27.2.15

9 miesięcy z Zoevą + nowe dzieciątko: Luxe Petit Crease, Luxe Pencil, Petit Eye Blender i Brow Line

Od pewnego czasu, przez blogosferę przetacza się prawdziwe uwielbienie dla pędzli Zoeva. Bardzo się cieszę, że nasze drogerie internetowe zaczęły je dla nas sprowadzać. Pamiętam jak pierwszy raz czytałam o produktach tej marki. Było to oczywiście u kochanej Hexxany i to ponad 3 lata temu! Wtedy jeszcze mało kto wiedział o Zoevie - nic dziwnego, w grę wchodziły jedynie zakupy na ich stronie internetowej, a ja byłam jeszcze mało ogarnięta w zakupach zagranicznych, więc czekałam i czekałam, aż się doczekałam. Zoeva pojawiła się w Minti Shop. Nie od razu jednak mogłam sobie pozwolić na kolejne pędzle, po nieudanych zakupach z Hakuro powiedziałam, że raz kozie śmierć i zdecydowałam się na trzy pędzle - 223 Petit Eye Blender, 230 Luxe Pencil i 231 Luxe Petit Crease. 322 Brow Line to moje najmłodsze dzieciątko, które wygrałam w konkursie u Idalii ( ale o tym w osobnym poście ).



Pędzle są ze mną już ponad 9 miesięcy. Każdy z nich przychodzi do nas w folii ochronnej, z zabezpieczonym włosiem i dodatkowo z poręczną saszetką, która świetnie sprawdza się do przechowywania pędzli w podróży.




Na trzonkach pędzli mamy zapisany numerek oraz nazwę pędzla - plus za to, że napisy są wytłoczone. Z Hakuro niestety numerki lubią się ścierać, tutaj nie ma tego problemu. Dodatkowo uroczy napis Color, Love, Makeup przypomina nam po co kupiliśmy owe pędzle :)


Nie mogę powiedzieć, że jestem wybitnym specjalistą od pędzli. Po prostu kocham makijaż, maluję nie tylko siebie, ale i inne osoby i po latach praktyki naprawdę zauważam różnicę między podobnymi pędzlami różnych firm. W swojej kolekcji mam te spod szyldu Hakuro, Maestro, Real Techniques, BH Cosmetics i inne mniej znanych marek. Możecie mi nie wierzyć, ale w moim osobistym odczuciu Zoeva bije je wszystkie na głowę i to zdecydowanie. 


Zarówno jakość, precyzja wykonania jak i estetyka oraz przemyślany kształt są wprost nie do porównania z innymi, posiadanymi przeze mnie egzemplarzami. Włosie jest idealnie sprężyste, po 9 miesiącach użytkowania, a co za tym idzie - częstego prania pędzli, żaden nie zmienił kształtu, nie "rozcapierzył" się ani nawet nie odbarwił. Wiem, że cena pojedynczych pędzli nie należy do najniższych i korzystniej wychodzi zakup całego zestawu. Ciężko jednak czasami wyłożyć jednorazowo kwotę rzędu 300 zł. Ostateczną decyzję pozostawiam Wam :)


223/ Petit Eye Blender - to pędzelek wykonany z syntetycznego włosia taklon. Klasyczna kuleczka o sprężystym i dość mięsistym włosiu. Początkowo wydawał mi się być dość twardy, przywykłam do rozcierania cieni zdecydowanie bardziej miękkimi pędzlami. Okazało się jednak, że pędzelek dobrze sprawdza się przy bardzo precyzyjnym rozcieraniu, gdy chcemy uzyskać konkretną linię czy granicę. Sprawdza się przy rozcieraniu "opornych" cieni, dobrze dopasowuje się do kącika oka. Od boleści możemy nawet nałożyć nim cień. Super sprawdza się do wewnętrznego kącika oka i np. do nakładania sypkich, brokatowych produktów - nie rozpyla ich po całym oku.


Petit Eye Blender możemy kupić za 31,90 zł w Minti Shop KLIK.


230/Luxe Pencil - wykonany z włosia kuca. Jest to bardzo uniwersalny pędzlem w wersji "mini". Służy do aplikowania kosmetyku, cieniowania, rozcierania - pomaga w wykonaniu makijażu typu Smoky Eyes. Mam podobny pędzelek z Hakuro i po prostu dzieli je przepaść! Pencil to pędzelek cudowny, mały, zgrabny o idealnie miękkim, ale sprężystym włosiu. Pozwala na precyzyjne operowanie cieniem - kąciki oczu, dolna powieka - dosłownie nie ma dla niego barier. Nie tylko pozwala na łatwą aplikację, ale nadaje się również do roztarcia nałożonego cienia. Z racji na niewielkie rozmiary raczej nie posłuży do aplikacji kosmetyków na całą powieką, ale jako "detalista" nie ma sobie równych :)


Cena Luxe Pencil to ok. 31,90 zł - ja swój egzemplarz, podobnie jak resztę kupiłam w Minti Shop KLIK.


231/Luxe Petit Crease - pędzel wykonany z naturalnego włosia kozy. Producent reklamuje go jako "niezastąpiony do rozcierania cieni". Szczerze? To najbardziej uniwersalny pędzel jaki mam w swoich zbiorach. Rewelacyjnie aplikuje cienie, rozcieranie to czysta przyjemność. W zasadzie należy do tych pędzli, z których pomocą wykonamy praktycznie cały makijaż oka. Niesamowicie miękkie i delikatne włosie, które jednocześnie zachowuje swój specyficzny kształt, nie odkształca się i nie traci na jakości. Z włosia kozy mam już pędzel do różu Hakuro i muszę przyznać, że po prawie 3 latach nadal sprawuje się świetnie.


Luxe Petit Crease kupimy za ok. 31,90 zł tradycyjnie w Minti Shop KLIK.


322/Brow Line - wykonany z syntetycznego włosia taklon. To moje najnowsze dziecko - jak już wspominałam, wygrałam go w konkursie u Idalii. Na razie ciężko mi wydać ostateczny werdykt ponieważ używam go dość krótko. Wiele dziewczyn zarzuca mu, że jest za duży. Cóż - moim zdaniem wiele zależy od brwi. Moje są grube, "włochate" i trudne we współpracy. Wiele typowych "skośnych" pędzelków do brwi po prostu się u mnie nie sprawdzało. Były zbyt miękkie, malutkie i musiałam się sporo namachać aby osiągnąć naturalny efekt. Brow Line to pędzelek dość gruby, zdecydowanie nie sprawdzi się w roli pędzla do eyelinera, choć na upartego jeśli marzymy o bardzo grubej linii to da radę :) Jest pędzelkiem o włosiu krótkim i twardym, ale jednocześnie sprężystym. Pozwala na delikatne podkreślenie brwi, bez wyraźnej, wyglądającej jak odrysowana od linijki, linii. Mój "busz" naprawdę nie wymaga mocnego makijażu dlatego jak na razie pędzelek sprawdza się idealnie.


Koszt pędzla Brow Line to 27,90 i pochodzi z Minti Shop KLIK.

Jeśli chodzi o pędzle do twarzy do łatwiej zadowolić mnie innymi markami, jeśli zaś mamy na uwadze pędzle do oczu to od pewnego czasu nie marzę o niczym innym jak o Zoevie. W tej chwili intensywnie zastanawiam się nad kupnem tego zestawu KLIK  oraz dodatkowo pędzla do smużenia KLIK.

Macie swoje ulubione pędzle do makijażu? A może interesują Was właśnie pędzle z Zoevy? Dajcie znać :)

31 komentarzy:

  1. Do tej pory mam tylko jeden od nich, jestem bardzo z niego zadowolona. Te wygądają zachwycająco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zakochałam się w tych pędzlach, do twarzy akurat chciałabym dosłownie 2-3 egzemplarze z Zoevy, ale do oczu - normalnie wszystkie :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Przyznam, że gdy dowiedziałam się o wygranej u Idalii to skakałam ze szczęścia, wszakże to kolejna Zoeva do kolekcji :)

      Usuń
  3. Zoeva jest genialna *-* kilka dni temu dotarł do mnie piękny zestaw do oczu i kilka pędzli do twarzy i wzdycham do nich, bo malowanie nimi jest jeszcze większa przyjemnością ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam! I nie dziwię się - też bym wzdychała na maksa :)

      Usuń
  4. Nigdy nie miałam do czynienia z pędzlami Zoeva, ale kuszą. Najbardziej spodobał mi sie 230, nie mam takiego kształtu. Przy okazji zapraszam do mnie na www.kosmetyczna-podroz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. w kwietniu mam urodziny :D Wiem co chce juz dostać ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Zoeva ma przepiękne pędzle i do tego są tak kuszace. Znaczne odkładać 20zl miesięcznie to może na urodziny uzbieram na jakiś zestaw ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie jestem na podobnym etapie - odkładania :)

      Usuń
  7. oj mam tylko kilka ale chce więcej więcejjjjj

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapamiętam Twoją recenzję i kiedy będę kupować pędzle wybiorę zoevę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna gromadka. Ten duży pędzel do brwi jest może trochę nietypowy, ale tym bardziej interesujący.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że nie każdemu przypada do gustu bo jest dość duży, ale u mnie sprawdza się bardzo dobrze bo ja z tych "wielkobrewych" :D

      Usuń
    2. Ja niby nie, ale wydaje mi się, że tym pędzlem faktycznie szybciej podkreśli się linię brwi. Co do wielkości, to chyba kwestia wprawy :)

      Usuń
  10. mam kilka pędzli tej marki i uwielbiam je :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to możemy sobie przybić piątkę, aż chce się mieć kolejne :)

      Usuń
  11. Właśnie kupiłam swój pierwszy zestaw. Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, te pędzle są naprawdę rewelacyjne :)

      Usuń
  12. moja kolekcja Zoevy sukcesywnie rośnie. moje najnowsze nabytki Rose Golden 2 absolutnie skradły moje serduszko. cieszę się, że i Ty jesteś z nich zadowolona - zdziwiłabym się jakbyś nie była ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ten zestaw tak bardzo mi się marzy, czekam aż wreszcie wróci do sklepów internetowych i myślę, że ulegnę :)

      Usuń
  13. Bardzo mi się podoba jak są pakowane pędzle Zoeva. Rzeczywiście osłonki idealne na podróż. Ostatnio miałam dylemat w co zapakować moje pędzle wyjeżdżając. Wykombinowałam, ale na przyszłość musiałabym sobie takie osłonki sprezentować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. MAm pytanko: Zamówiłam zestaw Zoevy z allegro, a paczka przysżła z Chin, wygląda jak paczki z alliexpress? Jak dowiedzieć się czy to podróbki?? :( Nie znam się na tym, a marzyłam o zoevie. zamówiłam z allegro, bo nigdzie indziej nie mogłam znaleźć takiego zestawu, jak chciałam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mogłabyś mi podesłać link do aukcji? Tak w ciemno ciężko mi powiedzieć, w sumie Zoeva produkowana jest w Niemczech więc dziwne, że z Chin przyszła.

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem