. Niestety, wypłaty liche, a cena thermomixu nie spada. Pozostaje tylko pomarzyć, albo szeroko uśmiechnąć się do rodziców, żeby załatwili u Mikołaja chociaż malakser :D
  16. Lily Lolo podkład mineralny - łomatko, nie pytajcie mnie nawet od jak dawna go chcę. Mam od nich róże sypkie, jeszcze w starym opakowaniu i bardzo je lubię. Podkład mineralny zaczyna już śnić mi się po nocach, tak długo odwlekam zakupy. Wiem, że są inne marki, ale jakoś Lily Lolo w tym momencie najbardziej mnie kusi.
  17. Paleta cieni GOSH Enjoy In New York - bardzo podoba mi się kompozycja kolorystyczna tej palety, a że bardzo lubię Gosha to kuuuusi :)
  18. Komóra - na zdjęciu pojawił się Samsung Galaxy S3, ale nie musi być to koniecznie ten model. Po prostu odczuwam potrzebę zmian :)
I to by było na tyle, wpadło Wam może coś w oko, macie podobne chciejstwo, a może marzycie o czymś zupełnie innym? Dajcie znać bo jestem bardzo ciekawa bo może moja, zaplanowana niespodzianka dla Was wpisze się w te życzenia... Już za kilka dni ruszy wielki konkurs świąteczny, zostańcie ze mną, a gwarantuję, że szczęśliwa 7 zestawów kosmetycznych, przygotowanych przez dobrze Wam znane firmy przypadnie Wam do gustu :)

46 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Szukałam, szukałam i wypatrzyłam ideał. Żeby tylko mój luby chciał mi taką zrobić :)

      Usuń
  2. Haha nr 14 to pole dla inwencji Mikołaja:P
    Połowę z tych rzeczy sama chętnie bym przygarnęła! Ale już od pierwszego spojrzenia wyłowiłam Zoevę <3 Te pędzle marzą mi się już od dawna.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dałam czadu z tą 14, nie wiem jakim cudem ją przeoczyłam hehe.
      Mi Zoeva też się marzy, mam trzy pędzle i ciągle chcę więcej.

      Usuń
  3. Mnie też marzy się dobrze skrojony żakiet, ale czarny... Mam granatowy, kobaltowy, czarny z elastycznego materiału na lato i szary, w którym zmieszczę ciążowy brzuch. Teraz marzy mi się dopasowany, porządny czarny żakiet z ładną podszewką :).
    Również marzę o palecie cieni z The Balm, ale chyba poczekam na nową odsłonę nude, bo do tej z białym cieniem nie umiem się przekonać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz... czarnym też bym wcale nie pogardziła. Nie wiem czemu, ale jakoś kompletnie pomijałam w zakupach tę część garderoby, a teraz żałuję :/
      Ja tak myślałam, żeby paletę The Balm wykorzystać w makijażu ślubnym, ale ślub za prawie dwa lata więc może jeszcze coś innego się urodzi :)

      Usuń
  4. Pierwszy raz widzę 17 na oczy ale podoba mi się!
    A 14 no... dobra :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ostatnio wpadła mi w oko, ma ciekawe kolory, a że lubię Gosha to tym bardziej chcę :)

      Usuń
  5. Zamiast s3 warto brać s4. Mam od roku i jestem zachwycona.
    Na koszulę też poluję, ale czerwoną. Ostatnio w ramach zakupów dorwałam różową, ale to nie to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehhh dla mnie nawet S3 to wyzwanie... bardziej nagląca sprawa to laptop :) A czerwoną koszulę też bym przygarnęła :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Oooo to mi przypomniałaś, też bym bardzo ją chciała, ale cena zwala mnie z nóg.

      Usuń
  7. Oj i mnie przydałaby się nowy komputer, choć ja lubię stacjonarny ;) I nowa komórka ;) Pędzle też bym przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z racji na mobilność w grę wchodzi bardziej laptop, choć przy stacjonarce pracuje się wygodniej :)

      Usuń
  8. mam galaxy S3 i jest to naprawdę przyjemny telefon :) a toaletki nie mam i tez bardzo o niej marze!... chyba jak każda kobieta, która jej nie posiada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj fajnie by było go dostać na Gwiazdkę :) Toaletka marzy mi się od dzieciństwa :)

      Usuń
  9. Toaletkę to bym i ja chciała tylko nie mam miejsca żeby ją pomieścić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie też wynajmuję mieszkanie i nie bardzo mam gdzie, ale to już by taka inwestycja na przyszłość była :)

      Usuń
  10. 2,6,11,18 to moje typy o których marzę i śnię <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Toaletka jest boska, od dawna o takiej marzę, ale jeszcze bardziej marzy mi się większe mieszkanie, w którym ta toaletka by się zmieściła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie ta, którą znalazłam idealnie wpisuje się w mój gust i potrzeby :) Mam nadzieję, że kiedyś się takiej dorobię :)

      Usuń
  12. mnie też się marzy ta paletka i porządny szlafrok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niby szlafrok mam, ale jest za duży i niewygodny, chciałabym coś krótszego :)

      Usuń
  13. Jabyś zgadła - podzielam wszystkie zachciewajki kosmetyczne i thermomix (z taką ceną mogę się na niego tylko poślinić) ^.^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - ja też tylko mogę sobie na niego popatrzeć i pozazdrościć siostrze mojego narzeczonego - niedawno go dostała... ;(

      Usuń
  14. Podkład mineralny Lily Lolo i mnie od dawna się marzy

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi ostatnio też zamarzył się ciepły szlafrok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki mięciusi, pluszowy i sweetaśny - tego mi trzeba :)

      Usuń
  16. No, no Mikołaj się musi postarać :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee to taka wielka lista marzeń, będę się cieszyła nawet z lizaka :)

      Usuń
  17. Pokaźna ta chciejlista! Mnie również marzy się toaletka, ale może kiedyś, jak będę na swoim to sobie pozwolę i stworzę własny kącik makijażowy :) Pędzle Zoeva bardzo kuszą, ale na razie cena troszkę odstrasza. Szpile nude to must have w szafie! mam jedne i pasują do wszystkiego, warto w nie zainwestować :) telefon też mi się zachciewał i miałam to szczęście, że na urodziny w sierpniu dostałam właśnie S3 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie publikowałam nic podobnego na blogu dlatego zmobilizowałam się żeby wreszcie stworzyć jedną, wielką chciejlistę :)
      Pędzle Zoeva są świetne, ja muszę się zmobilizować i powoli dokupić kilka sztuk. O ile do twarzy odpowiadają mi Hakuro czy nawet tanie nowości z ebaya to do oczu Zoeva to mój must have.

      Usuń
  18. Również marzy mi się nowy laptop bo mój już ledwo zipie:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehhh byłoby pięknie gdyby Mikołaj sprawił taki prezent, ale raczej myślę o kupnie na raty

      Usuń
  19. ZOEVA i reszta się nie liczy! :D:D <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Lista jest bardzo podobna do mojej. :) Życzę żeby udało się spełnić. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niezła lista ;) Sporo mogłabym przygarnąć, np. wakacje na Zanzibarze albo pędzle Zoevy :P A Thermomix to dla mnie zbędny gadżet hehe

    OdpowiedzUsuń
  22. Prawda, tak wygląda kompletna wishlista, choć gdyby teraz spróbować zdobyć te wszystkie dobra to wywiadownia gospodarcza w chwilę by się zainteresowała takimi nienaturalnymi wydatkami :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pierwszy raz zetknęłam się z czymś takim jak Thermomix i szkoda, bo...od dziś też bardzo, bardzo chcę;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem