11.2.15

Płytka, stempel i serduszka czyli walentynkowy mani :)

Ostatnio mocno ociągam się w postach paznokciowych. Zupełnie nie wiem dlaczego bo coraz częściej sięgam po płytki do stempli czy naklejki wodne. Marzą mi się też farbki akrylowe do zdobienia. W sumie jeszcze w gimnazjum uwielbiałam wszelki wzorki i inne kombinacje alpejskie na paznokciach. Dopiero później stałam się leserem, który wyznaje manicure monochromatyczny. Całe szczęście, że są naklejki i stemple :)


Płytka QA86 z Born Pretty Store czekała na swoją premierę przez kilka miesięcy - nie zmobilizowałam się do śnieżynkowego mani ale za to stworzyłam coś na Walentynki.


Płytka od BPS jest urocza - śnieżynki pozwalają na stworzenie cudnego, zimowego klimatu. Serduszka jak wiadomo są dobre nie tylko na walentynki. Tym razem przyczepię się jednak do funkcjonalności. Być może jestem baletnicą, której przeszkadza rąbek, ale pojedyncze serduszka bardzo, ale to bardzo trudno się odbijają. Te zebrane w zespół, a także zespoły śnieżynek nie stwarzają najmniejszego problemu. Tylko pojedyncze serduszka to takie gagatki, które nie chciały współpracować z żadnym posiadanym przeze mnie stemplem oraz lakierem. Cóż, czasami trzeba się poddać. Ważne, że reszta jest bez zarzutu :)


Do stworzenia tego manicure wykorzystałam lakiery: Mary Kay Radiant Red, My Secret 202 Snow White oraz biały lakier do stempli Essence. Całość przykryłam Seche Vite. Trwałość - 7 dni czyli aż do zmycia :)


Wiem, że moje zdobienia nie są szczytem estetyki, ale żeby dojść do perfekcji - trzeba próbować :) Mam nadzieję, że te moje próby nadają się chociaż do obejrzenia :)

34 komentarze:

  1. ale urocza, bardzo fajnie prezentują się stemple na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam stemple, ale nadal nie opanowałam idealnej techniki ich nakładania :(

      Usuń
  2. Ja jestem stemplowym ciamajdą, za nic mi nie chcą wyjść :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się długo męczyłam. Teraz jest już lepiej, dużo daje dobry stempel i dobry lakier, ale generalnie jak patrzę na inne dziewczyny to umieram z zazdrości :D

      Usuń
  3. piękne :) musze w koncu kupic jakis stempelek na próbe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogę wchodzić na Born Pretty Store bo inaczej zawsze zgrzeszę :D

      Usuń
  4. To całkiem ładne próby. A jaka będzie przyjemność, kiedy za kilka miesięcy porównasz efekty do tych dzisiejszych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję, na początku w sumie nic mi nie wychodziło :)

      Usuń
  5. Wspaniałe, bardzo walentynkowe ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie wyglądają te pazurki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Walentynki inspirują. Fajnie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie trochę za dużo tego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, sama nie spodziewałam się, że wyjdzie tak pstrokato :D

      Usuń
  9. Swietne zdobienie!!
    Ja 5min temu skinczylam wojowac ze stempelkami ;) wybralam nieodpowiedni lakier i za szybko wysychal ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku miałam właśnie olbrzymi problem z doborem lakieru - ciągle było coś nie halo :/

      Usuń
  10. Zobaczylabys moje próby zdobienia to byś się usmiala. Twoje stempelki wyglądają bardzo ładnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale wierz mi... tyle razy ile próbowałam te małe serduszka odcisnąć na stemplu to dosłownie kosmos :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Dzięki - bardzo się starałam, ale i tak uważam, że mogłoby być lepiej :)

      Usuń
  12. Pstrokatki. :D
    Ale ładne, ciekawe i pomysłowe. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj pstrokate strasznie, ale w sumie miało być zabawnie i przykuwająco uwagę - no i tak wyszło :)

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem