13.12.14

Limitka p2 Gold&Crown - pomadki, lakiery i glitterowe cienie SWATCHE

Jakiś czas temu pokazywałam Wam na blogu limitkę, która rzuciła mnie na kolana. Rzadko coś do tego stopnia wywołuje u mnie chęć posiadania. Limitka P2 Gold&Crown sprawiła, że święta zobaczyłam w iskrzących kolorach. Może nie wszystkie produkty jednakowo chwyciły mnie za serce, ale pomadki, glittery i lakiery wyglądały obłędnie. Mój Mikołaj w postaci Gosi postanowił spełnić moje marzenia i przysłał mi więcej niżbym mogła oczekiwać. W tajemnicy powiedział mi, że na lakiery musiał długo polować, bo nie wszystkie były dostępne od razu. Już myślałam, że ten, który najbardziej mi się podobał nie dotrze, ale Gosia jest taką czarodziejką, że wykombinowała również ten najpiękniejszy :)


Limitka inspirowana jest glam rockiem, barokowych przepychem z punkową nutą. Dziś nie przedstawię Wam recenzji tych kosmetyków, ponieważ jeszcze za krótko się z nimi znam, chciałabym jednak pokazać Wam swatche. Być może wypatrzycie coś, co przyda się Wam na święta :)


Zacznę od paletek z pomadkami, bo są autentycznie przepiękne. Posiadam obie dostępne wersje - 010 Flaming Reds i 020 Rich Magentas. Obie zawierają po 5 odcieni - w pierwszym przypadku czerwieni, w drugim zaś różów. Zwróćcie uwagę na ich pigmentację - jest absolutnie obłędna! Lekko wilgotne wykończenie nadaje ustom pełnego kształtu. Opakowanie nie jest najwyższych lotów podobnie jak dołączony do nich pędzelek, zawartość jednak wygrywa wszystko. Ciężko mi zdecydować, która podoba mi się najbardziej :)

010 Flamig Reds

5 odcieni czerwieni w dość neutralnej tonacji. Myślę, że to fajny sposób na sprawdzenie, w którym z odcieni jest nam najlepiej.


W paletce znajdziemy:

>>> klasyczną, żywą czerwień,
>>> głęboki odcień czerwonego wina,
>>> ciemną, nico zgaszoną czerwień
>>> czerwień mocno okraszoną brudnym beżo-różem
>>> energetyczną koralową czerwień wymieszaną z odrobiną różu i pomarańczu


020 Rich Megentas


Z tą paletką Gosia zrobiła mi niespodziankę. Mało mam różowych pomadek, a tutaj każdy z kolorów wpisuje się w mój gust. Podobnie jak czerwony odpowiednik jest rewelacyjnie napigmentowana, o wilgotnym wykończeniu.


Odcienie:

>>> jasny, zgaszony róż o bardzo naturalnym odcieniu
>>> intensywny róż okraszony odrobiną fioletu, choć fuksją bym tego nie nazwała,
>>> klasyczny, średniointensywny róż w cukierkowym stylu
>>> chłodny, jasny, lekko przybrudzony róż
>>> intensywny, ciepły, malinowy róż


Po paletkach do ust czas na lakiery, które idealnie wpisują się w klimaty świąteczno-karnawałowe. Przyznam, że w tym roku mam tyle fantastycznych naklejek świątecznych, lakierów i płytek do stempli, że manicure mogłabym zmieniać 5 razy dziennie. Niestety trzeba będzie się ograniczyć i połączyć w zgrabną całość kilka absolutnych must have.


Kolekcja Gold&Crown liczy sobie 4 lakiery. Każdy charakteryzuje się naprawdę dobrym kryciem, w przypadku złotka i fioletu już po pierwszej warstwie możemy uzyskać idealne pokrycie płytki. W skład kolekcji wchodzą następujące odcienie: 010 brown splendor, 020 golden aura, 030 red glamour i purple charism.

010 brown splendor 


Takie odcienie albo się lubi, albo nie. Jest to dość ciepły, średnio ciemny brąz ze złocistymi drobinkami. Może nie szaleńczo porywający, ale spróbuję go zestawić z moimi nowymi, brązowymi pomadkami Niny Ricci :)

020 golden aura


Początkowo myślałam, że najmniej przypadnie mi do gustu, a jest cudowny! Piękne, jasne złoto o neutralnym odcieniu. Daje przepiękny efekt szczególnie w sztucznym świetle, idealny i nietandetny odcień. Na bank będzie mi towarzyszył w te święta :)

030 red glamour


Identyczny lakier miałam kiedyś z Sensique, też z jakiejś limitki. Uwielbiałam go do tego stopnia, że kupiłam dwie flaszki. Teraz moja miłość do czerwieni na paznokciach nieco osłabła, co nie zmienia faktu, że ta intensywna, żywa, migocząca czerwień z P2 z pewnością zagości na moich paznokciach nie jeden raz.

040 purple charism


Wisienka na torcie, lakier, który tak bardzo mi się podobał i tylko dzięki upartości Gosi udało się go dostać. Jest to piękna, bardzo głęboka purpura. Podobnie jak wszystkie lakiery z tej serii, swój pełny urok pokazuje dopiero w sztucznym świetle ( stąd limitka idealna na zimę ), złociste drobinki dają migoczący efekt, a lakier wygląda maksymalnie elegancko.


Do lakierów dostałam również glittery do paznokci. Nie jestem wybitną fanką topów z drobinkami, bo z reguły trzeba by było nałożyć z 15 warstw aby uzyskać pożądany efekt. Myślę jednak, że teraz mogę się przeprosić z moimi starymi glitterami, bo post Karoli z Kosmetycznie i nie tylko wyjawił mi kapitalny patent - zerknijcie jeśli jesteście ciekawe. Wracając do glitterów z P2 - wierzcie lub nie, ale już przy jednej warstwie nakłada nam się ogromna ilość drobniutkich paseczków. Nie trzeba grzebać po butelce i wyławiać, wystarczy zanurzyć i malować. Glittery dostępne są w dwóch odcieniach 010 jazzy i 020 flashy.


010 jazzy to złotko, klasyczne, ciepłe, żółte złoto.


020 flashy to taki "bombkowy", choinkowy miks - czerwony, zielony i niebieski wyglądające jak pocięty, choinkowy łańcuch. Fajne :)


Na deser dwie paletki glitterów. 010 luxury touch i 020 fancy girl. Najpiękniej wyglądają w paletce, gdyż jednolita tafla tworzy przepiękny efekt. Nie oznacza to jednak, że po przeniesieniu na skórę, wyglądają źle. Warto jednak aplikować je hojnie, bo wtedy pokazują prawdziwą moc. Są to drobiny brokatu zatopione w żelu, łatwo rozprowadzają się na skórze i dobrze się trzymają, bo żelowe spoiwo wysycha "przytwierdzając" drobinki do podłoża. Kasetki są identyczne jak w przypadku pomadek, a dołączony aplikator nawet spełnia swoją funkcję. Glittery można wykorzystać jako dodatek do cieni, do narysowania fantazyjnej kreski, ale także na ciało, usta ( nie widzę tego ) i zaryzykowałabym na paznokcie, ale to ostatnie muszę najpierw sprawdzić.


010 luxury touch to paletka klasycznych, "królewskich" odcieni. Ciepłe, żółte złoto, intensywny oranż, królewska czerwień, jasne złoto i grafit.



020 fancy girl to szalone kolory radosnej dziewczyny, turkus, kobalt, fiolet, róż i srebro.




Pozostałe produkty z kolekcji możecie zobaczyć TUTAJ. Ja jestem oczarowana tymi kosmetykami i cieszę się, że będą mi towarzyszyły w święta :) Po świętach postaram się zdać raport z jakości :)

Coś wpadło Wam w oko? Ja lecę z piesiem na szybkie siusiu i zaraz nadrabiam zaległości w komentarzach :)

28 komentarzy:

  1. Mi się od razu lakiery z tej limitki rzuciły w oczy :) Jedynie toppery do mnie nie przemawiają, bo nie lubię tych pasków w lakierach :) Ja choruję na limitkę z p2 Winter who cares?! Widziałaś te cudne lakiery?? :) Koniecznie je zobacz :) Mają w sobie biały brokat różnej wielkości, który ma imitować nam śnieg na paznokciach :) Cudowne! Ja jestem tą limitką oczarowana i muszę któryś lakier z tej limitki mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja sama pewnie też bym się na toppery nie zdecydowała, ale po pierwszych testach jestem pozytywnie zaskoczona ilością jaką przy jednej warstwie można nałożyć i chętnie je wykorzystam. A limitka, o której piszesz jest ekstra! Już sam kształt buteleczek przykuwa wzrok i masz rację - biały zdecydowanie bardzo bym chciała :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Razem z paletkami pomadek podobają mi się najbardziej :)

      Usuń
  3. Oja oja jakie pięknoty *________*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już tyle dni ze mną, a ja ciągle nie mogę się nacieszyć :)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawe rzeczy. Bardzo podobają mi się dwa lakiery 010 i 040. Jestem ciekawa też tych pomadek - np. czy się kleją, ile wytrzymują. Co do tych glitterów - zastanawiam się czy uda się normalnie kreski zrobic. Będę czekać na ewentualne recenzje ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakiery skradły moje serce od pierwszego wejrzenia, 040 jest obłędny! Glittery bardzo łatwo dają się "manewrować" myślę, że przy pomocy klasycznego, ściętego pędzelka uda mi się nimi zmalować kreskę :)

      Usuń
  5. Czuć w powietrzu nadchodzącą zabawę sylwestrową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nawet jeszcze nie wiem, gdzie w tym roku się bawię :)

      Usuń
  6. pomadki najbardziej przypadły mi do gustu, zwłaszcza róże!

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj te lakiery to by mi się przydały :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeju jakie śliczne paletki , te brokatowe wpadły mi w oko <3

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nie mogę, ale lakiery genialne :)))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale piękne :) Uwielbiam takie świecidełka.

    OdpowiedzUsuń
  11. lakiery piękne, chociaż nie wszystkie, piórek nigdy nie lubiałam

    OdpowiedzUsuń
  12. Róże i czerwienie z tych paletek mnie zachwycają! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lakiery są świetne takie świąteczne :D
    Cieszę się też, że patent z nakładaniem lakierów brokatowych spodobał Ci się :)

    OdpowiedzUsuń
  14. wow wszystko mi się podoba i chętnie znalazłabym u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lakiery do paznokci obłędne!:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem