9.12.14

Dałam się przekonać - pomadki Golden Rose Velvet Matte nr 02, 09 i 10

Do pewnych decyzji trzeba dojrzeć, ot chociażby do zakupu szminki. Ogrom zachwytów i pozytywów jakie czytałam o pomadkach Velvet Matte nie do końca mnie przekonywał. Nie wiem jak Wy, ale pamiętam matowe pomadki sprzed jakichś 15 lat. Podkradałam je mamie. Były suche, tępe, okropnie podkreślały każde załamanie ust, a jednocześnie wysuszały je na wiór. Brrr.... od kiedy zaczęłam się malować, zawsze sięgałam już tylko po pomadki z "wilgotnym" wykończeniem. Skoro jednak osoby, którym ufam twierdziły, że Golden Rose odwaliło kawał dobrej roboty, a dzięki Diunay mogłam złożyć grupowe zamówienie to dlaczego by wreszcie nie spróbować?

matowa-pomadka-do-ust

Zdecydowałam się na trzy kolory - 02, 09 i 10. Teoretycznie nie powinnam się wypowiadać w imieniu wszystkich odcieni Velvet Matte, ale trzy które poznałam są bardzo wyrównane pod względem jakości. Piszę to ponieważ kredki do oczu Dreams różnią się jakością, pigmentacją i miękkością, podobnie jest w przypadku innych marek - kolor kolorowi bywa nierówny. Tutaj wszystkie cechy są dosłownie identyczne.


Pomadki mają idealną konsystencję. Są miękkie, ale nie topią się pod wpływem ciepła, gładko suną po ustach powlekając je równomierną warstwą koloru. Pigmentacja jest zachwycająca, wystarczy lekko dotknąć skóry, a od razu pojawia się na nich zabarwienie.
Na uwagę zasługuje przede wszystkim trwałość - nie straszne im nawet jedzenie i picie. Owszem, trzeba to robić w miarę delikatnie, nie zaś jak świnka przy korytku, ale nie zmienia to faktu, że pomadki jak gdyby stapiają się, wpijają w skórę tworząc spójną całość. Nawet gdy już odrobinę się zetrą, to usta nadal mają kolor. Wisienką na torcie niech będzie fakt, że nie wysuszają ust. Owszem, może nie nawilżają, ale nie do tego zostały stworzone. Przyznam, że moim ustom większą krzywdę potrafiły zrobić te, które rzekomo miały jednocześnie pielęgnować. Tutaj skóra pozostaje w identycznym stanie jak przed pomalowaniem. Jedyny szkopuł to opakowanie - nie jest najwyższych lotów, nie ma zamknięcia na klik, ale też nie masakruje się po dłuższym pobycie w torebce, więc można mu wybaczyć brak luksusu.
Poniżej swatche pomadek w różnym świetle.

Po lewej 02, w środku 09, a w po prawej 10.
Wybierając kolory przeglądałam swatche w internecie. Z dwoma odcieniami trafiłam idealnie, jeden niestety nie do końca koresponduje z moim typem urody, ale zostawię go sobie na deser.

Golden Rose Velvet Matte 02 to świetny brudny beżowo-różowy odcień. W zależności od światła wygląda bardziej jak chłodny beż, w innym zaś ma więcej różowych tonów. Nie zmienia to jednak faktu, że jest chłodny, średnio jasny, a przede wszystkim bardzo twarzowy. Pasuje do codziennych makijaży i dobrze się nosi.




Golden Rose Velvet Matte 09 to czysty, dziewczęcy róż. Na zdjęciu wyszedł nieco malinowo, ale generalnie nie ma żadnych podtonów. Nazwanie go neutralnym jest bardzo trafne. Ładnie komponuje się z codziennym makijażem, jest rzucający się w oko, ale nie krzykliwy. Taki w sam raz :)




Golden Rose Velvet Matte 10 to kolor, który najmniej przypadł mi do gustu. Jest to ciepły beż z dużą domieszką pomarańczowych tonów. W zależności od światła może wyglądać nawet nieco rudo. Jeśli dobrze czujecie się w ciepłej tonacji, to pomadka powinna Wam pasować, ja niestety preferuję neutralne bądź chłodne odcienie, więc moja twarz wygląda w niej nieco niezdrowo. Nie zmienia to jednak faktu, że jakość jest fantastyczna.




Warto dodać, że każda z pomadek owinięta jest folią zabezpieczającą ( podobnie robi Avon czy GOSH ), dzięki temu mamy pewność, że nikt nie testował namiętnie koloru przed naszym kupnem.


Pomadki można kupić na stoiskach Golden Rose, w sklepach internetowych czy w osiedlowych drogeriach. W moim mieście niestety ciężko dopaść tę markę, więc zostają mi zakupy internetowe.

Za 4,2 grama zapłacimy ok. 11 zł i powiem Wam, że to najlepiej wydane 11 zł spośród wszystkich moich pomadek :) Niedługo postaram się napisać również o pomadkach z linii Vision - pokochałam je chyba nawet ciut bardziej niż Velvet Matte :)

71 komentarzy:

  1. Kolory piękne ale u mnie się nie sprawdzają te szminki GR - wiem, jestem dziwadłem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziwadło fajne określenie na siebie

      Usuń
    2. Dlaczego zaraz dziwadłem, przecież nie wszystkie jesteśmy identyczne i każda ma inne preferencje :) Ja póki nie spróbowałam to byłam na nie :)

      Usuń
  2. Jutro idę do sklepu GR i mam zamiar kupić kilka tych pomadek. Z tych Twoich najbardziej podoba mi się odcień 02 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też mój ulubieniec, świetnie się komponuje z całością :)

      Usuń
  3. Ja mam 02 i bardzo sobie chwalę. Bardzo fajny produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam w klubie, u mnie ten odcień sprawdza się najlepiej :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ciężko jest się zdecydować, chciałabym chyba wszystkie :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie tylko mnie przypadły do gustu :)

      Usuń
  6. Uwielbiam te szminki! Mam ich maaaasę :) Trwałe, ładne wykończenie, super konsystencja. Aż dziwne, że są tak tanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Csiii bo jeszcze GR usłyszy :D Ja też jestem w szoku, że za taką cenę można mieć tak fantastyczny produkt :)

      Usuń
  7. Piękne:) idealnie pasujące do noszenia każdego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tak na co dzień najlepiej sprawdza się 02, bardzo dobrze się w niej czuję :)

      Usuń
  8. Mam nr 2. Nie zachwyca mnie ta szminka - jest tępa i słabo się u mnie utrzymuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mamy zupełnie inne odczucia, bo u mnie naprawdę bardzo dobrze się rozprowadza, a trwałość jest porażająca - mam złe wspomnienia jeśli chodzi o matowe szminki, a te GR naprawdę wymiatają.

      Usuń
  9. Tez zawsze mam problem, aby znaleźć golden rose. Sama nie mam jeszcze zadnej szminki z tek serii, ale cały czas mam je na swojej liście; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zostają tylko zakupy online, dlatego zawsze wypatruję wszelkich, możliwych promocji :)

      Usuń
  10. Mam dokładnie te same kolory :) Kocham 2 :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam dwie sztuki, w tym 02 i uwielbiam te produkty :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chciałabym jeszcze kilka odcieni :) Zależy mi na jakimś naturalnym beżu :)

      Usuń
  12. Baaardzo je lubię ;) mam tez 02 i uwazam, ze to jeden z najbardziej uniwersalnych kolorów, jakie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie po Twojej recenzji zdecydowałam się na 02 i jestem z niej najbardziej zadowolona :)

      Usuń
  13. Mam 09 kolor jest cudny i trwałość też na plus :)
    Czekam na recenzje pomadek z tej linii Vision.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się zebrać, bo zawsze zależy mi na jak najwierniejszym oddaniu kolorów, a słońca niestety jak na lekarstwo. Jak tylko będę miała więcej czasu w jakiś ładny dzień to na bank recenzja się pojawi :)

      Usuń
  14. Ostatnio na spotkaniu blogerek jedna z dziewczyn miała nr. 20, wyglądała IDENTYCZNIE jak Rebel z M.A.Ca. Piękna! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. muszę się wybrać do sklepu stacjonarnego i koniecznie poszukać odpowiedniego koloru dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie ubolewam nad tym, że nie mam u siebie sklepu stacjonarnego :(

      Usuń
  16. Wszystkie kolory są bardzo 'moje' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie wszystkie są ładne, ale najładniej wyglądam w 02 - nieskromnie mówiąc :)

      Usuń
  17. śliczne kolorki, mam te szminki i jestem z nich bardzo zadowolona, tanie a dobre jakościowo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też zaskoczyła ich jakość, za tą cenę nie spodziewałam się tak fantastycznego produktu :)

      Usuń
  18. Mam 02 i 10 i jestem bardzo zadowolona. jednak jak nigdy teraz usta zaczęły mi dawać w kość i tak się skubane przesuszają, ze już sama nie wiem co na nie nakładać...

    P.S Zapraszam na gwiazdkowe rozdanie  
    http://esm-beauty.blogspot.com/2014/12/gwiazdkowe-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja zimą też mam problem z ustami, u mnie dobrze sprawdza się taki niepozorny balsamik z masłem kakaowym, ale nie pamiętam jak się nazywa. O i pomadka Oeparol, gdy na dworze wieje, bo fajnie je zabezpiecza.

      Usuń
  19. Kurczę, wszyscy chwalą, chyba czas zakupić swój egzemplarz, ale trzeba wszystko zużyć... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee tam zużyć, kolorówkę się używa, a nie zużywa :D

      Usuń
  20. Nr 02 z tej serii to mój faworyt! Jeszcze mnie kuszą jakieś ciemniejsze kolory, ale zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z serii Vision odwaliłam sobie totalną śliwkę :D Ciekawa jestem jak będę w niej wyglądać, choć liczyłam na to, ze będzie miała chłodniejszą tonację :)

      Usuń
  21. ja mam już cztery z tej serii i dla mnie są super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to przybij piątkę, ja też jestem z nich zadowolona :)

      Usuń
  22. Kolory piękne, szkoda, że u mnie w mieście się jeszcze z nimi nie spotkałam... :(

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo fajne ale wydają się być strasznie matowe, mam nadzieje że nie wysuszą mi ust bo strasznie mi się podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No taki ich urok - to typowo matowe pomadki, a tak jak pisałam na początku zupełnie nie przypominają tych matowych jakie pamiętam z dzieciństwa. Naprawdę nie wysuszają :)

      Usuń
  24. Muszę je w końcu kupić.. Są przepiękne i wychwalane na wielu blogach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasłużyły sobie na to wychwalanie, za taką cenę tak dobry produkt to rzadkość :)

      Usuń
  25. Muszę w końcu kupić chociaż jedną pomadkę GR, ale nie wiem gdzie ich szukać u siebie;) a tak wszyscy zachwalają, że no trzeba w końcu się przekonać na własnych ustach;:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie u mnie chyba nigdzie stacjonarnie ich nie ma. Też stwierdziłam, że muszę sama poznać prawdę o tych szminkach :D

      Usuń
  26. 02 uwielbiam,ale u mnie wygląda o wiele ciemniej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też :) i takie właśnie są. Podejrzewam że aparat zawsze odbiera im prawdziwy kolor.
      Są to moje ulubione szminki, a ta cena...

      Usuń
    2. Zawsze staram się oddać kolor jak najwiarygodniej, ale przy obecnej porze roku jest to prawie niemożliwe, aż żałuję, że nie robiłam zdjęć przy lampie pierścieniowej, ale bałam się, że efekt będzie jeszcze bardziej przekłamany.

      Usuń
  27. Mam 02, 10 (najsłabiej trafioną właśnie przez ciepły odcień) i 19.
    Mam ochotę na więcej- na pewno 14 i więcej ciemnych chłodnych.
    Myślałam też nad bladą 07 ale nie wiem jak się prezentuje.
    Może ktoś posiada?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj właśnie ja ostatnio chciałam 14, ale nie przyfrunęła do mnie bo nie było :( 07 też mnie kusi, generalnie potrzebuję jakiegoś neutralnego, nudziakowego beżu, w którym nie będę wyglądała tandetnie.

      Usuń
    2. To widzę podobne kolorki nas nęcą :) Chyba jako jedna z nielicznych zrobiłaś najbardziej zbliżone do prawdziwych kolorów zdjęcia wiem co mówię bo przejrzałam ich masę ;) jednak zawsze coś tam umknie z ich rewelacyjnego pigmentu :) ale i tak u Ciebie dają radę!

      Usuń
    3. A dziękuję, zawsze się bardzo bardzo staram, ale wiadomo, nawet najlepszy aparat potrafi zjeść kolor. Staram się przede wszystkim oddać odcień, już nie raz przejechałam się na swatchach w internecie - coś mi się wydawało chłodne, a okazywała się pomarańczówka :)

      Usuń
  28. Wszystkie kolory baaardzo mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajne kolory sobie wybrałaś. Wszystkie w moim guście. Ja mam trójeczkę i ochotę na jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, ja też bym chciała jeszcze kilka :) To jak nałóg :D

      Usuń
  30. Widzę, że mamy podobne upodobania kolorystyczne ;) wspominałaś, że któraś pomadka z serii vision bardzo przypadła Ci do gustu - o który kolor chodzi?

    OdpowiedzUsuń
  31. 02 to the Best jeśli chodzi o brudne róże, lubię też odcień 14 i 18. Ale to już mocniejsze kolory :) U mnie na blogi opisałam swoich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja mam 8,9,11,13.11 jest dla mnie zbyt intensywna.pozostale maja sliczne kolory,ale niestety moj ulubiony 9 ma jakas kiepska trwalosc- pozostale super sie trzymaja

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem